Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Koszykówka: Znów w PLK?

piątek, 30 maja 2003 09:51
źródło: Życie Warszawy

Plotka tygodnia: Legia wykupi za pół miliona złotych "dziką kartę" i w nowym sezonie powróci do PLK. - Nic na ten temat nie wiem - komentuje trener zespołu wojskowych Jacek Gembal.


Legia w kończącym się sezonie zajęła ostatnie, 12. miejsce w PLK. Wygrała tylko siedem z 32 spotkań. Zespół był non stop targany ogromnymi problemami finansowymi. W ich wyniku w styczniu opuścili go niemal wszyscy podstawowi gracze. - Największym sukcesem było dotrwanie do końca rozgrywek. Do tej pory nie wiem, jak się to udało - wspomina trener Jacek Gembal.


Było to możliwe m.in. dzięki Witoldowi Romanowskiemu, prezesowi znanej firmy budowlanej Dembud. Biznesmen wypłacił w grudniu zawodnikom część zaległości, a później, gdy drużyna została zdekompletowana wpłacił do kasy PLK brakujące 40 tys. złotych, dzięki czemu Legia mogła uzupełnić skład nowymi zawodnikami. Później, po rezygnacji Andrzeja Szymańskiego, zasiadł na fotelu prezesa sekcji.


Informacje o tym, jakoby Legia miała skorzystać z nowych przepisów i wykupując za 500 tys. złotych "dziką kartę" już w najbliższym sezonie powrócić do PLK pojawiły się kilka dni temu. Do tej pory nie znalazły jednak potwierdzenia.


- Na pewno lepiej by było, gdybyśmy mogli wrócić, tym razem funkcjonując na zdrowych zasadach, do PLK. Realnie patrząc nie widzę jednak na to żadnych szans. Również słyszałem tę plotkę, ale skąd się pojawiła nie mam pojęcia. Nie wiem nic, poza tym, że w najbliższą środę wspólnie z zawodnikami mamy się spotkać z zarządem sekcji. Mam nawet plan prowadzenia tego zespołu, ale przewiduje on grę w I lidze - mówi Gembal.


Prezes Romanowski pozostaje nieuchwytny. - Nie znam jego numeru telefonu - zapewnia kierownik zespołu Robert Chabelski. - Chciałbym się mylić, ale nie sądzę, by informacja o naszym rychłym powrocie do PLK okazała się prawdziwa. Przecież aby było to możliwe, musielibyśmy w ciągu najbliższych kilku tygodni zebrać 2,5 miliona złotych. Nie znam filantropa, który mógłby mieć taki gest - dodaje Chabelski.


Kibicom Legii nie pozostaje nic innego, jak czekać.

Podaj ten news dalej: