Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Gdzieś tkwi błąd

czwartek, 24 kwietnia 2003 10:18
Cezary Kucharskiźródło: Życie Warszawy

Maciej Rowiński: Co działo się w szatni przed pierwszym treningiem po przegranym spotkaniu w Wodzisławiu?

Cezary Kucharski: To, co zwykle. Po każdym meczu trener analizuje go i rozmawia z nami. Po zwycięskim mówi krótko, po przegranym rozmowa jest dłuższa i niezbyt przyjemna.


Tym razem rozmawialiście bardzo długo. O czym?

O naszym występie przeciwko Odrze. Nie ma się co czarować, zagraliśmy tam grubo poniżej oczekiwań. Trener pytał, jakie jest nasze zdanie na ten temat, co o tym sądzimy. Oceniał naszą postawę i próbował dociec, dlaczego gramy tak słabo. Analizował całą sytuację, która wyniknęła po porażce z Odrą, cały szum medialny, wszystkie wypowiedzi, analizy różnych ludzi.


I do jakich wniosków doszliście?

Nie chciałbym rozmawiać o szczegółach naszego spotkania, bo ustaliliśmy, że słowa, które padły w szatni, nie wyjdą poza nią.


Ale o wnioskach może Pan chyba mówić?

Mogę jedynie wyjawić, że trener powiedział nam, abyśmy się bardzo głęboko zastanowili nad naszą postawą w każdym meczu, podejściem i zaangażowaniem. Stwierdził, że nie możemy się załamywać, abyśmy nie stracili do reszty wiary w swe umiejętności i możliwości.


A wiara w umiejętności trenera pozostała? Nie ma między zawodnikami a Okuką konfliktu?

W takiej sytuacji nie może być żadnych podziałów. Jeszcze bardziej musimy scementować się i do końca ufać trenerowi, bo inaczej nastąpi tragedia. Przecież to on jest szefem, on decyduje o stylu gry, taktyce i składzie.


Może trzeba zmienić ustawienie albo zawodników.

Trener argumentował, że w takim ustawieniu, w ubiegłym roku zdobyliśmy tytuł. Dlatego nie chce nic zmieniać, bo nie wiadomo, czy przyniosłoby to efekt. Poza tym jest chyba na to już za późno. Takie rzeczy ćwiczy się przed sezonem, podczas okresu przygotowawczego. Być może trener zmieni nam zadania taktyczne, może wymyśli sposób na lepszą asekurację?


Okuka odbył z Panem również rozmowę indywidualną.

Przyszedłem wcześniej na trening i akurat na mnie padło. Zaprosił mnie do swojego pokoju, gdzie w cztery oczy zaczęliśmy rozmawiać o trudnej sytuacji w drużynie.


Czy rozmowy z trenerem przyniosą efekty podczas piątkowego (godz. 19) meczu z GKS?

Nie pozostaje mi nic innego, jak wierzyć w to, że przyniosą jakąś zmianę. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy mogli drugi mecz z rzędu zagrać tak słabo jak w Wodzisławiu. Należy jednak pamiętać, że same rozmowy nie wystarczą. One mogą zmienić nasze nastawienie czy pogląd na pewne rzeczy, ale potrzebna jest przede wszystkim dobra praca na treningach.


Czy to oznacza, że obijacie się podczas ćwiczeń?

Nie zauważyłem, żeby ktoś lenił się podczas zajęć. Pracujemy uczciwie i rzetelnie, wykonujemy wszystko to, co trener nam zaleca.


To o co chodzi?

Trzeba po prostu zastanowić się, czy nie popełniono jakiegoś błędu, co można jeszcze zmienić, żeby było lepiej. Najważniejsze, żebyśmy wyciągnęli wnioski, których realizacja pozwoli na odzyskanie formy.


Czy to już nastąpiło?

Zobaczymy w piątek.

Podaj ten news dalej: