Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Czy będzie przełom?

poniedziałek, 7 października 2002 10:08
Poll

Co to jest?

1. Włochy 5.000

2. Polska 4.875 (mamy jeszcze 3 drużyny, w zeszłym sezonie
po odpadnięciu wszystkich nagraliśmy 4,125 w poprzednich latach było jeszcze
gorzej)

3. Izrael 4,833

4. Włochy 4,375

5. Anglia 4,111


Trudno uwierzyć, ale taki jest na dzień dzisiejszy dorobek punktowy federacji piłkarskich biorących udział w rozgrywkach LM i Pucharu UEFA.
Gdyby nie dwie ewidentne wtopy naszych klubów, a za takie uważam remis Legii
z Vardarem Skopje i porażkę Amiki w rewanżu z Servette Genewa - Polska
byłaby na pierwszej pozycji. Jasną sprawą jest, że rozgrywki dopiero się
rozpędzają i kraje takie jak Włochy, Hiszpania czy Niemcy mając sporo drużyn
w obu pucharach szybko odbiją się od Polski czy Izraela, dlatego taką
klasyfikację można traktować z lekkim przymrużeniem oka. Jedno jest pewne,
dla Polski jest to najlepszy sezon od czasów występu Legii w Lidze Mistrzów.
Mamy trzy kluby w II-ej rundzie Pucharu UEFA, zaczynaliśmy sezon z miejsca
22 dzisiaj jesteśmy na 17, czyli odrobiliśmy straty ostatnich 6-ciu lat.
Właśnie zdobywanie kompletu punktów z rywalami będącymi w zasięgu, nawet
przy porażkach będących nie do uniknięcia (np. z Barceloną), to najlepszy
sposób na stopniową odbudowę siły naszych klubów. Także Polonia, która
zakończyła rozgrywki pokonała FC Porto, jako pierwsza polska drużyna
zdobywając cenne punkty (wcześniej żadna nawet nie strzeliła im gola),
ciekawe co by było gdyby pierwszy mecz grała u siebie i byłby taki wynik -
sensacja na całą Europę. Nawet nasi komentatorzy zauważyli, że coroczne
trafianie w eliminacjach LM na Barcelonę, MU, czy inne potęgi to nie do
końca zły los.


Słusznie postępują Legia i Wisła, że bardziej koncentrują się na meczach w
Pucharze UEFA niż na naszej lidze, choć tam także radzą sobie przyzwoicie.
Dochodząc do trzeciej - czwartej rundy PUEFA Legia zarobi więcej pieniędzy
niż wynosi jałmużna z Canal +. Z tego co wiem umowa z C+ została zawarta
przez PZPN, któremu Legia dała pełnomocnictwa, jednak w umowie był zapis o
kwotach minimalnych. Jeżeli PZPN zszedł poniżej tych kwot, to po prostu
przekroczył pełnomocnictwa i umowa jest nieważna. Legia może więc odsprzedać
prawa do transmisji temu co da więcej - szantaż ze strony PZPN i groźby
degradacji do II-ej ligi to zwykły rozbój. Aby rozwiązać problem, należy
radykalnie zmniejszyć ligę (żadnych odstępstw od reformy), nie może być tak
że kilka polskich klubów, które mogłyby ruszyć na podbój Europy ma kłopoty
finansowe, a pieniądze z praw do transmisji dzielone są tak aby utrzymać
kluby bez pieniędzy, bez sukcesów i co najważniejsze bez kibiców. Kluby
takie jak Legia, Widzew, GKS, Lech, Wisła czy Amika, powinny domagać się
innego dzielenia pieniędzy (dobrze rokuje utworzenie grup mistrzowskiej i
spadkowej w naszej zreformowanej lidze). Pieniądze z praw do transmisji
powinny być przyznawane tak jak w LM, za zdobyte punkty, ale oprócz tego
powinien być uwzględniany wskaźnik frekwencji na stadionach. Nie może być
tak, że klub znany w całej Europie, dostaje porównywalne pieniądze do
takiego, na którego mecze przychodzi 1000 osób. Można ewentualnie zastosować
ankietę, w której abonenci C+ wypowiedzą się, których drużyn mecze chcą
oglądać. Przy kilku dobrych drużynach poziom pozostałych też będzie
stopniowo wzrastał, co z resztą świetnie widać po przebiegu tegorocznych
rozgrywek ligowych. Jednak to kluby grające w europucharach są naszą
wizytówką i PZPN powinien robić wszystko by ułatwić im jak najlepszy występ
za granicą. Odmowa przełożenia meczu, zmiany godzin rozgrywania to SKANDAL
!!!.


Teraz czekamy na losowanie II-ej rundy, tym razem żadnej z polskich drużyn
nie "grozi" rozstawienie, więc rywal klasy Utechtu, czy Servette byłby
szczęśliwym losem. Ostatni raz do III-ej rundy Pucharu UEFA polska drużyna
dotarła w sezonie 1994/1995 - był to GKS Katowice. Dzisiaj mamy w drugiej
rundzie aż trzy drużyny, liczę, że choć jednej się uda. Jeszcze jeden - dwa
takie sezony, to jeżeli mistrz Polski spotka Barcelonę, to najwyżej w fazie
grupowej Ligi Mistrzów, bo będąc rozstawiony w eliminacjach LM trafi na
łatwego rywala. Zresztą nie tylko mistrz, bo obecnie tylko dwa miejsca w
rankingu dzielą Polskę od drugiej drużyny w eliminacjach Ligi Mistrzów - aż
trudno uwierzyć!

Podaj ten news dalej: