Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Lubię zmiany

środa, 9 lipca 2003 08:51
Cezary Kucharskiźródło: Życie Warszawy

Dlaczego zdecydował się Pan na wyjazd z Polski?

Cezary Kucharski: Trochę żal wyjeżdżać, mam tu rodzinę, przyjaciół, na pewno będę za nimi tęsknił, ale taki jest los piłkarza.


Gra w zagranicznych klubach to dla Pana nie nowość. Występował Pan w Szwajcarii, Hiszpanii...

- Bardzo lubię zmiany, lubię wyjeżdżać do obcych krajów, nie stanowi to dla mnie jakiegoś problemu. Do tej pory najdłużej w jednym klubie grałem trzy i pół roku (w Siarce Tarnobrzeg - przyp. red.). Można powiedzieć, że jestem przyzwyczajony do zmiany otoczenia.


Na zakończenie pobytu w Polsce zagrał Pan w sparingu w zespole Orląt Łuków...

- Łuków darzę dużym sentymentem, w końcu tam rozpoczęła się moja piłkarska kariera. Zakręciła się łezka w oku, tym bardziej że przeciwnikiem była Legia, w której niedawno przeżywałem miłe chwile. Byłem dumny, że właśnie zespół z Łazienkowskiej przyjechał do Łukowa, przyszło wiele tysięcy ludzi.


Wyjeżdża Pan z żoną i córkami, czy to będzie taka długa, ciekawa wycieczka?

- Przede wszystkim chcemy nauczyć się dobrze języka angielskiego. Zwiedzenie tego ciekawego kraju też jest dużą atrakcją, zwłaszcza że w przyszłym roku będzie olimpiada. Ale mnie oczywiście najbardziej interesuje gra.


Gdzie zamieszkacie w Salonikach?

- Na początku w hotelu, później będę chciał wynająć jakiś dom lub apartament.


Nie obawia się Pan greckich upałów?

- Myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia. Byłem w Hiszpanii, tam też było gorąco i jakoś dawałem sobie radę.


W ubiegłym sezonie w Iraklisie występował Marcin Mięciel. Zapewne udzielił Panu kilka dobrych rad przed wyjazdem?

- Pytałem go o drużynę, stadiony, jaka atmosfera panuje w klubie i jakie są warunki do treningu. Prawdę mówiąc, Marcin zachęcił mnie do wyjazdu.


Jak będą wyglądały Pana pierwsze dni w nowym klubie?

- Przez dwa tygodnie będziemy trenować w Salonikach, później wyjeżdżamy na dwa dni do Niemiec i następnie na zgrupowanie koło Grazu w Austrii.


Przed rokiem był Pan tam na zgrupowaniu, ale wówczas z Legią.

- Rzeczywiście, nawet tego nie skojarzyłem. Są tam dobre warunki do przygotowań, dlatego wiele zespołów wybiera to miejsce na obozy.


Jaki cel stawia Pan sobie w nowym klubie?

- Chciałbym odgrywać w Iraklisie taką rolę jak w Legii.


Chciałby Pan zostać kapitanem drużyny?

- Aż tak wysoko nie mierzę, ale chciałbym dobrze grać i strzelać gole, a więc zyskać przychylność kibiców.


Rozmawiał Krzysztof Lech

Podaj ten news dalej: