Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Legia z nowym herbem?!

wtorek, 25 czerwca 2002 16:35
źródło: Nasza Legia

Czy tak będzie wyglądał nowy herb Legii? - rys. Woytek

Jak udało nam się dowiedzieć, w najbliższym czasie może dojść do zmiany...herbu Legii.

"Pasek na logo, który obecnie jest czerwony, do 1957 roku, a więc do momentu, w którym Legia połączyła się z Koroną Warszawa, był czarny. Teraz chcielibyśmy wrócić do tradycji. Nic nie jest jeszcze jednak przesądzone" - stwierdził prezes Leszek Miklas.




Powód? Pieniądze. "Od momentu, kiedy powstała sportowa spółka akcyjna, mamy problem z wyłącznością na obecne logo" - wyjaśnia prezes Miklas. "Wiadomo, że jest ono własnością CWKS-u, z którym od roku staramy się wynegocjować jakąkolwiek możliwość wydzierżawienia praw do tego znaku, tak, by mieć je na wyłączność. Proponowaliśmy rozwiązanie, wedle którego inne sekcje otrzymywałyby od nas część zarobionych w ten sposób pieniędzy, ale nie spotkało się to ze zrozumieniem. W chwili obecnej logo klubu nie jest wykorzystywane tak, jak być powinno. Merchendising jest słabo rozwinięty. Prawdę mówiąc, nie jest rozwinięty w ogóle. Zarzuca się nam, że nie promujemy logo, ale po co mamy to robić, skoro korzystają z tego tak naprawdę tylko piraci? Nie jesteśmy w stanie przebić o wiele tańszych, tandetnych produktów, które są robione gdzieś w piwnicach i sprzedawane na Stadionie Dziesięciolecia. Co gorsza, nie mamy żadnej możliwości tych 'producentów' ścigać. A prawda jest taka, że w polskich warunkach śmiało możemy się porównać do Bayernu Monachium, który zarabia na swoim logo ogromne pieniądze, sięgające nawet trzydziestu procent budżetu klubu. Jeżeli dysponując prawem do logo stworzymy sieć dystrybucji porównywalną z tą, jaka istnieje w Danii czy Belgii, nie wspominając nawet o standardach niemieckich czy angielskich, to na pewno jesteśmy w stanie osiągnąć kwoty zbliżone do tego, co otrzymujemy dziś z biletów. Czyli 10, może 15 procent budżetu. Jak dla nas, są to niebagatelne pieniądze".

Warszawscy działacze chcieliby zacząć od postawienia pawilonu o powierzchni ok.100-150 metrów kwadratowych, który byłby już sklepem z prawdziwego zdarzenia. Konsekwentnie zamierzają też rozwijać sieć sprzedaży. "Marzymy, żeby w ofercie znalazło się praktycznie wszystko: od pościeli poczynając, a na dywanach i obiciu kanap kończąc" - stwierdził prezes Miklas.

Podaj ten news dalej: