Jacek Zieliński zapytany przez dziennikarza Gazety Wyborczej o swoje zdrowie powiedział:
"Czuję się nadspodziewanie dobrze. Jestem mile zaskoczony. Ubiegły tydzień był dla mnie fatalny. Już dawno nie czułem się tak fatalnie. Jeszcze we wtorek miałem gorączkę, ale w środę spadła, więc wznowiłem treningi. Za wcześnie. W czwartek znowu mnie dopadło. Miałem 38 stopni. To samo w piątek. Niby mogło być gorzej, ale samopoczucie - fatalne. Nie chciałem grać na siłę i osłabiać drużyny. Nawet nie widziałem spotkania. Leżałem w łóżku, a nie mam w domu Cyfry+. Ale trener ocenił obronę dobrze. Tak czasem bywa, że jak ktoś nie kopnie, to wpada za każdym razem.
Mam nadzieję że zagram z Groclinem. Od niedzieli znowu normalnie trenuję, jednak zobaczymy, czy trener nie będzie bał się wstawić mnie do składu po takiej przerwie. Groclin jest dużo groźniejszy, zwłaszcza jeżeli chodzi o siłę ofensywną. Nie zagra co prawda Rasiak, ale Niedzielana i Moskałę należy ocenić bardzo wysoko. Obaj są bardzo szybcy, a z reguły bywa tak, że w drużynie jest jeden szybki napastnik, a drugi bardziej statyczny, łatwiejszy do upilnowania. Poza tym mają Tomka Wieszczyckiego, który umie nimi kierować."
Zielu raczej zagra
poniedziałek, 17 marca 2003 21:08
Woytekźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza