- Witam Pana Trenera. Na wstępie podziękowania za piękny rok. Czy na Pańskiej liście życzeń znaleźli się Cetnarowicz i Rocki, bo według prasy, działacze prowadzą z nimi rozmowy?
Dragomir Okuka: Ten pierwszy - nie wiem kto to jest... Ten drugi bardzo dobry zawodnik - może by się przydał Legii.
- Kto dojdzie do Legii w przerwie zimowej?
- Wszystko zależy od pieniędzy, od kasy, a ona w tej chwili jest niezbyt pełna... Jest kilku zawodników, których byśmy chcieli, ale wszystko zależy od pieniędzy.
- Czy postawiłby Pan 1000 dolarów na to, że Legia obroni tytuł Mistrza Polski?
- Postawiłbym i więcej - muszę być i jestem optymistą.
- Dlaczego Legia nie jest teraz w czubie tabeli?
- Wszyscy mówią, że kto pierwszy na jesieni, ten nie wygra ligi - ale to żart. Mamy dobrą pozycję, małą stratę i trzeba się dobrze przygotować do wiosny i spróbować wygrać znów mistrza. Będzie trudno, ale możemy sobie poradzić.
- Dlaczego ostatnio Darek Dudek już nie wychodzi w podstawowej "jedenastce"?
- Darek to bardzo dobry gracz. Myślę, że w kilku meczach, które rozegrał, wzmocnił Legię. Ale miał problemy z pachwiną i nie grał wszystkich spotkań. Po operacji będzie już coraz lepiej i być może będzie grał w wyjściowym składzie.
- W czym obecnie, według Pana, Szala jest lepszy od Dudka?
- Niestety, ani Szala ani Dudek nie grają na swych optymalnych pozycjach. Szala gra na prawej pomocy, bo nie miał kto tam grać. On najlepiej czuje się na boku i środku obrony - jak i Dudek. Ale jestem zadowolony z Szali i jego gry.
- Czy Stanko może poprawić szybkość podczas przerwy zimowej. Czy osiągnął już maksimum szybkości?
- Szybkość albo masz, albo nie masz, albo się z nią urodzisz, albo nie. Wszystko można poprawić, ale szybkości nie bardzo. Stanko i tak poprawił się i grał połowę sezonu wspaniale.
- Proszę uszeregować według przydatności do drużyny: Majewski, Piekarski, Vuković, Zganiacz.
- Piekarski od dawna nie gra w Legii. Kto będzie grał na boisku, decyduje bieganie, walka. Ja stawiam na Majewskiego, Vukovica i Zganiacza, ale Piekarski to też bardzo dobry zawodnik.
- Jest Pan zadowolony z formy Moussy Yahai?
- Nie, to jeden z zawodników, który mnie najbardziej rozczarował. Dobrze się przygotował do sezonu, ale na początku miał kłopoty z kibicami, później złapał kontuzję. Jestem nim trochę rozczarowany.
- Czy Marek Citko jest naprawdę słaby?
- W czerwcu tego roku wrócił do Legii, ja mu dałem szansę. Citko bardzo dobrze przepracował cały okres przygotowań, ale w pierwszym meczu złapał poważną kontuzję i nie mógł po niej wrócić do pełnej dyspozycji. To bardzo dobry zawodnik i w innej drużynie będzie się dobrze prezentował.
- Dlaczego w pierwszym składzie brakuje szybkiego Wróblewskiego?
- Moim zdaniem to jeden z graczy o największej przyszłości w polskiej piłce. Ale w ostatnim sezonie złapał jedną, dwie kontuzje. Trzeba czasu, aby wrócił do pełnej formy.
- Chyba nie lubi pan Jacka Magiery?
- O żadnym z zawodników nie mogę powiedzieć - lubię, nie lubię. Każdemu ufam i każdego szanuję. Wszyscy, którzy u mnie grali, to wspaniali zawodnicy. Jacek dostał u mnie więcej szans niż u innych trenerów. A że ostatnio grają inni - cóż... Pogadaliśmy i zaakceptował moje decyzje.
- Dlaczego Surma dostał miejsce w składzie za darmo? Dlaczego Magiera nie mógł z nim rywalizować?
- Myślę, że nikt nie dostał w Legii miejsca za darmo. Surma to jeden z zawodników, których chwalę od dawna. To, co on teraz gra, to bardzo dobra robota. W Legii występują ci, którzy są najlepsi. Którzy swe możliwości nie potwierdzają w rozmowie z dziennikarzami czy kibicami, ale na boisku.
- Czy Tomek Sokołowski wznowił już treningi i co się z nim dzieje?
- Nie wiadomo, co będzie dalej z Sokołowskim - robi badania, trochę trenuje na siłowni, znów będzie trenował. To była w tym sezonie największa strata Legii - brak Tomka na prawej pomocy.
- Co się dzieje z Kucharskim, dlaczego strzela tak mało bramek?
- Czarek ma bardzo trudny cały rok - walczył cały sezon, później poszedł do kadry i nie miał urlopu. Nie zaskoczyło mnie, że stracił na koniec rundy formę. Grał, bo to jeden z kluczowych zawodników Legii. Na wiosnę już będzie lepiej - wróci forma i będzie znów "starym Czarkiem", który będzie asystował i strzelał gole.
- Czemu ostatnio Vuković spuścił z tonu?
- Prawda - Vuković nie grał pół sezonu najlepiej. Trudno mu, bo wszyscy na niego uważają, krótko go kryją, pilnują... Ja jestem z niego zadowolony, ale jeszcze bardziej będę na wiosnę, gdy odzyska formę.
- Czy Marek Saganowski spełnił pana oczekiwania?
- Jeśli liczyć ostatni mecz - spełnił. Myślę, że w perspektywie się poprawi i wykorzysta swoją szansę - przyszłość przed nim.
- Niech pan odpowie wprost, czy Łapiński może zagrać razem z Zielińskim?
- Wszystko można... W tej chwili może grać jeden z nich, czyli Zieliński.
- Na jak długo podpisany ma Pan kontrakt z Legią i czy zamierza go Pan przedłużyć?
- Mam kontrakt do czerwca 2003 z możliwością przedłużenia na jeszcze jeden rok. Ale nasza praca, praca trenera jest taka, że nie wiadomo, co będzie za dwa, trzy miesiące. Nie wiadomo więc, jak długo pozostanę z Warszawie.
- Ile pan zarabia?
- W dinarach, złotych czy euro? To, co zarabiam mi wystarczy. Jestem zadowolony z zarobków, a pieniądze zależą od wyników: jeżeli mam wyniki - zarabiam dobrze, jeśli Legia gra słabo - ja również zarabiam mniej.
- Chciałby pan objąć reprezentację Polski?
- To hipotetyczne pytanie. Każdy z trenerów, gdy prowadzi kadrę, ma wielką satysfakcję. Każdy o tym marzy, żeby być generałem, a nie tylko pułkownikiem.
- Ile Legia zarobiła na Schalke 04? Opłaciło się (prze) grać?
- Lepiej by było - i bardziej się opłaciło, gdybyśmy wygrali. O szczegóły proszę pytać prezesa Trylnika - ja o finansach nie wiem za dużo.
- Wisła - Schalke. Pana typ?
- Po naszym meczu było widać, że z Schalke można pograć; to trudny zespół do ogrania. Schalke nadal jest faworytem, ale Wisła, gdy utrzyma formę - ma szanse na wygraną.
- Jak zamierza pan spędzić Święta?
- Z rodziną, w Jugosławii. Brakuje mi rodziny - syna, córki, żony. Jak każdemu chyba - trudno żyć i pracować za granicą bez rodziny.
- Jakim samochodem pan jeździ?
- Mam klubową Daewoo Nubirę.
- Uczy się Pan polskiego?
- Uczę w każdej chwili, ale nie idzie mi czasami najlepiej... Czytam gazety, oglądam TV, czasami brak mi słów. Teraz, na czacie, też się uczę.
- Jaką muzykę Pan lubi?
- Lubię amerykańskiego country-rocka oraz Bregovicia, Bjelo Dugme.
- Czy miał pan oferty objęcia posady trenera z innych klubów?
- Miałem.
- Czy poprowadziłby pan Wisłę Kraków?
- Życie trenera jest takie, że nigdy nie mówi się "nigdy". Jestem profesjonalistą, ale w tej chwili jestem w Legii i nic nie wskazuje na to, że stąd odejdę do Krakowa.