- Graliście mecz z trzecioligowcem, ale chyba denerwował się Pan przed debiutem?
Marek Saganowski: Wbrew pozorom to nie było łatwe spotkanie. Przeciwnicy momentami zachowywali się jak piłkarze z ekstraklasy. W takiej konfrontacji, kiedy twój klub skazany jest na zwycięstwo, jedno małe potknięcie i można wiele stracić. Tak, denerwowałem się przed meczem.
- Czy Marek Saganowski jest zadowolony ze swojej postawy na boisku?
- Przede wszystkim cieszę się z tego, że zdobyłem gola.
- Jaka jest różnica między grą w koszulce Legii, a grą w barwach Odry Wodzisław?
- Legia jest mistrzem kraju, a Odra tylko próbowała w poprzednim sezonie się zbliżyć do tego osiągnięcia.
- Czego spodziewa się Pan po występach w warszawskim zespole?
- Na pewno będę robić wszystko, by wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. W żadnym wypadku nie mogę sobie pozwolić na wypadnięcie poza meczową osiemnastkę. W Legii chciałbym ustabilizować formę i przypomnieć wszystkim, że naprawdę potrafię grać w piłkę.
Rozmawiał Rafał Tymiński