Na obóz do Białej Podlaskiej wybiera się Marcin Mięciel, który w Legii po raz ostatni grał w 2001 roku, a od tej pory był odpłatnie wypożyczany - najpierw do Borussii Moenchengladbach, a później do Iraklisu Saloniki. Grecy nie byli w stanie zapłacić za transfer, więc mimo że zawodnik ma zagraniczne oferty i nie pali się do gry w polskiej ekstraklasie, to trenuje z warszawskim zespołem.
"To przecież nasz zawodnik" - oświadczył trener legionistów Dariusz Kubicki. I można przewidzieć dalszy scenariusz, podobny do tego przed rokiem. Mięcielowi kontrakt z Legią kończy się w grudniu, od nowego roku zostałby wolnym piłkarzem i stołeczny klub oddałby go wtedy za darmo. Prawdopodobnie więc Mięciel przedłuży umowę, a potem zostanie sprzedany bądź wypożyczony. Jeżeli nie, to może tu zostać, choć wtedy nie wiadomo, czy będzie mieć miejsce w podstawowym składzie. A pół roku na ławce to dla piłkarza w tym wieku śmierć zawodowa. Mięciel więc pewnie nowy, dłuższy kontrakt podpisze.
Także wczoraj z dyrektorem sportowym Legii Jerzym Engelem rozmawiał Mariusz Piekarski. Właśnie wrócił z Cypru, gdzie porządkował sprawy z Anorthosis Famagusta (przez kilka miesięcy ubiegłego roku był tam wypożyczony) i dlatego wczoraj nie trenował.
"Legia chce zredukować mój kontrakt. Ja oczywiście z tym się nie zgadzam. Z powodu kontuzji nie grałem przez ostatnie pół roku. Rzecz jasna, na początku zgrupowania będę umierać, ale liga startuje dopiero 9 sierpnia i jeszcze zdążę odzyskać formę. Nie muszę grać w pierwszej czy drugiej kolejce, ale potem? W razie czego - miałem już z Cypryjczykami sprawę w UEFA, dlaczego nie mogę mieć sprawy w PZPN?" - mówił jak zwykle uśmiechnięty Piekarski, któremu akurat wyjazd Okuki może być tylko na rękę. On z Serbem raczej nie mógł się dogadać.
Niezadowolony natomiast powinien być Stanko Svitlica, jemu Okuka dotychczas bardzo pomagał w karierze. Teraz bez niego będzie musiał rozstrzygnąć, czy ma szukać klubu, czy lepiej zostać w Legii. - Czuję się bardzo dobrze. Konkretnych ofert nie mam, więc być może u was zostanę - zapewniał jednak król strzelców polskiej ekstraklasy, wyceniany na milion euro, za którą to kwotę, jak się okazało, trudno w tej chwili przehandlować jakiegokolwiek piłkarza.
Svitlica, Mięciel i Piekarski jadą na obóz
wtorek, 1 lipca 2003 00:23
źródło: Gazeta Wyborcza