Legioniści wygrali trzeci mecz sparingowy podczas przygotowań do nowego sezonu. Spotkanie z ŁKSem zostało rozegrane na stadionie WP, a legioniści pokonali II-ligowy zespół 3-0.

Kibice długo zastanawiali się, czy mecz z ŁKSem Łódź zostanie rozegrany na boisku głównym, czy też bocznym. Krążyła też plotka, że będzie to mecz zamknięty (na który nie zostaną wpuszczeni kibice). Plotki okazały się niesprawdzone i pierwszy sparingowy mecz na Łazienkowskiej tego lata obserwowało ponad 1500 kibiców. Z pewnością, gdyby nie wczesna godzina rozpoczęcia spotkania (g.12), grupa kibiców byłaby bardziej liczna.
Legioniści rozpoczęli spotkanie w składzie: Boruc, Jarzębowski, Zieliński, Jóźwiak, Szala, Kiełbowicz, Surma, Vuković, Sokołowski II, Mięciel, Saganowski.

Pierwsze minuty były dosyć niemrawe, a walka toczyła się w środku pola. W szóstej minucie na murawę padł Jacek Zieliński, trzymając się za nogę. Wielu fanów obawiało się, czy uraz ten nie będzie zbyt groźny. Na szczęście po paru minutach, "Zielu" wrócił na plac gry. Legioniści głównie atakowali, ale brakowało strzałów. Małe zamieszanie zrobiło się w polu karnym gości w 21 minucie, po rzucie rożnym egzekwowanym przez Kiełbowicza. Niestety nic z tego nie wynikło. 6 minut później, Marek Saganowski popędził na bramkę łodzian z prawej strony. Jego dośrodkowanie nie znalazło adresata, jednak wrzutka z przeciwległej strony trafiła do "Sagana". Napastnik Legii spróbował strzału nożycami, piłka jednak przeleciała obok bramki. Kolejny strzał oddał Surma w 30 minucie. Tak jak w poprzednim przypadku, był to strzał niecelny. Akcje Legii powoli nabierały tempa. W 32 minucie, Marcin Mięciel ładnie dośrodkował na głowę Saganowskiego, jednak ponownie futbolówka minęła bramkę gości...
Również goście próbowali atakować, chociaż sporadycznie. W 39 minucie meczu, piłkarz ŁKSu zdecydował się na strzał z dalszej odległości, ale piłka minimalnie minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Boruca. Na 4 minuty przed przerwą, celny strzał głową zaliczył Jacek Zieliński. Jednak uderzenie było zbyt lekkie by pokonać golkipera gości. Piękną bramkę, tuż przed przerwą zdobył Marek Saganowski. Po akcji prawą stroną, piłka znalazła się w polu karnym gości. Najpierw główkował Mięciel, następnie Zieliński, po czym do piłki wyskoczył Saganowski i strzałem z przewrotki zdobył pierwszego gola dla Legii! Piłka po uderzeniu "Sagana" skozłowała jeszcze na linii bramkowej i zatrzepotała w siatce.
W I połowie, legioniści zdążyli jeszcze oddać jeden strzał. Niestety uderzenie Tomasza Sokołowskiego II był zbyt lekkie. Nowy zawodnik Legii wywalczył jednak rzut rożny, po którym sędzia zakończył pierwszą połowę meczu.
Przez całe spotkanie fani prowadzili głośny doping. Na płocie zawisło 5 flag, a kibice mimo upalnej pogody, nie żałowali gardeł. Wiele pieśni było o Legii, znalazły się także przyśpiewki o pani sędzinie. Tego dnia bowiem po jednej stronie boiska (od "Żylety"), z chorągiewką biegała kobieta.
W drugiej połowie nastąpiło kilka zmian. W bramce Boruca zmienił Krzyształowicz, na lewą pomoc wszedł Wróblewski (Kiełbowicz został przesunięty do obrony) Poza tym na boisku pojawili się: Dudek (za Szalę), Sokołowski I (za Sokoła II), Zganiacz (za Vukovicia) oraz Cieśliński (za Mięciela).
Początek drugiej części meczu znowu należał do Legii. Pierwsza ciekawa akcja zakończyła się niecelnym strzałem Surmy, który dobijał rzut wolny "Kiełbika". Goście chcieli doprowadzić do wyrównania i mieli ku temu kilka okazji. Na początku II połowy wykonywali rzut rożny, który nie przyniósł im jednak korzyści. W 52 minucie meczu na boisku pojawił się Jacek Magiera, zastępując Łukasza Surmę. Kilka minut później groźnie zaatakowali łodzianie. Silny strzał pod poprzeczkę, na róg sparował Krzyształowicz. W 68 minucie spotkania żółtą kartkę ujrzał Marek Jóźwiak, a w Legii nastąpiła kolejna zmiana. Tym razem boisko opuścił Tomek Jarzębowski, a jego miejsce zajął Adam Gmitrzuk. W 75 minucie spotkania padła druga bramka dla Legii, której autorem był Adam Cieśliński. Strzał Tomka Sokołowskiego (I) sparował bramkarz ŁKSu, jednak przy dobitce Cieślińskiego nie miał już szans.

Dwubramkowe prowadzenie nie satysfakcjonowało legionistów. Już dwie minuty później na 3-0 podwyższył Marek Saganowski. Akcję rozpoczął Dariusz Dudek, który ruszył środkiem, minął jednego rywala i podał piłkę na prawą stronę do Sokołowskiego. Jego dośrodkowanie trafiło na głowę "Sagana", który zmieścił piłkę tuż przy lewym słupku. Bardzo ładna akcja w wykonaniu naszych piłkarzy.
Łodzianie chcieli zmniejszyć straty i ruszyli do ataku. Najbliżej celu byli w 80 minucie meczu, kiedy to zmarnowali sytuację "sam na sam". Andrzej Krzyształowicz dobrze skrócił kąt i piłka przeleciała obok słupka. Na dwie minuty przed końcem spotkania mogliśmy obserwować ciekawą akcję Sagan-Cieśliński, zakończoną strzałem "Sagana". Ten był jednak zbyt lekki, by znaleźć drogę do siatki. W ostatniej minucie goście wykonywali rzut rożny, ale dobrze ustawiony Krzyształowicz nie miał problemu ze złapaniem piłki. Kontra "wojskowych" zakończyła się dośrodkowaniem Magiery. Po tej akcji, sędzia odgwizdał koniec meczu.
Legioniści wygrali trzeci mecz przed nowym sezonem, jednak ich przeciwnicy nie byli do tej pory zbytnio wymagający. Prawdziwy test przejdą oni na zgrupowaniu we Francji, gdzie zmierzą się z kilkoma dobrymi zespołami.
Legia Warszawa 3-0 (1-0) ŁKS Łódź
Bramki: Saganowski 45', 77', Cieśliński 75'.
Skład Legii: Boruc (45' Krzyształowicz), Jarzębowski (68' Gmitrzuk), Jóźwiak, Zieliński (45' Wróblewski), Szala (45' Dudek), Kiełbowicz, Vuković (45' Zganiacz), Surma (50' Magiera), Sokołowski II (45' Sokołowski I), Mięciel (45' Cieśliński), Saganowski.
Fotoreportaż z meczu - 67 zdjęć
Legia 3-0 ŁKS Łódź
środa, 9 lipca 2003 15:14
Bodziach