Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Sam nie wiem, jaki jestem

poniedziałek, 12 maja 2003 13:44
Artur Borucźródło: Życie Warszawy

Maciej Rowiński: Kolejny bardzo udany występ.

Artur Boruc: Na początku nie czułem się zbyt pewnie. Murawa była mokra, a na polu bramkowym zrobiła się wielka błotna kałuża. Piłka była śliska i po strzale Dariusza Romuzgi w pierwszej połowie trochę mi uciekła. Zdążyłem ją jednak powtórnie złapać. Później grało mi się coraz lepiej, podobnie chyba jak całej naszej drużynie.

Jak to się stało, że pod koniec meczu obronił Pan strzał głową Jerzego Wojneckiego?

- Sam nie wiem, jak to się stało. Po prostu akurat tam się znalazłem. Może to intuicja, a może przypadek. Zbyt pewnie strzelał chyba także piłkarz Wisły. Wydaje mi się, że już widział piłkę w siatce.

Po zwycięstwie nad Wisłą Legia jest coraz bliższa wyprzedzenia w tabeli Groclinu i Odry.

- Dtatego mamy zamiar wszystkie mecze do końca wygrywać i prezentować się najlepiej, jak tylko umiemy. Bez względu na to, co będzie się działo, jestem przekonany, że zajmiemy drugie albo trzecie miejsce, bo dogonienie Wisły jest raczej niemożliwe. Wszystko w naszych nogach i moich rękach. Nie patrzmy na innych, tylko koncentrujmy się na własnej grze.

Forma drużyny wzrasta.

- To prawda. Trochę czasu upłynęło od momentu, kiedy graliśmy słabo. Teraz prezentujemy się coraz lepiej i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Najgorsze chwile mamy już za sobą. Teraz mogą być tylko lepsze mecze.

Mimo że był Pan kontuzjowany, a Zoran Mijanović bronił coraz lepiej, to na Pana stawia Dragomir Okuka.

- Ja tylko mogę się z tego cieszyć.

Pokazał Pan w meczu przeciwko Wiśle dużą klasę.

- Poczekajmy jeszcze z tego typu ocenami, przynajmniej do końca rundy wiosennej. Niech jeszcze trochę pobronię i dopiero wówczas będzie można sprecyzować, czy jestem słabym, przeciętnym, czy też dobrym bramkarzem.


Rozmawiał Maciej Rowiński

Podaj ten news dalej: