Aleksandar Vuković: "Myślę, że forma Legii wzrasta. Co prawda nie popisaliśmy się w meczu z Vardarem, ale przecież nie zawsze możemy grać na maksa. We Wronkach na pewno nie będziemy się oszczędzać, chcemy bowiem zrehabilitować się za niespodziewany remis w Grodzisku przed tygodniem. Amica przegrała pierwsze spotkanie, w Warszawie z Polonią, ale to wcale nie jest dla nas dobra informacja. Teraz gospodarze nie mają wyboru, muszą się sprężyć i pokazać naprawdę dobry futbol. Uważam, że - podobnie jak my - drużyna z Wronek zalicza się do głównych faworytów, ma naprawdę silny skład. Tyle że dziś wygra Legia. Nie ukrywam, że bardzo dobrze rozumiem się z Czarkiem Kucharskim."
Remigiusz Sobociński: "Nastroje w zespole są bojowe. Musimy powalczyć o zwycięstwo, bo punkty są nam potrzebne jak nigdy dotąd. Po porażce z Polonią bardzo zdenerwował się prezes Wojciech Kaszyński. Gdy nas upominał, zrobiło się mało przyjemnie. Zarzucił nam, że mało poważnie podeszliśmy do spotkania w Warszawie. Po kiepskim początku sezonu atmosfera jest smutna, więc trzeba ją poprawić. Do meczu przystąpimy z marszu. Oglądaliśmy mecz Legii z Vardarem i dostrzegliśmy, że legioniści nie są w zbyt wysokiej formie. Na pewno jednak w środę w drugiej połowie wyraźnie oszczędzali siły. Odpuścili Macedończykom, żeby lepiej wypaść w meczu z Amiką. Wiemy, że noc poprzedzającą dzisiejsze spotkanie spędzili w hotelu obok naszego stadionu. Nikt jednak nie "uprzyjemniał" im pobytu. A Amica i tak wygra!"
"Vuko" i Sobociński przed meczem
sobota, 10 sierpnia 2002 11:50
źródło: Przegląd Sportowy