Prezes Legii, Edward Trylnik uważa że ktoś manipuluje dziennikarzami, że nagle na "światło dzienne" wyszły sprawy strajku piłkarzy, wykupienia akcji Pol-Motu przez Jacka Gmocha, czy też walki o grunty z CWKSem.
Prezes twierdzi również, że zadłużenie klubu jest o połowę mniejsze niż podają media. Zobowiązania wobec zawodników mają zostać spłacone po 12 lutego. Czy piłkarze mogą jednak jeszcze wierzyć prezesowi, który termin spłaty zaległości przekładał już wielokrotnie?
"Cały czas twierdzę, że to bieżące zobowiązania, może milion złotych. To nieprzyzwoite grozić strajkiem. W innych klubach nie płacą po kilka miesięcy. My zalegamy tylko jedną ratę za kontrakt. Pensje, ryczałty za wynajem mieszkań i inne tego typu świadczenia regulujemy. Zaległości nadrobimy po 12 lutego" - powiedział Trylnik.
Zaległości po 12.02?
wtorek, 11 lutego 2003 09:36
Bodziachźródło: Super Expressna podstawie: Super Express