Ostatnio nienajlepiej wychodzi mi przewidywanie przyszłości więc czas
napisać coś o czasach kiedy mnie i większości czytelników nie było na
świecie, lub jak to się mówi "na księdza wołali Zorro".
Kiedy zapytamy pierwszego z brzegu kibica o największe sukcesy polskiej piłki to bez wachania wskaże MŚ z 1974 i występy kadry Górskiego. Rzadziej już (co dziwne) wspomina się MŚ z 1982 zakończone przecież identycznym wynikiem. Z kolei MŚ z Meksyku (1986) były początkowo uznawane za totalną klęskę, tzn. do czasu gdy nie przyszła jeszcze większa bieda.
Jeżeli jednak przyjrzeć się historii naszej piłki, także tej z przed 1974 roku to chyba z żalem zauważymy, że stopniowy spadek poziomu polskiego futbolu w latach 1986 - 2000 był powrotem do źródeł, a nie nowością. Historia polskiej piłki nie zaczęła się w roku 1974 czy nawet 1972, zaczęła dużo wcześniej i zanotowała także pewne sukcesy i wiązała się mocno z historią całego państwa.
Ostatnia niedziela - 1939
Warszawiacy w podeszłym wieku na pewno pamiętają ostatnią niedzielę sierpnia 1939 roku. Węgry były wówczas piłkarską potęgą porównywalną z dzisiejszą Brazylią, czy Włochami (także po wojnie do połowy lat 50-tych byli w czołówce światowej - wicemistrzostwo świata 1954). Mecz na stadionie Legii miał się w ogóle nie odbyć z uwagi na spodziewany wybuch wojny. Węgrzy jednak zdecydowali się przyjechać do Warszawy i przegrali 2:4. Nigdy się nie dowiemy na ile przyjaźń Węgrów i chęć podniesienia na duchu naszego społeczeństwa w przededniu wojny wpłynąła na rezultat tego meczu.
Migawki z "Piłkarskiego pokera" - 1957 / 1958
Mecz w Chorzowie z ZSRR wygrany przez Polskę 2:1 miał miejsce 20
października 1957 roku. Co prawda nikt nie złamał radzieckiej poprzeczki, ale reszta się zgadza. Było to podwójne zwycięstwo piłkarskie i polityczne. Mecz był ostatnim spotkaniem w eliminacjach do MŚ 1958 roku. W polskiej grupie obok ZSRR była jeszcze Finlandia, awansował zwycięzca grupy. Cztery miesiące wcześniej ZSRR gładko pokonał naszą reprezentację w Moskwie 3:0 a do Chorzowa Rrosjanie przyjechali podbudowani zwycięstwem 0:10 odniesionym w Helsinkach nad Finlandią, do awansu wystarczał im remis. Po zakończeniu fazy
grupowej Polska i ZSRR miały po 6 ptk (bramki nie decydowały) rozegrano więc baraż w Lipsku w NRD, przegrany przez naszą reprezentację 2:0. Awans MŚ w 1958 były zatem całkiem blisko.
Nadzieja, a potem kanał - 1965 / 1966
Z przyczyn poza sportowch minęły nas eliminacje do MŚ w roku 1962 w Chile. W grupie eliminacyjnej do MŚ w 1966 roku w Anglii dostaliśmy chłopca do bicia Finlandię, oraz Włochy i Szkocję. Taki układ teoretycznie nie dawał nam szans na jedyne 1 miejsce w grupie premiowane awansem. Chociaż zaczęło się nieźle od remisów z Włochami i Szkocją. Potem w kratkę porażka 2:0 z Finlandią (co mniej więcej można porównać do ostatniego wyczynu kadry w meczu z Łotwą), i wygrana na wyjeździe ze Szkocją. Potem masakra Finów 7:0 i mecz o wszytko z Włochami zakończony takim wynikiem jak wycieczka Legii do
Valencii. Trzecie miejsce w grupie.
Jak w eliminacjach ostatnich MŚ - 1969 / 1970
Kolejne eliminacje i znowu teoretycznie bez szans, w grupie Polska,
Holandia, Bułgaria, Luksemburg było jasne wyjdzie Holandia, Polska i
Bułgaria powalczą o nic nie znaczące 2-gie miejsce. Tylko, że Holandia zdołała wygrać zaledwie trzy mecze dwa z Luksemburgiem i jeden z Polską. Co ciekawe Feyenord Rotterdam (złożony w zasadzie z samych Holendrów) był wtedy w ścisłej czołówce klubowej Europy. Polska pokonała Holandię 2:0, przegrywając 1:0, pokonaliśmy także u siebie Bułgarię 3:0 przegrywając wcześniej na wyjeździe 4:1. O awansie Bułgarii zdecydował jeden punkt i jedna bramka, zremisowali 1:1 na wyjeździe z Holandią.
W eliminacjach do mistrzostw Europy szło zdecydowanie gorzej. Zdecydowanie najbliżej awansu byliśmy w sezonach 1975 / 1976 i 1999 / 2000. W pierwszym wypadku Holandia wyprzedziła nas stosunkiem bramek, a w drugim o wyprzedzeniu przez Anglię kadry Janusza Wójcika zdecydował bilans spotkań bezpośrednich i Anglicy awansowali do baraży.
Celowo nie poruszam tematów olimpiady. Po pierwsze uważam, że w sam awans do MŚ w 1974 był więcej wart niż olimpijskie złoto z Monachium w 1972 roku. W tamtym okresie obowiązywała zasada, że na olimpiadach występowali amatorzy. Dla krajów zachodnich z zawodowymi ligami oznaczało to, że wystawiali drużyny złożone z III-cio ligowców. W krajach socjalistycznych nie było zawodowego futbolu. Na mecze z piekarzami z Niemiec czy kierowcami z Włoch jechali górnicy, żołnierze i kolejarze z Polski - tyle że była to pierwsza
reprezentacja. Nieco inna była olimpiada w roku 1992, gdyby wykorzystano sukces Janusza Wójcika do budowy pierwszej reprezentacji to może nie czekalibyśmy aż do 2001 roku na awans do MŚ.
Wiadomo, że sukcesy kadry bardziej zapadają w pamięć bo łączą wszystkich kibiców futbolu niezależnie od barw klubowych. Jeżeli jednak porównamy finał, czy półfinał europejskiego pucharu do zajęcia medalowego miejsca na MŚ. To było ich niemało.
Kalendarium
1955 / 1956 - Debiut polskiej ligi. W pucharze mistrzów Gwardia Warszawa (zdobywca Pucharu Polski ???)
1962 / 1963 - Pierwszy raz poleki klub przechodzi I-szą rundę w PM
(Polonia Bytom) - debiut polskiego klubu (Zagłębie Sosnowiec) w Pucharze Zodbywców Pucharów
1967 / 1968 - Pierwszy raz polski klub przechodzi II-ga rundę Pucharu Mistrzów. Pierwszy taz polski klub przechodzi I-szą rundę Pucharu Zdobywców Pucharów
1968 / 1969 - Debiut polskiego klubu (Legia Warszawa) i od razu awans do III-ej rundy Pucharu Miast Targowych
1969 / 1970 - Ruszamy na podbój Europy Legia w półfinale PM, Górnik w finale PZP, Gwardia W-wa w II-ej rundzie PMT (PUEFA)
1970 / 1971 - Legia Warszawa w ćwierćfinale PM, Górnik w ćwierćfinale PZP
1973 / 1974 - Ruch Chorzów w ćwierćfinale PUEFA
1975 / 1975 - Ruch Chorzów w ćwierćfinale PM
1975 / 1976 - Stal Mielec w ćwierćfinale PUEFA
1976 / 1977 - Śląsk Wrocław w ćwiećfinale PZP
1978 / 1979 - Wisła Kraków w ćwierćfinale PM
1981 / 1982 - Legia Warszawa w ćwierćfinale PZP
1982 / 1983 - Widzew Łódź w półfinale PM
1990 / 1991 - Legia Warszawa w półfinale PZP
1995 / 1996 - Legia Warszawa w ćwierćfinale LM
2002 / 2003 - ???
Felieton
Polski futbol na świecie
czwartek, 12 grudnia 2002 21:57
Poll