Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Dyrektor MOSiT

piątek, 28 marca 2003 14:11
Jacek Bednarz

Od poniedziałku były piłkarz Legii Jacek Bednarz jest dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Turystyki w Nowym Dworze. Zadaniem byłego piłkarza reprezentacji Polski, Ruchu Chorzów, Legii i Pogoni Szczecin będzie ożywienie sportu w mieście. Na pewno nie ma mowy o grze Bednarza w Świcie.

Po objęciu stanowiska przez Bednarza pojawiły się sugestie, że być może będzie grał w składzie lidera II ligi. Zarówno sam zainteresowany, jak i trener zespołu Libor Pala stanowczo zaprzeczyli tym pogłoskom. Kontakt Bednarza z nowodworskim klubem będzie polegał przede wszystkim na tym, że jako dyrektor ośrodka sportu odpowiada między innymi za przygotowanie stadionu do meczów.


Bartłomiej Atys: Jak doszło do tego, że został Pan dyrektorem MOSKiT w Nowym Dworze?


Jacek Bednarz: Zaproponował mi tę pracę burmistrz miasta Jacek Kowalski. Poznaliśmy się chyba w grudniu. Już w styczniu pan Kowalski zaczął mnie namawiać do objęcia stanowiska dyrektora MOSKiT. Z różnych względów osobistych i zawodowych nie mogłem wtedy rozpocząć pracy. Zacząłem w poniedziałek.


Czy miał Pan wcześniej coś wspólnego z takim zajęciem?


- Nie. Tylko to, że od kilku miesięcy prowadzę firmę zajmującą się promocją sportu.


A miał Pan wcześniej coś wspólnego z Nowym Dworem?


- Też nie. Jedynie grałem tutaj przeciw Świtowi, będąc zawodnikiem Legii.


Czym będzie się Pan zajmował?


- Poza normalnym prowadzeniem ośrodka oczekuje się ode mnie, że pomogę go ożywić. Ostatnio w Nowym Dworze było niewiele imprez sportowych. Mam to zmienić. Władze miasta mają dosyć ambitne plany związane z modernizacją i rozbudową obiektów sportowych. Również z tego powodu ta praca mnie skusiła.


Pojawiła się sugestia, że być może będzie Pan grał w zespole Świtu.


- To nieporozumienie. Jeszcze kilka miesięcy temu mógłbym być zainteresowany taką propozycją. Dzisiaj jestem przede wszystkim dyrektorem nowodworskiego ośrodka i skupiam się na tej pracy. Nie jestem teraz przygotowany do gry. Od kilku miesięcy nie grałem na dużym boisku ani nie trenowałem. Występy w lidze wymagałyby przynajmniej miesiąca specjalistycznego treningu.


Jak będą wyglądały Pana kontakty z zespołem piłkarskim?


- Lukullus-Świt gra na stadionie, który jest częścią zarządzanego przeze mnie obiektu. Jednym z moich pierwszych działań w nowej pracy była wizyta w klubie. Rozmawiałem z panami Liborem Palą i Andrzejem Prawdą. Od trenera Świtu usłyszałem, że jest zadowolony z wybrania właśnie mnie na stanowisko dyrektora.

Rozmawiał: Bartłomiej Atys

Podaj ten news dalej: