Legia w trzecim meczu podczas zgrupowania w Niemczech i Austrii odniosła pierwsze, za to bardzo efektowne zwycięstwo, strzelając drużynie FC St. Johann dziewięć goli. - Ale to trzecia, a może i czwarta liga austriacka - informuje Ireneusz Zawadzki, kierownik warszawskiego zespołu. W zespole Dragomira Okuki zadebiutował Dariusz Dudek
Oczywiście, wygrana z tak nisko klasyfikowanym rywalem nie stanowi powodu do dumy, ale z drugiej strony w sobotę legioniści zaledwie zremisowali bezbramkowo z Rot-Weiss Erfurt, zespołem również z trzeciej ligi, tyle tylko, że niemieckiej.
Legia w niedzielę wyprowadziła się z dobrze znanego sobie ośrodka w niemieckim Bad Reichenhall (gościła tam już po raz trzeci) i przeprowadziła się do austriackiego kurortu w St. Johann. Miejscowa drużyna gra w trzeciej lidze i bez wielkich sukcesów, więc dla niej sam fakt konfrontacji z mistrzem Polski był wystarczającą atrakcją. Dlatego na stadion przyszło sporo ludzi, głównie wczasowiczów.
Legioniści zagrali na luzie. Już przed przerwą strzelili cztery gole. Pierwsze dwa tego lata zdobył Łukasz Mierzejewski, który nareszcie mógł zagrać w ataku. Dotychczas w kilku sparingach wystąpił na prawej pomocy, a ta pozycja specjalnie mu nie odpowiada. Nieźle natomiast czuje się na niej Petar Djenić. Pomocnik z Crvenej Zvezdy Belgrad strzelił swojego pierwszego gola dla Legii i ponieważ już nie mówi o takich zarobkach, o jakich myślał zaraz po przyjeździe na zgrupowanie, to pewnie zostanie w drużynie, bo przypadł do gustu Okuce. Czwartą bramkę przed przerwą zdobył Marek Citko.
W drugiej połowie w pierwszej linii zagrali Marcin Mięciel i Cezary Kucharski. W tym ustawieniu grywali już w Legii przed laty. Obaj zadali po dwa trafienia, a najładniejszą bramkę spotkania zdobył Mięciel - najskuteczniejszy gracz warszawian okresu przygotowawczego. Do tej pory zdobył w sumie sześć bramek. Wczoraj raz trafił także Dariusz Solnica.
Po raz szósty w sparingach w bramce stał Radostin Stanew. Raz zagrał cały mecz, w pięciu wystąpił po połowie. Biorąc nawet pod uwagę kiepską na ogół klasę przeciwników, to, że do tej pory zachował czyste konto, budzi uznanie - w sumie przez 315 minut. Dla porównania jego zmiennik Artur Boruc sześciokrotnie sięgał po piłkę do siatki. W tym czterokrotnie w przegranym 1:4 spotkaniu ze Spartą Praga.
W meczu z zespołem FC St. Johann zadebiutował Dariusz Dudek. Jego występ na lewej obronie był przyzwoity, ale nawet nie mógł być inny, bo gospodarze prawie nie atakowali. Pozostali z obecnych na zgrupowaniu legionistów nie zagrali, ponieważ są kontuzjowani (nie licząc bramkarza Łukasza Załuski). Wojciech Szala i Stanko Svitlica jednak już trenowali. Kierownik Zawadzki zapytany, czy Svitlica rzeczywiście nie zagrał, dlatego że jest kontuzjowany, odpowiada: - A jak ma grać? Przecież on w ogóle jest nieprzygotowany.
Niedługo na zgrupowanie ma przyjechać prezes Legii Edward Trylnik i wtedy zdecyduje, jaką karę za trzytygodniowe spóźnienie z urlopu wymierzyć Serbowi. Miał być na meczu z Herthą Berlin, ale prawdopodobnie nie zdąży. W środę Legia gra bowiem z tym niemieckim zespołem. Będzie okazja przyjrzeć się grze eks-legionisty Bartosza Karwana.
LEGIA WARSZAWA - FC ST. JOHANN 9:0 (4:0). Bramki: Mierzejewski, Mięciel, Kucharski po 2, Solnica, Djenić i Citko po 1. Skład Legii. I połowa: Boruc - Nowak, Łapiński, Siadaczka - Djenić, Szewczyk, Zganiacz, Citko, Wojtaś - Yahaya, Mierzejewski. II połowa: Stanew - Omieljańczuk, Jóźwiak, Dudek - Solnica, Magiera, Majewski, Vuković, Kiełbowicz - Mięciel, Kucharski.