Michał Kołodziej podczas meczu z Kingiem - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Kołodziej: To nie było ofensywne spotkanie

Hugollek, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Michał Kołodziej: To było ciężkie spotkanie. Drużyna ze Szczecina to naprawdę mocny zespół, groźny zarówno z dystansu, jak i spod kosza. Po wyniku widać, że mecz nie był ofensywny, ale najważniejsze, że wyszarpaliśmy zwycięstwo. W czwartej kwarcie graliśmy dobrze w obronie i realizowaliśmy założenia taktyczne, które trener wskazał nam przed pojedynkiem. Poza tym kilka rzutów nam wpadło i oczywiście graliśmy konsekwentnie w ataku, co stanowiło nasz przepis na sukces.

Myślę, że w porównaniu z poprzednim sezonem już na starcie mamy nieco lepszą sytuację, bowiem zanotowaliśmy dwie wygrane. Wprawdzie szkoda tych dwóch poprzednich meczów, które rozegraliśmy, ponieważ do zwycięstw zabrakło nam w nich naprawdę niewiele, ale z pewnością jest lepiej niż w zeszłym roku. Gra nam się dobrze i myślę, że będzie to miało przełożenie na koniec sezonu, kiedy w tabeli zobaczymy konkretną liczbę wygranych spotkań w naszym wykonaniu.

Jeśli chodzi o grę, to zawsze jest coś do poprawy. Przed kolejnymi rywalizacjami skupimy się na poprawieniu konsekwencji w ataku i wyeliminowaniu niepotrzebnych nieporozumień boiskowych, przez które w meczu z Kingiem zanotowaliśmy kilka strat.

Czy jestem „małym diamentem”? Nie powiedziałbym. Robię po prostu to, co do mnie należy, ciężko trenuję każdego dnia i cieszę się, że na boisku widać efekty mojej pracy.

Kibice naprawdę nam pomagają. Stanowią naszego szóstego zawodnika na parkiecie i czasami dają nam takiego przysłowiowego „kopa”, że jeszcze bardziej zwiększa nam się motywacja do walki i odnoszenia zwycięstw.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.