Po historycznym wyczynie ze środy, który kosztował legionistów mnóstwo sił, trudno było wymagać pięknego widowiska. Można było za to oczekiwać wygrania meczu, a to akurat wyszło „Wojskowym” bardzo dobrze. Zapraszamy na analizę trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu.
Bartosz Bereszyński 
Miroslav Radović 
Jakub Czerwiński 
Thibault Moulin 
Jakub Rzeźniczak 
Adam Hlousek 
Nemanja Nikolić 
Radosław Cierzniak 
Vadis Odjidja-Ofoe – Nie był to najlepszy mecz w karierze Belga, ale trudno też raczej doszukiwać się w nim dramatu. Po genialnych spotkaniach w wykonaniu Vadisa w końcu musiało przyjść to słabsze – pomocnikowi zdarzały się straty piłki, niedokładne podania, czy zmarnowane sytuacje strzeleckie. Trzeba mu jednak oddać, że przez 90 minut walczył cały czas i miewał przebłyski naprawdę dobrych zagrań. To jednak zdecydowanie za mało by móc przyznać mu plusa.
Aleksandar Prijović – Szwajcar nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale widać jak bardzo zależy mu na regularnym występowaniu w pierwszym składzie. Przeciwko Cracovii „Prijo” pokazał się z niezłej strony, bo już w 16. minucie powinien zaliczyć asystę po świetnym zagraniu piętą, jednak Nikolić zmarnował wykreowaną mu sytuację. Napastnik chętnie podłączał się do akcji, ale ani razu nie potrafił oddać strzału na bramkę. W drugiej połowie wyraźnie przygasł i w 52 minucie został zmieniony przez Jodłowca.
Guilherme – Brazylijczyk bardzo chciał dać z siebie wszystko, ale po prostu nie miał swojego dnia. Często starał się być pod grą, pokazywał się kolegom, jednak kiedy już otrzymywał od nich piłkę, po prostu zawodził. Głupie straty (których, trzeba przyznać, trochę niestety zaliczył) przeplatał świetnymi zagraniami, jak choćby znakomite podanie piętą w 62. minucie. Miał też szansę na zdobycie bramki po kapitalnym rajdzie z 54. minuty, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Swoją dyspozycję na boisku zmieniał jak kobieta nastrój.
Zmiennicy:
Tomasz Jodłowiec – Miał aż 40 minut na zaprezentowanie się trenerowi i kibicom. Początkowo nic nie wskazywało na jakąkolwiek poprawę jego gry (coś w rodzaju strzału z 60. minuty można chyba skwitować milczeniem), ale z czasem „Jodła” zaczął poczynać sobie coraz pewniej. Mądrze zastawiał się z piłką, udało mu się zaliczyć parę odbiorów i przede wszystkim to on w końcówce wyłuskał piłkę, którą w ostatniej chwili posłał do Radovicia przy bramce. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale warto wierzyć, że Tomek powolutku będzie wracał na właściwe tory.
Michał Kucharczyk – Po wejściu na boisko zachowywał się nieźle. Dobrze wspomagał kolegów z tyłu, a dzięki swojej szybkości błyskawicznie potrafił wyjść z akcją. Mogłoby być bardzo dobrze, gdyby nie fatalne pudło w 87. minucie. Trudno jest uderzyć precyzyjnie głową, ale we wspomnianej sytuacji Michał powinien zachować się o wiele lepiej.
Michał Kopczyński – Grał zbyt krótko by móc go ocenić.

