Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Riposta

czwartek, 10 października 2002 21:15
MaxyM

Nie wiem czy zauważyliście pewna stałą tendencję. Mianowicie Legia to klub medialny jak mało, który i tu tkwi problem. Bo z braku tematów bądź własnej weny/inwencji twórczej - barany od pióra piszą o Legii co im do pustego łba wpadnie. Często (chyba) w pijackim widzie wymyślają cos i robią z tego aferę, która mimo sprostowania i tak się ciągnie przez dłuższy czas za zawodnikami bądź klubem. Co gorsza masa bzdurnych artykułów (na poziomie gówniarzy piszących za okładkami zeszytów głupich tekstów) zwiększa się wraz z forma Legii. Im lepsza gra i wyniki tym więcej debilnych "newsów", "rewelacji" i "spostrzeżeń". Ostatnio do tego doszły swoiste prywaty ludzi, którzy Legii nie lubią jako klubu i otoczki z nim związanej (w tym kibiców). Osobnicy ci wypływają na powierzchnie jak cos (wynik), nie pójdzie po ich myśli. Takie przypadki mięliśmy po meczu z Wisła, taki przypadek mamy po meczu z Polonia. Najgorsze jest to, ze taki człowiek napisze artykuł i jest (o zgrozo) z siebie zadowolony, myśli ale mam cięte pióro i jak im dowaliłem. Prawda jest taka, że ośmiesza się tak doszczętnie, że jak by wiedział to by więcej bal się napisać ramówkę programu TV Puls. Najlepsze są zdania typu - najczęściej słyszało się w autobusie - hmm sc-fiction - nie ma powiedziane jechałem, ale w autobusie słyszało się - w którym (nie chodzi o linie), o której godzinie ? Słyszało się, kto to słyszał, kto widział ? Z jednego wyimaginowanego autobusu nagle powstaje uogólnienie, uproszczenie i w końcu określenie, ze każdy kibic jadący na mecz derbowy chlał na umór tanie piwa z puszki (w autobusie), do tego szukał ludzi w czarnych szalikach żeby ich zabić a jedyne czego oczekiwał to nie gwizdka rozpoczynającego mecz, tylko chwiejnego kroku i zamętu we łbie od alkoholu - jednym słowem czekał aż się uchla jak meserszmit. Dalej się dowiadujemy, że kibice na widok swoich piłkarzy zaczęli bluzgać (wszyscy, łącznie z matkami i dziećmi a i paroma księżmi) i pastwić się nad wszystkim co żyje w promieniu 2km. Legia mając miażdżącą przewagę i oddając ponad 20 strzałów na bramkę grała słabo, a Polonia przegrywając 4-1 nudziła się na swoim polu karnym, a piłkarze umierali ze śmiechu widząc jak nudno gra Legia - jednym słowem o dziwo nie usiedli na murawie i patrzyli jak Legioniści maja kłopot z dostaniem się na ich pole karne. Kibice Legii nie sprostali oczekiwania autora i zamiast rzucać kamieniami i krzesełkami w kibiców Polonii, wsparli ich duchowo kiedy Policja przeprowadzała (siła) porządek w ich sektorze. Tak nie można, bo przecież drogi autor napisał wcześniej, że kibice Legii są zadni mordu na ludziach w czarnych szalach - wiec kiedy zsolidryzowali się w tym momencie z kibicami drużyny przeciwnej byli jeszcze większymi bydlakami bo ich wsparli co autorowi nie było na rękę po zapewne skrzętnych notatkach o autobusie pisanych siedząc na fotelu we własnym samochodzie.

Mnie osobiście boli fakt, ze w normalnym kraju za taki artykuł, dziennikarz wyleciał by na zbity pysk i musiał by tłumaczyć się w sądzie (pozwany od klubu po kibiców) za swoje obraźliwe, obłudne i chamskie teksty - ale nie u nas. Pogrążony w dumie swojej "ostrej pracy" będzie czekał na następną okazję...

Podaj ten news dalej: