Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Cracovia 0-0 Legia Warszawa

sobota, 24 lutego 2018 22:22
Cracovia 0-0 Legia Warszawa
Sebastian Szymański w walce z Miroslavem Covilo - fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com

Przy siarczystym mrozie Legia bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Cracovią. Mistrzowie Polski z lepszej strony pokazali się w pierwszej połowie, gdy wyraźnie przeważali nad rywalami. Po zmianie stron było dużo gorzej i to gospodarze byli bliżej wywalczenia trzech punktów. Spotkanie na pewno nie rozgrzało i trzeba było zrobić wiele, aby na trybunie nie zamarznąć. Legia tym samym straciła pozycję lidera.

Już w 2. minucie gry znakomitą szansę miała Legia. Po błędzie defensywy Cracovii w polu karnym znalazł się Jarosław Niezgoda, odegrał do nadbiegającego Kaspera Hamalainena, a ten trafił w boczną część słupka. Mistrzowie Polski mieli przewagę w posiadaniu piłki i nie dopuszczali gospodarzy do własnego pola karnego. Wkrótce okazję miał Artur Jędrzejczyk, lecz po główce z rzutu rożnego futbolówka wylądowała tylko na górnej siatce. Gracze Michała Probierza skupili się głównie na przeszkadzaniu przeciwnikom - czego zresztą można się było spodziewać.


Po 20 minutach kolejne dwie dobre szanse. Najpierw niecelnie zza pola karnego piłkę kopnął Sebastian Szymański, a za moment również nieco niedokładny był Niezgoda. Legionistom brakowało przede wszystkim precyzji oraz koncepcji na rozegranie akcji. Cracovia dobrze ustawiała się w obronie i trudno było sformować ich defensywę. Niewiele przed przerwą "Wojskowi" ruszyli z szybką kontrą. Niezgoda dograł do Marko Vesovicia, ten zakręcił obrońcą, jednak przegrał pojedynek z Michalem Peskoviciem. To była najlepsza szansa Legii w pierwszej połowie.


Niecałe dziesięć minut po zmianie stron Cracovia powinna otworzyć wynik spotkania. W środka pola piłkę stracił Szymański, co było początkiem kontry rywali. Ostatecznie piłka dotarła do Krzysztofa Piątka, który trafił wprost w Arkadiusza Malarza. W 63. minucie Szymański dostał podanie od Hamalainena, sam na sam z bramkarzem z Krakowa, strzela i... piłkę z linii bramkowej zdołał wybić Michał Helik. Potem zdecydowaną przewagę osiągneli zawodnicy Cracovii. Przyjezdni mieli nawet problemy, aby wymienić kilka podań i znaleźć się pod szesnastką rywala. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry wreszcie celny strzał oddał Hamalainen. Z łatwością wyłapał go jednak Pesković.


W samej końcówce po rzucie rożnym główkował Michał Pazdan. Zabrakło bardzo niewiele, aby zmieścił piłkę obok słupka.

Cracovia 0-0 (0-0) Legia Warszawa


Cracovia: 40. Michal Peškovič - 2. Matic Fink, 39. Michał Helik, 34. Ołeksij Dytiatjew, 33. Kamil Pestka - 10. Sergei Zenjov (81, 7. Antonini Čulina), 8. Milan Dimun, 5. Miroslav Čovilo, 19. Javi Hernández (89, 25. Szymon Drewniak), 92. Deniss Rakels - 99. Krzysztof Piątek (89, 44. Nicolai Brock-Madsen).


Legia: 1. Arkadiusz Malarz - 55. Artur Jędrzejczyk, 44. William Rémy, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hloušek (46, 9. Eduardo) - 31. Krzysztof Mączyński, 7. Domagoj Antolić, 53. Sebastian Szymański (73, 18. Michał Kucharczyk) - 20. Marko Vešović, 11. Jarosław Niezgoda (81, 32. Miroslav Radović), 22. Kasper Hämäläinen.


żółte kartki: Fink - Hloušek, Rémy, Jędrzejczyk.


sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
widzów: 2152.

Podaj ten news dalej: