Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Miklas zwolniony

czwartek, 2 stycznia 2003 11:22
źródło: Nasza Legia

Leszek Miklas żegna się z Legią. Jego ważny do maja kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. "Wprawdzie jestem jeszcze pracownikiem klubu, ale do 7 marca przebywać będę na urlopie. Potem mój kontrakt przestaniobowiązywać" - stwierdził Miklas. "Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale nic nie mogę na to poradzić."

Przygoda Miklasa z Legią trwała ponad pięć lat. Na Łazienkowską trafił w 1997 r. wraz z przejmującym wówczas kontrolny pakiet akcji klubu koreańskim koncernem Daewoo. W tym czasie pełnił w warszawskim klubie funkcje dyrektora marketingu i kontraktów, dyrektora generalnego, by w styczniu 2001 r. zastąpić na stanowisku prezesa Janusza Macieja Lacha. Początkowo nie miał u kibiców najwyższych notowań, otwarcie mówiło się wręcz o konflikcie na linii prezes-fani, ale szybko udało się go zażegnać. Rok później Miklasa wynoszono już pod niebiosa - to pod jego rządami warszawski klub sięgnął po siedmioletniej posusze po tytuł mistrzowski. I to mimo znanych nie od dziś problemów finansowych! Niejako "w nagrodę" w lipcu Miklas nie był już prezesem, lecz tylko dyrektorem generalnym. Do jego obowiązków należeć miało m.in. negocjowanie kontraktów, ale i tu wraz z zatrudnieniem na stanowisku dyrektora sportowego Janusza Olędzkiego jego kompetencje szybko zostały znacznie ograniczone.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wyrok na Miklasa zapadł już dawno. Włodarzom klubu zdecydowanie trudniej byłoby się jednak wytłumaczyć ze zwolnienia go tuż po tym, jak dowodzona przez niego Legia sięgnęła po tytuł mistrzowski, a na dokładkę wywalczyła jeszcze Puchar Ligi. Czym jednak Miklas podpadł Andrzejowi Zarajczykowi? Chyba brakiem wiary w jego możliwości. Jeszcze jako prezes klubu powtarzał, że Pol-Mot nie jest w stanie samodzielnie utrzymać Legii.

Podaj ten news dalej: