Oto wypowiedź prezesa Pol-Motu na temat artykułu, który ukazał się w dzisiejszej "Rzeczpospolitej": "W artykule jest tylko część prawdy. Ofertę sprzedaży udziałów w spółce wysłaliśmy do PZU, ale nie tylko. Szukamy współinwestora albo firmy, która wykupi część udziałów. Teraz jest czas, w którym większość firm tworzy przyszłoroczne budżety promocyjno-reklamowe. Ale odpowiedzi, niestety, nie dostaliśmy od żadnej firmy. Prawda jest taka: wysłaliśmy oferty, odzewu nie ma. Nie podaliśmy żadnej ceny w naszej ofercie, bo po prostu jest to sprawa otwarta. Jeśli będzie ktoś chętny, na pewno porozmawiamy, będziemy negocjować. I jeśli dojdziemy do porozumienia, to sprzedamy część udziałów, może wszystkie. Jeśli nie - zostanie Pol-Mot.
Legię czeka sporo inwestycji, m.in. prawdopodobna jest budowa nowego stadionu i zagospodarowanie terenów przy Łazienkowskiej. Pol-Mot sam nie dałby rady podołać wszystkiemu. Skala inwestycji jest za duża, stąd szukamy innych inwestorów bądź współinwestorów. Rozesłaliśmy oferty, jak to się robi na całym świecie, do wielkich towarzystw ubezpieczeniowych, banków, firm związanych z paliwami, wielkich koncernów. I czekamy na odpowiedź.
Długi Legii zamykają się w tej chwili w kwocie ośmiu milionów zł. Trzy miliony jesteśmy winni piłkarzom za mistrzostwo Polski, pięć innym wierzycielom. Klub ma płynność finansową, w tym sezonie nie ma żadnych zaległości."
Zarajczyk wyjaśnia
czwartek, 7 listopada 2002 15:30
źródło: Gazeta Wyborcza