Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Upadek koszykarskiej drużyny Legii

sobota, 18 stycznia 2003 09:43
Gazeta Wyborcza

Zamiast walki o play off spadek do pierwszej ligi. Konającej od wielu miesięcy koszykarskiej drużyny Legii nie udało się uratować.


Sytuację koszykarzy Legii najlepiej opisują słowa piosenki Elektrycznych Gitar: "To już jest koniec, nie ma już nic", choć spokojnie można pominąć słowo "już", bowiem pieniędzy w klubie nie ma od prawie roku. W piątek minął kolejny termin, w którym podpisane miały być umowy ze sponsorami. Zgodnie z tradycją wyznaczono kolejny - na środę. Tylko kilku zawodników zdecydowało się czekać, reszta postanowiła odejść, czego mają im nie utrudniać władze klubu.


- Jestem po rozmowach z nowym klubem, na pewno odchodzę - mówi kapitan Legii Wojciech Majchrzak. Dokąd, tego na razie nie chce zdradzić. Już w listopadzie reprezentantem Polski interesowała się Gipsar Stal Ostrów, ostatnio pojawiły się plotki o transferze do lokalnego rywala Polonii Warbud. Zwłaszcza że trenerem zostać ma tam Dariusz Szczubiał, który stawia na niego w kadrze. Majchrzak pojechał na zgrupowanie reprezentacji właśnie z wybierającymi się na obóz polonistami, ale to według jednego z kolegów tylko przyjacielska przysługa. - Dopóki nie podpiszę kontraktu, nie zdradzę nazwy zespołu - zarzeka się Majchrzak.


On i Łukasz Kwiatkowski, który według naszych informacji podpisze kontrakt z Old Spice Pruszków, to na razie jedyni zawodnicy, mogący ze względnym spokojem patrzeć w przyszłość. Reszta z niepokojem oczekuje na wieści od agentów (Żurawski, Stokłosa) lub propozycje z klubów (Cielebąk, Sulima), bo w środowy termin mało kto wierzy. Jedyny Amerykanin w drużynie Rob Hodgson wyjechał na kilka dni do rodziny w Stanach, ma wrócić pod koniec przyszłego tygodnia. - Chciałem tu grać, związałem się z drużyną - mówi Tomasz Cielebąk. - I co? Nie wiem, poczekam te kilka dni, w weekend nie mogę liczyć na zalew ofert.


Prezes CWKS Legia Lech Święcicki zapewniał nas, że koszykarzy nie spotka los siatkarzy, których sekcja została kilka lat temu rozwiązana. Cały czas liczy również na pomyślne zakończenie rozmów ze sponsorami. Na razie doświadczonych graczy zastąpią juniorzy, kierowani przez Andrieja Sinielnikowa, który znany jest z tego, że nie lubi zmieniać klubów i myśli o zakończeniu kariery. Dobrze, że młodzi koszykarze dostaną szansę na ogranie się w ekstraklasie. Oby nie był to dla nich ostatni i jedyny kontakt z najwyższą klasą rozgrywek.


Zostają: Andriej Sinielnikow, Kamil Sulima


Odchodzą: Wojciech Majchrzak - Gipsar Stal Ostrów (?), Łukasz Kwiatkowski - Old Spice Pruszków (?), Wojciech Żurawski - ?


Czekają (chcą zostać): Marcin Stokłosa, Tomasz Cielebąk


Teraz juniorzy


Będziemy walczyć o miejsce w czołowej ósemce - zapowiadał przed sezonem trener Legii Jacek Gembal. Nie były to marzenia ściętej głowy, o potencjale opartej na polskich koszykarzach drużynie najlepiej świadczy wygrana z mistrzem kraju Ideą-Śląsk Wrocław. Teraz zamiast kolejnych efektownych meczów nieliczni kibice w zimnej hali na Bemowie obserwować będą juniorów, wspieranych przez Andrieja Sinielnikowa. Spadku do pierwszej ligi nie da się uniknąć, a jeśli pieniądze na koszykówkę się nie znajdą, możliwe, że za półtora roku Legia znajdzie się na dnie, czyli w drugiej lidze. Szkoda, bo tacy zawodnicy jak Majchrzak, Żurawski, Cielebąk i Kwiatkowski byli żywym dowodem na to, że w PLK hasło "Teraz Polska" nie musi się pojawiać wyłącznie na reklamach sponsorów.

Podaj ten news dalej: