Tuż po 14.45 samolot z Amsterdamu z legionistami na pokładzie wylądował na warszawskim Okęciu. Naszych piłkarzy powitały liczne "oddziały" prasy, byli także kibice. Zawodnicy krótko opowiadali o wrażeniach z Utrechtu, zaś Drago nie ukrywał radości z osiągniętego wyniku. Najdłuższego wywiadu udzielił jednak nie trener czy kapitan Legii, lecz... naczelny "Naszej Legii" Wiesław Giler. Pytania reporterów dotyczyły zamieszek na trybunach, do których doszło po pierwszej bramce dla Legii. Pan Giler odpowiedział krótko - awanturę rozpoczęli Holendrzy, obrzucając sektor Legii petardami, kamieniami i butelkami. W rewanżu z sektora zajmowanego przez warszawiaków poleciała w kierunku Utrechtu raca świetlna.
Wrócili
piątek, 4 października 2002 16:38
turystka_CF