Piotr Rocki rozmawiał w piątek w Warszawie z działaczami Legii. - Daliśmy sobie tydzień czasu na zastanowienie. Najważniejszy problem to kwestia pieniędzy za mój transfer. To będzie trudne do przeskoczenia (Rocki ma z Odrą podpisany kontrakt do czerwca 2003 roku). Legia nie chce płacić za moje ewentualne przejście, a Odra wystawiła mnie na listę transferową. Wiadomo, klub chciałby coś zarobić, a nie puszczać mnie za darmo . Wiemy, jaka jest sytuacja w Odrze - powiedział piłkarz.
Jeszcze bardziej sceptyczny co do przeprowadzki piłkarza z Wodzisławia do Legii jest Edward Trylnik. - W tym sezonie Rocki raczej u nas nie zagra - mówi prezes warszawskiego klubu.
Pomocnik Odry ma jeszcze dwie inne oferty z polskich klubów. - Na razie nie chcę nic głośno mówić, bo może być duże zaskoczenie - powiedział Rocki. Nieoficjalnie mówi się, że Rocki za kilka miesięcy może ponownie zagrać w Groclinie.