Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Kto tak naprawde jest antybohaterem?

wtorek, 17 września 2002 16:39
Kibicźródło: Forum

Zapraszamy do przeczytania odpowiedzi na artykuł (o prezesie i sytuacji w Legii Warszawa) zamieszczony w drugim numerze nowego koszykarskiego czasopisma "Koszykówka PLK"


Artykuł jest z 16 września 2002r., a jak już wszystkim wiadomo (oprócz Gazety PLK) Legia ma sponsorów i to dwóch!!!!

Umowy ze sponsorami nie są uzgadniane i podpisywane w jeden dzień, czy jeden miesiąc, ale trwa to znacznie dłużej i autor artykułu powinien o tym wiedzieć.

Autor smuci się, iż koszykarze ciągle czekają na kontrakty, gdyż zapewne autor jest nie dzisiejszy i nie rozumie jednej podstawwej reguły, że za kontrakty się płaci.

Autor zachwyca się tym, iż Czarni wygrali licytację z Legią o Lee Wilsona, ale autor nie zauważa jeden, bardzo ważnej rzeczy, która jest niemal wymogiem w cywilizowanym świecie, a mianowicie, o tym, iż aby licytować trzeba mieć pieniądze.

Autor twierdzi, że bez gospodarza każdy dom sie zawali, ale zapomniał dodać, że Hala Legii ma nowego, dobrego gospodarza, który w trosce o to, by hala (dom) się właśnie nie zawaliła - ją remontuje.

Drogi autorze tak niewiele trzeba, by napisać artykuł, ale wiele trzeba, aby go napisać z sensem i zgodnie z rzeczywistością, ale widać Pan jeszcze do tego nie dorósł, a szkoda, że tak poważna instytucja jak PLK firmuje wypociny jakiegoś dzieciaka.

Pozwolę sobie więc w skrócie uzmysłowić Tobie drogie dziecko sytuację w Legii Warszawa.

Nazwanie Prezesa Całki antybohaterem tygodnia, akurat w tym tygodniu, gdy podpisał umowy z dwoma sponsorami, to szczyt bezczelności zwłascza, że drogi dzieciaczku motywujesz swoją kandydaturę brakiem pozyskania sponsorów.

Rozmowy ze sponsorami to nie pogawędka z kolesiami - z piaskownicy, ale poważne, szalenie delikatne i wymagające ustalenia mnóstwa nie tylko szczegółów, ale także odpowiedzialnych i wiążących obie strony umów. Tragiczna śmierć syna - Prezesa Legii trochę opóźniła harmonogram rozmów i autor powinien nie tylko o tym wiedzieć, ale także zrozumieć zaistniałą sytuację, tak jak zrozumieli to nie tylko trenerzy, ale i zawodnicy Legii - godząc sie na ostateczne podpisanie kontraktów i wypłacenie wynikających z nich sum w terminie późniejszym.

Autor pisze, że w klubie wydawano pieniądze, których nie było - szkoda, że brak jakiegokolwiek przykładu, bo przyzna się szczerze , że jestem ciekaw jak można wydawać coś czego zdaniem autora nie ma!!!!!!!!! Rozumię, iz przykładu nie było, bowiem dziecinna fantazja nie była już w stanie wymyślić nic konkretnego.

Postaram sie więc naprowadzić autora na własciwy tor. W Legii nie wydawano żadnych pieniędzy, których nie było, bo to jest niemożliwe, ale............ z powodu źle skonstruowanych umów sponsorskich przez poprzeniego Prezesa włodzimierza Nowaka - znaczna część wynikających z tych umów pieniedzy nigdy do klubu nie trafiła, a poprzednie kontrakty były podpisane na podstawie umów ze sponsorami Sponsorzy zawiedli, a kontrakty należało uhonorować, więc powstały zadłużenia właśnie z tego powodu, a nie z powodu wydawania pieniedzy, których nie było jak to w swej dziecinnej fantazji sugeruje autor artykułu.

Autor twierdzi, że "Legia miała zaczątek dobrego zespołu - młodych zawodników, chętnych do pracy, do których można było dorzucić kilku klasowych obcokrajowców i walka o wielkie cele, może nawet o finał PLK?"

I znowu coś się autrowi pomieszało, gdyż pisze " miała", a wystarczyło zadzwonić do klubu, czy spojrzeć w pierwszą lepszą gazetę, choćby pierwszy numer "Koszykówki PLK", aby się dowiedzieć, że Legia wciąż ma tych samych zawodników co w ub. sezonie. A czy Polscy koszykarze są źli, czy trzeba koniecznie ściągać obcokrajwców, aby walczyć o laury w PLK. Czy to źle, że Legia gra krajowym składem, a może to przestępstwo, a może to okradanie władz polskiej koszykówki, bowiem nie wpłyna pieniądze z klubu za zatrudnienie cudzoziemców. A może autor nie jest dzieckiem, tylko działaczem i szykuje się mniejsza kasa, bo wpływy miejsze?????, więc stąd to niezadowolenie i zarzuty pod adresem działaczy Legii, że nie zatrudniają cudzoziemców.

Nie podpisane kontrakty, brak sponsora, waląca się hala - poprostu apokalipasa oczyma autora artykułu, a rzeczywistość jest zgoła odmienna.

Sponsor jest, a nawet dwóch i wszyscy w Legii wiedzą, że od 1 listopda wynikające z tych umów pieniądze znajdą się na koncie Legii, dziwne, ze koszykarze się nie martwią i trenują z wielkim zapałem, jak choćby w Rytrze, gdzie gościli na zgrupowanie na obiektach jednego ze sponsorów, który juz wtedy opłacał przygotowania Legii, ale autor wie lepiej, że Prezes Legii stracił zainteresowanie i Legia nadal bez sponsora, choć on był z Legia cały czas od zakończenia poprzednich rozgrywek, on czyli prezes i sponsor.

Podaj ten news dalej: