Aleksandar Vuković - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Trener podsumował obóz

Vuković: Potrzebujemy obrońcy i ofensywnego gracza

Woytek, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

W sobotę legioniści zakończyli pierwszą część przygotowań do sezonu. Trener Aleksandar Vuković podsumował ostatnie dni treningów, wypowiedział się na temat potrzebnych wzmocnień, liderów w drużynie i młodzieży.

O gierce wewnętrznej
- Sobotnia wewnętrzna gra to była zwykła jednostka szkoleniowa z pewnymi zadaniami, które zawodnicy musieli wykonać. W tym tygodniu pracowaliśmy nad aspektami gry obronnej i sposobem rozgrywania piłki od tyłu. Zawodnicy mieli więc nakaz rozgrywania piłki bronienia w określony sposób. Różniło się to tym od normalnej gry, że trzeba było grać od tyłu po ziemi, a zabronione były długie podania do przodu. Drugim elementem było komunikowanie się na boisku. Jodła dużo mówił? Czyli dobrze wykonał zadanie.

O młodych zawodnikach
- Jestem bardzo zadowolony z postawy młodzieży. To co jest najważniejsze to fakt, że większość z nich pokazała taką jakość, która nie powodowała obniżenia poziomu zająć. Kilku zaprezentowało się lepiej, kilku gorzej, ale generalnie ogólnie obraz jest bardzo pozytywny. Do młodych nie zaliczam już Żyry i Nawotki, są w niej natomiast Kwietniewski, Kostorz, Cielemęcki, Karbownik i Praszelik.

- Większość z młodych pojedzie z nami do Austrii. Kilku zostanie, ale to normalne i to niekoniecznie jest kwestią gorszej oceny tego, co zrobili w Warce. W sumie z 21 piłkarzy z pola, których miałem do dyspozycji w Warce 3 lub 4 zawodników nie pojedzie. W Leogang chcemy mieć z bramkarzami 28-30 zawodników. Gwilia, Vesović, Jędrzejczyk i Nagy rozpoczną przygotowania od poniedziałku. Bardzo szybko do nas dołączy Kulenović, Wieteska prawdopodobnie nie tak szybko, a Kante jeszcze później.

Lewczuk opcją na bok obrony
- Liczę także na to, że będę mógł korzystać z Igora Lewczuka. W zasadzie to nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Igor powinien już teraz włączyć się w walkę o skład. Istotne jest dla mnie to, że jest on dla mnie opcją na bok obrony. Na tę chwilę planuję Vesovicia na skrzydło, więc na prawej obronie zostaje Stolarski. Jedyny minus tego zgrupowania - choć mam nadzieję, że to nie okaże się nic poważnego - to dzisiejsze zejście Luisa Rochy. To nasz jedyny nominalny lewy obrońca, a musiał opuścić boisko z powodu urazu w gierce wewnętrznej. To świadczy o tym, że potrzebujemy by Igor był już z nami.

Mocna szatnia
- Po odejściu kilku mocnych osobowości mamy “podejrzenia”, kto mógłby przejąć rolę liderów w szatni, która się zmieniła. Kilku graczy zostało i teraz przyjdzie ich kolej. To taka naturalna zmiana. Zawsze tak było, że nawet gdy człowiek miał cechy lidera, a miał w drużynie starszych od siebie, to się nie wychylał. Teraz naturalnym będzie to, że kilku młodszych zawodników stanie się tymi najbardziej doświadczonymi i będzie musiało wziąć większą odpowiedzialność za zespół pod kątem przywództwa. Wszyscy środkowi pomocnicy są do tego predysponowani. "Jędza" jest naszym kapitanem, doszedł Igor. Zobaczymy jaka sytuacja będzie z "Wietesem", ale to jest dla mnie jedna z osób, która ma największe predyspozycje, żeby być jednym z liderów.

Czekając na transfery
- Dużych wymagań w tej chwili nie mamy. Nie uważam, że nasza sytuacja jest zła. Nie jest jednak też doskonała, bo chcemy mieć na każdej pozycji po dwóch zawodników walczących o skład i kilku młodych, którzy będą gotowi żeby grać tak jak np. dziś Karbownik, który zagrał jako lewy obrońca. To świadczy o tym, że potrzebujemy jednego obrońcy i co najmniej jednego zawodnika na pozycji ofensywnego pomocnika / skrzydłowego, a najlepiej dwóch. To nie jest dużo, ale nie jest też tak, że musimy teraz za wszelką cenę robić pewne ruchy, narażając klub na nie wiadomo jakie finansowe wysiłki. Trzeba być gotowym żeby zainwestować, ale nie przeinwestować. Ja też jestem za tym.

- W kwestii transferów jestem na bieżąco, ale nie chcę siedzieć na telefonie i pytać kiedy będzie nowy zawodnik. Zajmuję się tymi, których mamy i tak będzie zawsze. Liczę na to, że będziemy mieli nowych jak najszybciej.

Szansa dla Agry?
- Salvador Agra już szansę dostaje, bo trenuje z nami. W Austrii mamy zaplanowane cztery sparingi i zorganizujemy je tak, że każdy dostanie bardzo dużą liczbę minut. Każdy będzie miał szansę pokazania się i po sparingach dokonamy oceny.

Awans obowiązkiem
- Przejście pierwszych rund rund Ligi Europy jest obowiązkiem i nie ma co udawać, że jest inaczej. Natomiast bez poważnego podejścia do meczu to się nie uda. Czekamy na to, która z drużyn będzie naszym rywalem. Dla nich to pewnie będzie wyjątkowy mecz o życie, tak jak dla nas był mecz z Realem Madryt. Musimy być gotowi na to, że przeciwnik będzie zmobilizowany.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.