Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Odpocząć od koszykówki

sobota, 6 lipca 2002 14:44
Wojciech Majchrzakźródło: Gazeta Wyborcza

- Jak oceniasz sezon który jest za Tobą, sezon po raz pierwszy spędzony w innym klubie?

Wojciech Majchrzak: Na pewno udany. Chociaż w trakcie rozgrywek powiedziałem sobie że będzie to dla mnie najlepszy sezon jeżeli zajmę w lidze 6 miejsce, tak jak to było kilka sezonów temu w Tarnowie. Ponieważ miejsca od 5 do 8 traktowane są mniej więcej na tym samym poziomie, można powiedzieć że wyszedł podobnie jak wtedy gdy pracował w klubie Jacek Gembal. Na pewno jednak zyskałem sporo indywidualnie.


- Zatrzymajmy się jednak przy drużynie. Wydawało się że Legia dysponowała dużym potencjałem. Zespół był oparty na doświadczonych zawodnikach o uznanych nazwiskach. Nie udało się jednak przeskoczyć pewnego pułapu. Zespół zajął 7 miejsce i w rundzie play-off trafił na Prokom.

- W trakcie sezonu zasadniczego w zespole miały miejsce roszady personalne. Byli dobrzy zawodnicy, ale były problemy ze "zgraniem" się. To kosztowało nas porażki ze Spójnią Stargard oraz Pogonią Ruda Śląska. Trafiliśmy do grupy słabszej i musieliśmy walczyć o miejsca 7-8 m.in. z Unią. To nie pozwoliło nam się dobrze przygotować do rundy play-off, gdzie szybko odpadliśmy.


- Zostałeś wybrany zawodnikiem który poczynił największe postępy. Miałeś okazję wystąpić w reprezentacji Polski.

- Była to szeroka kadra powołana przez trenera Dariusza Szczubiała, w celu sprawdzenia przede wszystkim dublerów. Szkoleniowiec chce mieć przegląd graczy którzy mogą zastąpić tych najlepszych. Jak wiadomo na moje pozycji jest w tej chwili tylko Maciej Zieliński, pozostali w naszej lidze to gracze zagraniczni.


- Jakie wrażenia po turniejach w Koszalinie i Pardubicach?

- Z konieczności w większości spotkań grałem jako rozgrywający. Myślę że poradziłem sobie również na tej pozycji. Mam nadzieję na powołanie na główne zgrupowanie, które odbędzie się w sierpniu. Myślę że jeżeli załapię się do tej 14-16 zawodników, to potem łatwiej będzie wskoczyć do "10" która może grać już w meczach.


- W reprezentacji grał również zawodnik Azotów Łukasz Seweryn, który zrobił olbrzymie postępy w ciągu ostatniego roku. Jak oceniasz jego debiut w gronie seniorów?

- Bardzo miły i sympatyczny zawodnik. Olbrzymi talent i już dużo potrafiący. Tacy ludzie jak on mają szczęście. Trafił do ekstraklasy z I ligi, do zespołu w którym mógł od razu grać. Są przecież zespoły w których tacy zawodnicy mimo olbrzymiego talentu nie mają szans na grę ponieważ podstawowa kadra jest bardzo mocna. Dlatego dobrze się dla niego stało że znalazł się w Tarnowie.


- Mimo wakacji na rynku koszykarskim dzieje się sporo ciekawych rzeczy. Gdzie może grać w nowym sezonie Wojciech Majchrzak?

- Dopóki nie podpisze kontraktu to trudno cokolwiek mówić. Z polskich klubów otrzymałem kilka propozycji. Jeżeli jednak miałbym zostać w kraju grałby raczej w Legii. Trener Jacek Gembal chce zbudować zespół oparty na tych samych polskich gracza którzy grali w ubiegłym sezonie. Zresztą sytuacja w klubie powoli się klaruje.


- A co z ofertami zza granicy? Byłeś ostatnio w Salonikach na campie z udziałem sporej grupy zawodników z Europy południowej.

- Była to tzw. Letnia Liga Fiata, na której obecnych było 50 zawodników m.in. z USA. Było także wielu znakomitych trenerów którzy nas obserwują. Zawodnicy są dzieleni na zespoły które grają między sobą. Wszystko jest relacjonowano w telewizji oraz w internecie.


- Z tego co słyszałem to wypadłeś bardzo dobrze.

- Na pewno było nieźle, zresztą pozostali Polacy Piotrek Szybilski i Marcin Stefański też mieli wysokie noty. Byłem szóstym strzelcem rozgrywek. Trenerzy zainteresowali się naszymi osobami. Na konkrety potrzeba jeszcze poczekać kilka dni.


- Czy nie myślałeś o powrocie do Tarnowa?

- Oczywiście że myślałem o Tarnowie. Na pewno czuję wielki sentyment do tego miasta i do drużyny w której się wychowałem. Jeżeli jednak względem mnie ludzie są nie w porządku to ciężko o czymkolwiek mówić. Po prosty klub zalega mi z pieniądzmi jeszcze za poprzedni sezon i z tego co się orientuję, to jest to jeden z większych długów Sportowej Spółki Akcyjnej wobec zawodników. Mimo to jako jedyny nie oddałem sprawy do komornika. Zgodziłem się, postanowiłem czekać. I chyba najgorzej wyszedłem na tym z wszystkich. Ciężko mi jest o tym mówić, na pewno wrócę do Tarnowa w najbliższym czasie, ale nie po to żeby grać tylko po to, żeby odzyskać pieniądze.


- A gdyby udało się uregulować długi w stosunku do twojej osoby. Nie zdecydowałabyś się zostać i grać.

- Po pierwsze musiałaby być stabilizacja finansowa. Niestety przed kolejnym sezonem słyszę że są problemy. Trudno w takiej sytuacji wierzyć komuś na słowo. Są ludzie którzy chwalą się że utrzymali ligę w Tarnowie. A prawda jest taka że to dzięki Polakom klub został w PLK, bo przecież oni cały czas nie dostawali zaległych pieniędzy. To wiązało się z kolei z tym że można było zapłacić obcokrajowcom. Uważam, że jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie obcokrajowców, powinien postawić na młodych graczy.


- Ostatnio dotarła do nas dość zaskakująca informacja o tym że wychowanek Unii, Paweł Mróz, będzie grał w zespole mistrza Włoch, Benettonie Treviso. Co o tym sądzisz?

- Na pewno jest to szansa dla takiego młodego zawodnika. Jeżeli od razu nie będzie miał okazji od razu grać to na pewno podniesie swoje umiejętności. Szkoda jednak że takim zawodnikom nie daje się szansy w kraju, a potem się narzeka że nie ma zdolnej młodzieży.


- Coraz więcej zawodników z Polski, bierze udział w campach w Europie i szuka swojego miejsca za granicami kraju. Dochodzi do tego, co jeszcze 2-3 sezony temu było nie do pomyślenia. Stąd nie chciał przecież nikt wyjechać. Czym to jest spowodowane?

- PLK nie dba o zawodników. Przy formule open ciężko jest się Polakom przebić do podstawowego składu. Dominują zawodnicy zagraniczni. Do tego jeszcze dochodzi salary cap, czyli ograniczenie zarobków krajowych graczy. To ograniczenie nie dotyczyłoby jedynie kilkunastu zawodników przede wszystkim kadrowiczów. Uważam że salary cap mogłoby funkcjonować tylko wtedy kiedy dotyczyłoby wszystkich zawodników, a nie tylko Polaków. Myślę że w związku z tym większość czołowych zawodników wyjedzie za granicę.


- Jakie plany w związku z wakacjami?

- Na pewno chce odpocząć od koszykówki i od wyjazdów. Rozegrałem wszystkie mecze w sezonie. Do tego jeszcze kadra i camp. Co do wyjazdu to jeszcze nic nie planowałem. Na razie ważą się sprawy mojego kontraktu. Jeżeli wszystko zostanie wyjaśnione wówczas może gdzieś wyjadę z żoną i synem.


- Jeżeli zostaniesz w Legii, jaki plan przygotowań?

- 21 lipca spotykamy się w Warszawie. 1 sierpnia jedziemy do Rytra na pierwszy obóz. Drugi obóz mamy w Rowach nad morzem. Potem zaczynamy cykl turniejów. Zagramy m.in. w Mazovia Cup, który w tym roku ma być w wyjątkowo atrakcyjnej obsadzie.


Rozmawiał Paweł Pawłowski

Podaj ten news dalej: