Maciej Rowiński: Czy po fatalnych występach Legii w meczach z Groclinem oraz Odrą Dragomir Okuka zostanie zwolniony z posady trenera?
Andrzej Zarajczyk: Do 30 czerwca na pewno będzie szkoleniowcem pierwszej drużyny Legii.
Nawet wówczas, gdy Legia przegra w najbliższej kolejce z GKS?
- Tak.
Dlaczego? Przecież Legia nie obroni tytułu mistrzowskiego, gra fatalnie i nie wiadomo, czy w ogóle zakwalifikuje się do europejskich pucharów.
- Dopiero po zakończeniu sezonu podsumuję działalność w Legii trenera Okuki. Cały czas pamiętam, że zdobył z zespołem mistrzostwo Polski. Dziś zwolnię Okukę, a za dwa tygodnie następnego szkoleniowca? W Legii tak się nie postępuje. Okuka ma kontrakt do końca czerwca i mam zamiar mu umożliwić wypełnienie go. Zgadzam się, że w meczach przeciwko Groclinowi i Odrze piłkarze zagrali fatalnie. Ale przyczyn ich słabej postawy będziemy doszukiwać się po zakończeniu sezonu. Wówczas dopiero będziemy analizować, co się stało.
Okuce zarzuca się, że nie daje szansy gry młodym zawodnikom.
- I ja go rozumiem. Każdy mecz był bądź będzie meczem ostatniej szansy. Nie ma już czasu na eksperymenty. Z prezesem Trylnikiem jesteśmy na bieżąco informowani o posunięciach trenera i wiem, że Zganiaczowi i Golańskiemu, bo o nich przecież chodzi, Okuka chce dać szansę gry. Chodzi tylko o to, żeby przedwcześnie ich nie spalić.
A jeżeli Dragomir Okuka złoży dymisję?
- Nie sądzę, bo to poważny człowiek, który nie wyskakuje z pociągu podczas jego jazdy. Zresztą nawet, gdyby złożył dymisję, to i tak nie zostałaby przyjęta.
A na koniec czerwca?
- Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Przecież Okuka może chcieć zostać w Legii.
A jeżeli nie?
- To może ja zabiorę się za tę robotę.
A tak poważnie, to kto? Wójcik, Engel?
- Przyjdzie czas na podejmowanie decyzji, wówczas będę się zastanawiał. Ja tylko mogę obiecać, że każda decyzja dotycząca istotnych zmian personalnych będzie podejmowana przy podniesionej kurtynie i po konsultacjach z kibicami oraz dziennikarzami.
Rozmawiał Maciej Rowiński