Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Klikając "ROZUMIEM" lub ✔, wyrażasz zgodę na stosowanie cookies i innych technologii. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.    ROZUMIEM
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Mistrzostwa Świata Rosja 2018
Mistrzostwa Świata Rosja 2018
Czwartek, 12 lipca 2018 r. godz. 08:51

MŚ: Czerwono-biało-niebieski finał!

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W środę poznaliśmy drugiego finalistę mistrzostw świata 2018. Pierwszy został wyłoniony we wtorek w Sankt Petersburgu, gdzie Francja zmierzyła się z Belgią. Pierwszą groźną sytuację miały „Czerwone diabły” w 22. minucie. Po rozegraniu rzutu rożnego przez podopiecznych Roberto Martineza, w kierunku dalszego słupka uderzył Toby Alderweireld.

Piłkarz „Kogutów” mimo, że oddał naprawdę dobry strzał to nie udało się mu pokonać golkipera. Jego kolega z klubu popisał się fantastyczną interwencją, dla wielu była to na tą chwilę najlepsza parada mundialu. W pierwszej połowie przeważali „Les Blues”, jednak nie umieli stworzyć sobie tak dogodnej sytuacji jak ich rywal. W 51. minucie ekipa Didiera Deschampsa wyszła na prowadzenie, po golu Samuela Umtitiego. Piłkę z rzutu wolnego perfekcyjnie dorzucił Antoine Griezmann, najwyżej w polu karnym wyskoczył defensor Barcelony i głową skierował futbolówkę do siatki. Po straconym golu Belgowie nie umieli się podnieść, a ich strzały najczęściej przelatywały obok bramki. Jeszcze podczas doliczanego czasu gry Corentin Tolisso mógł podwyższyć stan meczu, jednak nie udało się mu pokonał Thibauta Courtoisa. Mimo to „Les Blues” mogli świętować awans do finału mistrzostw świata, w którym wystąpią 15 lipca. Francuzi spróbują powtórzyć sukces z 1998 roku, kiedy to ówczesny selekcjoner Aime Jacqueta oraz jego drużyna unieśli puchar świata. „Czerwone diabły” po raz drugi w historii zagrają o trzecie miejsce na mundialu.

Drugi półfinał odbył się w Moskwie. O wzięcie udziału w finale walczyła Chorwacja i Anglia. Już w 5. minucie szala zwycięstwa przechyliła się na stronę „Synów Albionu”. Kieran Trippier uderzył z rzutu wolnego mocno pod poprzeczkę, Danijel Subasić nie dał rady uderzeniu piłkarza „Kogutów”. Podczas pierwszych 45. to podopieczni Garetha Southgatea stworzyli sobie więcej groźnych sytuacji. W 68. minucie Sime Vrsalijko zacentrował piłkę w pole karne, tam już na podanie czekał Ivan Perisić. Dośrodkowanie było idealne, a zawodnik Interu Mediolan strzałem z podeszwy wpakował futbolówkę do siatki. Cztery minuty później zdobywca gola dla „Ognistych” mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, jednak jego strzał wylądował na słupku. W końcówce w szeregach obu reprezentacji było widać zmęczenie i żadnemu z zespołów nie udało się strzelić decydującej bramki. W pierwszej połowie dogrywki oba zespoły miały po jednej groźnej sytuacji. W 99. minucie z głowy w kierunku bramki uderzył John Stones, jednak z linii bramkowej futbolówkę wybił Sime Vrsaljko. Podopieczni Zlatko Dalicia mieli szansę na zdobycie gola podczas doliczonego czasu gry. Ivan Perisić dorzucił piłkę w pole bramkowe, jednak strzał Mario Mandżukicia wybronił Jordan Pickford. Tym razem w 109. minucie napastnik Juventusu nie pomylił się. Piłkę głową zagrał Ivan Perisić, defensorzy Angielscy zaspali co wykorzystał snajper „Ognistych”. Wynikiem 2-1 dla Chorwacji zakończył się drugi półfinał. Ekipa Zlatko Dalicia po raz pierwszy w historii zagra w wielkim finale mistrzostw świata, ich przeciwnikiem będzie Francja. Anglii pozostaje walka o trzecie miejsce, na którym zależeć też będzie Belgii.

Kto najlepszy na świecie? Sprawdź zakłady na finał!

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych w Polsce. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem.


przeczytaj więcej o: , , ,


Komentarze: (2)

Adi, 12.07.2018 09:01:51 - *.181

Przypomnialo mi sie jak przed mundialem polskie media zastanawialy sie kto jezt lepszy Polska czy Chorwacja ;)

olew, 12.07.2018 11:13:42 - *.warszawa.vectranet.pl

Chorwaci imponują wszystkim. Technika super, maja bramkarza ! pewność siebie nieporównywalna z nikim. Kiedy chcą grają na czas, kiedy chcą atakują.Krótka piłka czy przerzut wedle ich woli. Tajemnica mocy jest chyba w technice szlifowanej na podwórkach a nie w szkółkach. Jak fizole się zmęczą pod koniec meczów, im technika pozwala na balety. Ogląda się świetnie Chorwatów. Wczoraj był znacznie lepszy mecz od wtorkowego. Trochę mi żal młodych Angoli, ale trafili na artystów.

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!