Sezon tranferowy w pełni. Dużo mówi się o zmianach, jakie miałyby zajść latem w Legii. Jak na razie - tylko na gorsze. Legia nie ma pieniędzy, straciła znakomitego szkoleniowca, a na dodatek przesądzone jest już odejście najskuteczniejszego w lidze Stanko Svitlicy, choć on sam chciałby grać w Legii. Wzmocnień nie będzie prawie na pewno, bo Legię interesują tylko zawodnicy ze swoimi kartami na ręku, a wśród nich ze świecą szukać kogoś wartościowego. Wygląda również na to, że trener Kubicki nie pozwoli dalej nabierać pierwszoligowego doświadczenia robiącemu postępy Arturowi Borucowi.
"Cały czas szukamy nowych zawodników, którzy wzmocnią Legię w przyszłym sezonie. Przed końcem tygodnia powinniśmy poznać kilku z nich. Z pewnością odejdą Adam Majewski i Stanko Svitlica. Nie chciałbym, aby ktoś jeszcze do nich dołączył. Jesteśmy zainteresowani kilkoma bramkarzami z wolnymi kartami. Nie mówię, że szukamy zmiennika dla Artura Boruca. My szukamy dobrego bramkarza. Wiosną Artur wykazał, że warto na niego stawiać i obdarzyć go kredytem zaufania, jednak czy będzie numerem jeden - nie wiadomo. Koszulki na przyszły sezon nie zostały jeszcze rozdane. Sprawa pozyskana golkipera powinna wyjaśnić się w przyszłym tygodniu" - powiedział Kubicki.
Coraz częściej przychodzi nam zadawać pytanie, jak to się wszystko skończy?
Zmiany na gorsze
wtorek, 17 czerwca 2003 12:18
Mishka