Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Dyletantom mówię STOP i las... bez Vegas

sobota, 14 września 2002 21:19
Jacek Filipiuk

W ostatnim czasie nad Łazienkowską powiało informacją jakoby klub miał obniżyć kontrakty zawodnikom, którzy nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Marek Citko, Rafał Dębiński, Tomasz Łapiński, Sebastian Nowak, Maciej Sawicki, Rafał Siadaczka, Dariusz Solnica i Krzysztof Szewczyk - tych piłkarzy prawdopodobnie czeka obniżenie kontraktu. Prezes Edward Trylnik uznał, iż aktualnie wspomniani legnioniści zasługują na mniejsze zarobki niż w momencie, gdy podpisywali umowę z klubem.

I słusznie! Legia jest w trudnej sytuacji finansowej i kroki, które ma podjąć prezes, są normalnością. W tym momencie przypominają mi się słowa jednego z wybitnych polskich ekonomistów, który swego czasu powiadał: "Żeby mieć trzeba zabrać, żeby dać trzeba brać".

Do sytuacji, w jakiej znalazł się prezes Legii, pasuje pierwszy człon wspomnianego przysłowia. Cięcia nie dotkną zawodników, którzy prezentują dobrą formę, lecz tych, którzy jak na razie zawodzą. Gdy czytam wypowiedzi prasowych gwiazdorów, to ogarnia mnie pusty śmiech. Do takich medialnych gwiazdorów (szkoda, że nie boiskowych) zalicza się m.in. Marek Citko. Mam wrażenie, że
sprawą priorytetową w karierze "Citka" jest niewielki papier z napisem PLN. Co niektórzy muszą trochę spokornieć!

Citko nie spełnia pokładanych w nim nadziei i wykazuje się niską kulturą osobistą w sprawie obniżenia jego kontraktu z powodu spadku formy. Wstyd! Pan Marek zapiera się, że nie chce zarabiać mniej, jednocześnie nie podaje żadnych konkretnych argumentów, które poparłyby jego tezę. Każdy chce mieć "mamonę", jednak trzeba zrozumieć pewne sprawy i do pewnych spraw trzeba dorosnąć.

Canal Plus zmniejszył dotacje dla klubów o 40%, czego naturalnym następstwem jest zaciskanie pasa w klubowym budżecie. Citko
mówi, że cięcia powinny dotknąć wszystkich zawodników. Nieprawda! Dlaczego Tomasz Łapiński czy Sebastian Nowak mają być tak samo traktowani jak np. Cezary Kucharski? Ten, kto gra słabo, zarabia mniej... tak jest na całym świecie. Łapiński
zapowiedział, iż odwoła się od decyzji klubu. Chyba niekiedy mamy do czynienia z piłkarskimi dyletantami. "Łapa" ciągle
leczy coraz to nowe kontuzje, jego kontrakt podobno jest wysoki jak na polskie realia. Pokory trochę Panowie! Pokory! W mojej opinii, o dobry kontrakt Citko, Łapiński i inni "oburzeni" powinni walczyć na boisku a nie drodze prawnej. Takim dyletantom, którzy prezentują słaby poziom na boisku, jak i poza nim, należy powiedzieć STOP! Po prostu.


Niedawno jak grom z jasnego nieba spadła informacja o tym, iż turecki inwestor, pan Toy chce wybudować w okolicach Białej Podlaskiej nasze rodzime Las Vegas. Na terenie lasu, który ma zostać wycięty w przyszłości stanie (miejmy nadzieję) tor Formuły 1, Uniwersytet, szereg klinik medycznych, nowoczesny stadion itd. Nas kibiców oczywiście najbardziej interesuje budowa stadionu z prawdziwego zdarzenia, którego w Polsce jak na razie nie ma.

Inwestor deklaruje, że budowa Las Vegas w okolicach Białej Podlaskiej zakończy się za 3 lata a na otwarcie zostanie zaproszony Aleksander Kwaśniewski oraz George
Bush i Władimir Putin. Stadion na kilkadziesiąt tysięcy miejsc pełniłby funkcję Stadionu Narodowego. Pytanie: czy pan Toy znajdzie środki na budowę bajecznej inwestycji? Na razie z Las Vegas jest tylko las...

Podaj ten news dalej: