Sezon 2013/14 w II lidze nie dobiegł jeszcze końca, ale już dziś można stwierdzić, że liga potrafi zaskakiwać. Początkowo jednym z faworytów rozgrywek wydawała się drużyna Muszkieterów Nowa Sól, mająca stanowić bezpośrednie zaplecze zielonogórskiego zespołu grającego w ekstraklasie.
Ligowe niespodzianki
Zespół ten, po wspaniałym początku rozgrywek, zaczął przechodzić kryzys - zarówno personalny, jak i finansowy. Z klubem pożegnał się m.in. doświadczony trener, a ekipa z Nowej Soli zaczęła ponosić porażki. W fazie play-off Muszkieterowie odpadli już w pierwszej rundzie z AZS-em Toruń, co z pewnością było sporą niespodzianką.
Drugą z największych niespodzianek jest spadek z ligi Basketu Piła. Drużyna, która miała całkiem niezły początek sezonu (m.in. wygrane z GTK, AZS-em Toruń), a do tego potrafiła napędzić stracha legionistom na Torwarze, w ostatnich miesiącach spisywała się poniżej oczekiwań. Drużyna potrafiła grać jak równy z równym na wyjeździe z Muszkieterami, by przegrywać - choć nieznacznie - w pojedynkach z niżej notowanymi ekipami, jak Polonia, SMS, czy Basket Suchy Las. W lutym wyrwali punkty tylko Polonii, a w fazie play-out przegrali wszystkie trzy spotkania, w słabym stylu żegnając się z ligą porażką 50-102 w Suchym Lesie.
Kto jeszcze zaskoczył? Wydaje się, że na więcej stać było drużynę SMS-u, która była o włos od awansu do play-off. Mało kto natomiast spodziewał się tak dobrej formy, szczególnie od grudnia Noteci Inowrocław. Zespół KSK jest o krok od awansu do finału play-off o I ligę.
