Bramkarz Szachtara Donieck Wojciech Kowalewski zostanie prawdopodobnie powołany na towarzyski mecz reprezentacji Polski z Belgią. Tymczasem były golkiper Legii prezentuje słabą formę. Selekcjoner kadry Zbigniew Boniek obserwował Kowalewskiego w meczu Szachtara z Karpatami Lwów. Polak w tym spotkaniu popełnił dwa błędy, które zakończyły się stratą dwóch goli. Pierwsza bramka padła po słabym strzale z 18 metrów. Piłka odbiła się od obrońcy i wpadła tuż obok Kowalewskiego, który zostawił ciężar ciała na jednej nodze i nie zdążył interweniować. Przy drugim golu przepuścił piłkę między rękami po strzale głową z 8 metrów. W ostatniej kolejce ligi ukraińskiej Szachtar niespodziewanie przegrał z Wołyniem Łuck 0-2. Kowalewski ewidentnie "zawalił" drugiego gola, gdyż wyszedł na 12 metr, ale minął się z piłką. Nie popisał się również przy pierwszym trafieniu, wykazując mało zdecydowania w interwencjach na przedpolu. "Kowalewski kiepsko łapał. Pamiętam występ Polaka we Lwowie w meczu z Karpatami. Popełnił tam identyczne, proste błędy. On w ogóle nie radzi sobie na przedpolu. Jeśli tak dalej pójdzie może go zastąpić w bramce bardzo dobry Ukrainiec Witalij Szutkow" – powiedział trener Wołynia, Piotr Kuszłyk, który kiedyś prowadził Widzew Łódź.
Proste błędy Kowalewskiego
środa, 7 sierpnia 2002 09:37
tomeqźródło: Tempona podstawie: Tempo