We wtorek wyżej wspomnieni zawodnicy mieli zgłosić się na ostateczne rozmowy o kontraktach do dyrektora Janusza Olędzkiego. Piłkarze nie dotarli na Legię we wtorek, pojawili się za to w środę. Prezes Trylnik zastanawia się czy za zlekceważenie jednego z szefów klubu nie wlepić zawodnikom kar finansowych. Miałyby one wynosić 5 tysięcy złotych.
Siadaczka i Łapiński być może dostaną kary
czwartek, 9 stycznia 2003 12:58
turystka_CFźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy