- Czy sądzisz, że macie jeszcze szansę awansu do III rundy Pucharu UEFA?
Stanko Svitlica: Na pewno nie taką, jak jeszcze we wtorek po południu... Nikt jednak nie mówi, że nie możemy sprawić niespodzianki.
- Z trybun wyglądało, jakbyście pod koniec meczu z Schalke byli z Czarkiem Kucharskim wolniejsi. Czy to efekt zmęczenia?
- Sporo nas kosztowało doprowadzenie do wyrównania. Szkoda tej ostatniej minuty, Niemcy wcale nie byli lepsi od nas...
- Czy mierzysz w tytuł króla strzelców polskiej ligi?
- Niekoniecznie. Bramki może strzelać Żurawski, pod warunkiem, że my będziemy mistrzami Polski.
- Z kim najlepiej gra Ci się w ataku? Czy nie obawiasz się konkurencji ze strony Marka Saganowskiego i Maćka Sawickiego?
- Zdecydowanie z Czarkiem Kucharskim. Saganowski i Sawicki to dobrzy napastnicy. Jeśli nie będę mógł zagrać, jestem pewny, że godnie mnie zastąpią.
- Jak się czujesz po urazie w meczu z Widzewem?
- Wszystko jest w porządku, nic mnie nie boli. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby udało mi się uniknąć kontuzji do końca sezonu.
- Jesteś zadowolony z pieniędzy, które dostajesz w Legii?
- Płacą dobrze, ale to tak jak z grą ? zawsze może być lepiej.
- Czy przyjąłbyś propozycję np. z Widzewa Łódź?
- Zdecydowanie nie. Nie chcę grać w żadnym innym klubie w Polsce, tylko w Legii.
- Co sądzisz o naszych kibicach? Stajesz się ich idolem...
- Są najlepsi na świecie!
- A gdybyś porównał ich do jugosłowiańskich?
- Tam przoduje Partizan i Crvena Zvezda. Niemal dorównują fanom Legii.
- Czy sądzisz, że słusznie ukarano nas za ?zadymy? na meczu z Widzewem?
- To bardzo smutne, że w ogóle doszło do takich wydarzeń. W związku z meczem z Schalke na pewno niemieckie media często je pokazywały, co nie zrobiło dobrej reklamy polskiej piłce. Nie uważam jednak, że PZPN powinien nas karać. Było przecież widać, że wszystko zaczęli pseudokibice Widzewa.
- Pamiętasz swoją pierwszą bramkę dla Legii?
- Nie zapomnę jej do końca życia - to był bardzo ładny gol z wolnego w meczu z Radomskiem.
- Liczysz na grę w reprezentacji Jugosławii, czy mógłbyś być kolejnym Olisadebe?
- Bardzo podoba mi się w Polsce, ale chcę bronić jedynie barw Jugosławii. No i oczywiście Legii!
- Jako obcokrajowiec, jak oceniasz polską ligę i reprezentację?
- Liga jest na bardzo dobrym poziomie. Byłem też pod wrażeniem gry drużyny Jerzego Engela. Trenerowi Bońkowi trzeba jeszcze dać trochę czasu.
- Jak spędzasz wolny czas?
- Najczęściej w domu. Czasem odwiedzają mnie Rudi Gusnić, ?Aco? Vuković i Radostin Stanew.
- Podobno mieszkasz na Ursynowie, czy spotykasz się tam z przejawami sympatii?
- Tak! To bardzo miłe, kiedy kibice zagadują mnie czy pozdrawiają.
- Gdzie chodzisz na piwo?
- Do domu.
- Podobają Ci się warszawskie dziewczyny?
- Są ładne, ale ja mam żonę, którą bardzo kocham!
- Słyszałem, że jest w ciąży ? kiedy spodziewacie się potomka?
- Na przełomie stycznia i lutego.
- Syn czy córka? Rozumiem, że jeśli córka, to dostanie na imię Legia?
- Nie wiem, ważne, żeby dziecko było zdrowe i grało w piłkę w Legii. A takie imię to całkiem dobry pomysł (śmiech).
- Żona została w Jugosławii?
- Nie, jest ze mną w Polsce.
- Czy pojedziesz na przerwę zimową do ojczyzny? Pewnie tęsknisz za krajem...
- Zostaję w Warszawie. Nie tęsknię zbytnio, dobrze się tu czuję.
- Do kiedy masz podpisany kontrakt z Legią?
- Kończy się za półtora roku.
- Chciałbyś grać w Warszawie do końca kariery?
- Nie miałbym nic przeciwko temu.