W dzisiejszym spotkaniu kontruzji doznał Jacek Zieliński. W pierwszej połowie po starciu z zawodnikiem GKS-u musiał na noszach opuścić murawę. Kibice głośno skandowali "Jacek Zieliński" i Zielu powrócił na boisko. Jak powiedział na konferencji pomeczowej Dragomir Okuka, piłkarz chciał spróbować gry w drugiej odsłonie. Jednak dotrwał tylko do 60 minuty. Zastąpił go Dariusz Dudek.
Zieliński doznał urazu kostki ale nie wiadomo jak poważna jest to kontuzja. Zaraz po spotkaniu selekcjoner Paweł Janas rozmawiał z Zielkiem i pytał o zdrowie.
"Mam uraz kości stopy. Na dodatek naczynie pękło i mam krwiaka wielkości jaja kurzego. Każde przebieganie sprawiało mi duży ból, a przy kontakcie z piłką to po prostu pękło i musiałęm opuścić murawę. Nie mam pretensji do Moussy - walczył normalnie o piłkę, atakował i przypadkiem trafiłem go w podeszwę. Rozmawiałem już z Pawłem Janasem. Takie konutzje ciężko się leczy. Uznaliśmy, że wyjazd na mecz kadry nie ma sensu - pojechałbym pewnie tylko na wicieczkę żeby się podleczyć trochę. Czy zagram w derbach? Zobaczymy. Jest tydzień czasu może się uda to wyleczyć. Więcej będę wiedział jutro." - powiedział Zieliński.
Kontuzja Zielińskiego
piątek, 25 kwietnia 2003 22:56
Woytek