Ukraiński Związek Piłki Nożnej (FFU) ukarał Arsenał zakazem transferów i wysoką grzywną. Kijowski klub nie zapłacił Baltice Kaliningrad za pomocnika reprezentacji Uzbekistanu, Denisa Szulgę, choć FFU nakazało Arsenałowi uregulować długi już we wrześniu. Baltika nie mogła się jednak doczekać na pieniądze, więc skierowała sprawę do FIFA, która przyznała rację Rosjanom.
Arsenał nie może więc kupić żadnego nowego piłkarza. Ani Omeljańczuka, ani napastnika Górnika Łęczna, Sebastiana Szałachowskiego. Zakaz transferów może zostać zniesiony dopiero po uregulowaniu sprawy Szulgi. Wątpliwe, żeby udało się to Arsenałowi załatwić w tydzień, jeśli wcześniej nie płacił za piłkarza przez dwa lata...
W środę na konferencji prasowej prezes Legii Edward Trylnik twierdził, że sfinalizowano transfer Sergieja. Pieniądze z tego transferu mają pomóc w rozwiązaniu finansowych kłopotów zespołu. W Legii z niepokojem przyjęto więc informację o zakazie transferów dla Arsenału.
"Jeszcze dwa dni temu działacze z Kijowa zapewniali, że wszystko jest w porządku. Natychmiast będziemy wyjaśniać sprawę" - powiedział Edward Trylnik.
"Rozmawiałem z ukraińskimi działaczami. Potwierdzili, że Arsenał ma drobne problemy. Zapewnili jednak, iż zostaną rozwiązane. Jeśli będzie trzeba, Sergiej wróci do Legii" - stwierdził Janusz Olędzki, który rozmawiał z działaczami FFU.
Omeljańczuk wróci do Warszawy?!
piątek, 21 lutego 2003 08:50
Woytekźródło: Super Expressna podstawie: Super Express