"Zostałem przesunięty do pomocy. Nie gra mi się najlepiej. Brakuje mi praktyki, gram mało ekonomicznie. Nawet na treningach trener ustawia mnie w ataku. Ale rozumiem sytuację. Nie będę patrzył, gdzie mi się podoba, tylko zagram tam, gdzie ustawi mnie trener. Do pucharów droga prosta. Trzeba wygrać i nasłuchiwać pomyślnych wieści z tego, co wydarzy się na innych stadionach" - powiedział wczoraj Cezary Kucharski. Kucharski grał krótko w Hiszpanii, a tam jest zwyczaj, że zespoły zainteresowane podpłacają te, które mogę im pomóc. Polonia, wygrywając dziś z Dospelem mogłaby pomóc Legii. Jest to jednak upokarzający sposób. Czy także dla Kucharskiego? On nieraz podkreśślał, że "Czarne Koszule" nie są jego ulubionym zespołem. - To nie tak, że źle życzę Polonii. Miałem z nią tylko czasem drobne zatargi. Wierzę, że poloniści zagrają ambitnie i uczciwie o zwycięstwo - tłumaczył. - Nie sądzę, że gdybyśmy próbowali pomagać im w mobilizacji, to wpłynęłoby to jakoś na ich grę. A poza tym, z czego mielibyśmy ich motywować? Nam przecież w naszym klubie nie płacą."
Kucharski przed spotkaniem z Zagłębiem
wtorek, 3 czerwca 2003 09:10
źródło: Gazeta Wyborcza