Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Ucieszy mnie 30 punktów

poniedziałek, 21 lipca 2003 11:10
Edward Trylnik

Czy jest pan zadowolony z wyniku Legii w poprzednim sezonie?

Edward Trylnik: Na pewno nie. Liczyliśmy co najmniej na awans do europejskich pucharów, ale niestety nie udało się.


A czy w związku z tym Edward Trylnik może sobie coś zarzucić?

Gdybym umiał strzelać bramki i grać na jakiejkolwiek pozycji to mógłbym sobie coś zarzucić. Najważniejszą kwestią ze strony zarządu jest umożliwienie piłkarzom dobrego przygotowania się do sezonu a to uczyniliśmy. Zawodnicy wyjechali w przerwie zimowej na trzy zgrupowania (w tym dwa zagraniczne) i przygotowywali się solidnie do rundy wiosennej. Wprawdzie odeszło od nas dwóch ważnych futbolistów (Omeljańczuk i Stanew), ale to nie powinno mieć aż takiego wpływu na postawę drużyny na wiosnę. Warto zwrócić też uwagę na fakt, że wzmocniliśmy kadrę innymi piłkarzami, a więc ze swojej strony zrobiliśmy naprawdę wszystko.


Jak może pan podsumować swoją dotychczasową pracę w klubie?

Po pierwsze to nie liczyłem, że moja przygoda z Legią potrwa tak długo. Moim zadaniem było znalezienie strategicznego sponsora, który zainwestowałby w klub. Przychodząc tu zaskoczył mnie brak solidnej bazy, brak boisk na dobrym poziomie, także brak odpowiednich szatni i całego zaplecza. Ogromną niepewność i dezorientację powodowała przeciągająca się sprawa budowy stadionu, co nie wpływało dobrze na atmosferę pracy. Wygląda na to, że w poprzednim sezonie zapłaciliśmy frycowe za sprawy nie załatwione w latach ubiegłych.


W nowym sezonie Legię poprowadzi Dariusz Kubicki czy nie jest to ryzykowna decyzja, za którą znowu można zapłacić frycowe?

Dariusz Kubicki uczył się przy niewątpliwie świetnym fachowcu jakim był Dragomir Okuka. Cztery lata temu prowadził już Legię, ale wtedy mu nie wyszło. Dziś jest bogatszy o zdobyte doświadczenie, dlatego zdecydowaliśmy się dać mu szansę.


Czy nowy trener zostanie obdarzony dużym kredytem zaufania?

Odkąd w Legii głównym udziałowcem jest Pol-Mot nikt nie spieszy się z egzekwowaniem wyników. Trenerowi Okuce też na początku nie szło, ale nikt nie wpadł na pomysł, żeby go zwalniać. Draiusz Kubicki jest bardzo ambitny, ma wszystkie papiery, jest trenerem najwyższej klasy w Polsce. Mamy nadzieję, że sobie poradzi.


Kiedy Legia będzie miała nowy stadion?

To nie Legia będzie miała stadion, trzeba pamiętać, że właścicielami terenu jest miasto. Legia będzie ten stadion użytkowała w ramach umowy między miastem a klubem. Dlatego dosyć trudno jest dzisiaj przewidzieć kiedy stadion będzie gotowy.


Ale myślę, że można przewidzieć ilu widzów na nim zasiądzie?

W planach z początku ubiegłego roku widniała liczba 32 tysiące miejsc. Myślę, że będziemy się trzymać tej liczby.


Czy stadion będzie miał status narodowego?

Takie są założenia.


Jak pan może się ustosunkować do pomysłu, żeby Polonia rozgrywała spotkania na Łazienkowskiej?

Jak już mówiłem właścicielem stadionu jest miasto i jeżeli przyjdzie polecenie, to my nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Tylko czy Polonię będzie stać na tak drogą przyjemność?


Dlaczego drużyna Legii nie może pozyskać strategicznego sponsora?
Ponieważ nie pojawił się poważny kontrahent. Pana Gmocha nie można było traktować serio, gdyż nie chciał zainwestować określonej kwoty. Legia ma markę w Europie i klub ten przedstawia dużą wartość. Długo toczyły się negocjację z Panem Jakubasem, którego zraził chyba wynik sportowy drużyny, brak europejskich pucharów. W ubiegłym sezonie dochód z europucharów wyniósł około 7 mln PLN, tak poważna dziura w budżecie Legii odstraszyła potencjalnego nabywcę. Do tego dochodzi sytuacja w piłce nożnej, afery, przekupstwa, niedobra prasa, bijatyki kibiców to wszystko nie przyciąga inwestorów.


Wspomniał pan o kibicach, co można powiedzieć na ich temat?

To bardzo ciekawy wątek. W zeszłym roku właśnie dzięki kibicom zapłaciliśmy prawie 150 tyś. Euro, za tą miłość do Legii. To jest kibicowanie? Rzucanie petard i kamieni? Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni, że przychodzi 8 - 9 tysięcy, ale przychodzi też pewien element, który nie ogląda meczu, a wszczyna burdy i awantury. Robią to w imię miłości do Legii, pomalują się, założą koszulki i są zadowoleni. Ale piłka to jest poważny biznes, 150 tyś Euro kar, jakie zapłaciliśmy to jest miesiąc funkcjonowania klubu. Bardzo dużo kosztowała nas rozróba w meczu z Widzewem w ubiegłym roku. Wycofanie się sponsorów, niechlubne zdjęcia, które obiegły cały świat to wszystko zawdzięczamy naszym kibicom.


Ale klub w bardzo dużym stopniu łata dziurę budżetową dzięki kibicom. Jaki jest przychód ze sprzedaży biletów?

Kiedy graliśmy w europejskich pucharach było to kwota rządu 5 mln PLN w tym sezonie nie liczymy na trochę więcej niż 3 mln.

Ma pan także zastrzeżenia w stosunku do działalności Legia LIVE!...

Takie strony powinny budować pozytywny wizerunek klubu, piętnować złe zachowanie kibiców, ale Legia LIVE! wspiera takich stadionowych bandytów. Kiedy otwieram tę stronę od razu rzuca się w oczy stek obelg w kierunku zarządu, tak nie może być.


Chciałem zwrócić uwagę, że serwis nie ponosi odpowiedzialności za komentarze, a tylko w nich można zauważyć takie sformułowania. To jest takie miejsce, gdzie każdy może się wypowiedzieć na dowolny temat.

Jeżeli ktoś namawia, żeby spalić prezesom samochody to powinniśmy was podać do sądu, nawet jeżeli są to tylko komentarze. Redakcja powinna dbać o przyzwoity wizerunek strony, powinien być założony filtr, który uniemożliwi to ciągłe rzucanie obelg w moim kierunku. A jeżeli jeszcze raz się zdarzy, że ktoś będzie groził mi czy prezesowi Zarajczykowi, że spali mieszkanie albo samochód to po prostu zgłosimy to na policję i podamy was do sądu.


Może Legia jest sobie sama winna. Mam tu na uwadze postawę Wojciecha Hadaja.

Rozmawiałem z panem Hadajem, to był wygłup i to niepotrzebny. Spiker nie jest od tego, żeby zajmować się takimi sprawami. Pan Hadaj został odsunięty a sprawę zamknęliśmy.


Zmieńmy temat. Czy zgadza się pan ze stwierdzeniem, że mistrzostwo Polski 2002 przyniosło więcej szkód niż pożytku?
Nie. Można tylko powiedzieć, że zostały popełnione drobne błędy. Najważniejszy dotyczył wysokości premii za mistrzostwo, gdzie nie została ona określona adekwatnie do finansowych możliwości klubu. Uważam, że piłkarze zdobyliby mistrzostwo nawet gdyby mieli obiecane 1,5 miliona a nie 3,5. Bardziej od motywacji finansowej na piłkarzy działała ambicja i tu mogliśmy zaoszczędzić.


W tym roku mija 10 rocznica pamiętnych wydarzeń w 1993r. Czy Legia będzie walczyła o oddanie sławetnego mistrzostwa Polski?

Naszą sprawą zajął się mecenas Parulski, do PZPN zostało złożone odpowiednie pismo, a na początku przyszłego roku powtórzymy wniosek.


Jak twierdzi prezes PZPN, Michał Listkiewicz sprawą będzie można się zająć dopiero na walnym zjeździe, który odbędzie się dopiero pod koniec 2004 roku.

Prezes Listkiewicz zapomina jednak o tym, że takie pismo zostało złożone, a jak już mówiłem w odpowiednim czasie powtórzymy wniosek jeszcze raz.


Jednak, żeby Legia mogła odzyskać tytuł mistrzowski trzeba się solidnie przygotować, na walnym zgromadzeniu należy przedstawić argumenty, które trafią do odpowiednich ludzi. Ponadto członkowie zjazdu będą chcieli zadać wiele pytań na które trzeba mieć konkretne odpowiedzi. Same pismo nie wystarczy, jeżeli Legii rzeczywiście zależy na odzyskaniu mistrzostwa trzeba walczyć.

Postaramy się przygotować i w odpowiednim czasie wystąpimy do PZPN-u z odpowiednią dokumentacją.


Ile punktów jesienią zadowoliłoby Edwarda Trylnika?

Mamy do rozegrania 13 spotkań w każdym do zdobycia są trzy punkty, więc myślę, że 39 oczek to byłby dobry wynik. A mówiąc serio 30 punktów bardzo by mnie ucieszyło.


Dziękuję bardzo.

Dziękuję.


Rozmawiał Kowi

Podaj ten news dalej: