
Podczas wczorajszego meczu Legia - Widzew doszło do zamieszek na murawie stadionu Wojska Polskiego. Atmosfera była znakomita do 79 minuty, kiedy to kibice zgromadzeni na sektorze gości rozmontowali część ogrodzenia (widzicie to na zdjęciu), odpalili race i wbiegli na murawę. Ruszyli w stronę flag legionistów.

Warszawianie gdy tylko zorientowali się, że Widzew "buszuje" po boisku, zaczęli wspinać się na płot, aby bronić swoich świętych barw. W pewnym momencie część płotu na Żylecie nie wytrzymała i runęła na murawę (zdjęcie drugie). Kibice wojskowych nie byli jednak bardzo agresywni, zależało im tylko na obronie własności. Trochę za późno interweniowała Policja, bo już wcześniej fani Legii zapędzili gości do ich sektora. Prewencja zachowała się nawet dobrze i nie prowokowała kibiców. Fani Legii na apel Krytej "wracajcie, wracajcie", piłkarzy i trenera Okuki wrócili na swoje miejsca i mecz został dokończony.
Skandaliczne zachowanie widzewiaków
sobota, 26 października 2002 08:23
Woytek