- Dlaczego chce Pan grać w Legii?
Rudi Gusnić: Wiem wszystko na temat tego klubu. Jest najlepszy w Polsce, startuje w Lidze Mistrzów. Mam ambicje coś z tym zespołem osiągnąć. Dlatego tu przyjechałem.
- A pieniądze? Czy są wyraźnie lepsze niż w Jugosławii?
- Są, ale to nie główny powód. Długo występowałem w przeciętnym klubie. Dla Cukaricki w lidze jugosłowiańskiej rozegrałem ok. 250 spotkań. Musiałem spróbować czegoś nowego.
- Czy nigdy nie miał Pan propozycji zmiany klubu?
- Raz byłem bardzo bliski przejścia do Partizana, ale nasz prezes zażądał za mnie zbyt dużych pieniędzy. Miałem też zagraniczne oferty. Chociaż nie z jakichś wielkich klubów. Najbardziej znany to MTK Budapeszt, ale tam akurat nie chciałem przechodzić. Legia to co innego.
- Tutaj spotka Pan byłego trenera, a także kolegę z zespołu.
- Dragomir Okuka trenował mnie w Cukaricki, a ze Stanko Svitlicą grałem. Dwukrotnie - najpierw jakieś siedem lat temu, a potem przed jego przyjazdem do Warszawy. To, że przyjechałem, to także efekt tego, że był tutaj Stanko.
- Czym jest dla Pana Legia? Odskocznią do kariery na Zachodzie?
- Nawet o tym nie myślę. Chcę osiągnąć sukces z Legią.
Rozmawiał Maciej Weber