fot. Piotr Galas / Legionisci.com
REKLAMA

Felieton

Słowo na niedzielę: Lato

Qbas, źródło: Legionisci.com

Uwielbiam lato. Nawet to polskie, kapryśne, które potrafi dokuczyć a to upałami, a to deszczem. Mimo tego, to dla mnie najfajniejsza pora roku, dobrze się kojarząca, pełna pięknych wspomnień. W tym roku lato w Legii też wygląda fajnie. Przynajmniej jak na razie.

Wszystko zaczęło się od transferowego majstersztyku. Sprzedaż Sebastiana Szymańskiego za 5,5 mln euro (plus bonusy) do Dinama Moskwa to nie tylko transferowy rekord Legii, ale i największy dotychczas sukces D. Mioduskiego w klubie. Oczywiście prezes zapowiadał sprzedaż za wiele wyższą kwotę, ale w to wierzyli tylko ci, co jeszcze wierzą w św. Mikołaja. Szymański stanął w rozwoju i nie tę opinię trudno zmienić danymi dotyczącymi liczby sytuacji stwarzanych kolegom. Brawa należą się też Mariuszowi Piekarskiemu, który nie tylko załatwił Legii ogromne pieniądze, ale i jego agencja dobrze na tej transakcji zarobiła. Natomiast nasz zespół na tym chyba nie straci, choćby dlatego, że za stałe fragmenty wezmą się ci, co umieją. Pierwsze rezultaty widzimy już w sparingach, w których na 18 zdobytych bramek aż 8 padło po takich zagraniach.

Do tego Legia ściągnęła piłkarzy na pozycje, o obsadzenie których prosił trener. Oczywiście bierzemy zawodników na naszą obecną miarę, co oznacza, że nie są oni i pewnie nie będą następcami Dudy, Guilherme, Pazdana czy Vadisa. Nie są też liderami, ale na takich graczy Legii po prostu nie stać. Jest za to szansa, że ci liderzy się narodzą. Owszem, brakuje jeszcze zawodnika na lewą obronę, ale i tak to okienko transferowe jak do tej pory wygląda na najbardziej racjonalne ze wszystkich w ostatnich dwóch latach. Przy czym słychać, że to ostatnia szansa dla dyrektora Radosława Kucharskiego, by udowodnił, że potrafi wywiązać się ze swych obowiązków.

Optymistyczne wieści napłynęły też z zagranicy. W Austrii treningi były profesjonalnie przygotowane, prowadzone na dobrej intensywności, dużo czasu poświęcano taktyce i pracowano nad poszczególnymi formacjami. Stosowane było też indywidualne podejście. W Portugalii zaś trener Ricardo Sa Pinto znalazł pracę. Pozostający na liście płac Legii szkoleniowiec został zatrudniony przez Sporting Braga. Na Łazienkowskiej odetchnięto, bo ten angaż uwalnia klub z obowiązku wypłaty comiesięcznego wynagrodzenia Portugalczykowi, a to jak wiemy wysokie kwoty. Poszczęściło się więc w tym wypadku i oby los nam nadal sprzyjał (np. w losowaniu el. do LE).

To co natomiast niepokoi, poza niezweryfikowaną przez puchary jakością większości nowych piłkarzy, to ich liczba. Gdy do zespołu, który ma swój wypracowany styl i szkielet, dochodzi 1-2 piłkarzy, to właściwie mogą się oni z marszu do niego wkomponować. Gorzej, gdy jest tak, jak teraz w Legii, która przechodzi kolejną rewolucję personalną pod rządami Mioduskiego. Dochodzi pięciu nowych graczy i każdy właściwie został ściągnięty z myślą o grze w wyjściowym składzie. Mają oni stanowić o sile Legii, zwłaszcza w ofensywie. To bardzo duża zmiana. Tymczasem nasza drużyna szuka swej tożsamości, kolejny raz zmienia sposób gry. Owszem, możemy mówić, że mamy pewien trzon (Majecki, Jędrzejczyk, Martins, Cafu, Carlitos), ale trener powiada, że przekształcenia wymaga gra środkowej linii, a i na skrzydłach będą duże zmiany personalne. Nowi potrzebują więc czasu, by zgrać się z resztą, by wywierać rzeczywisty wpływ na grę. Czasu oczywiście jak zwykle nie mamy, więc będziemy oglądać drużynę powstającą w eliminacyjnym i ligowym boju. Vuković ma tego pełną świadomość.

Ogólnie jednak można powiedzieć, że na razie mamy zupełnie udane lato. Oczywiście wiele może się jeszcze zmienić: możemy sprzedać kilku piłkarzy (odejście Carlitosa jest wciąż wysoce prawdopodobne, Wieteski też nikt nie będzie w klubie zatrzymywał), mogą pojawić się kolejne kontuzje, możemy jednak nie pozyskać lewego obrońcy itd. Ale i tak uważam, że u progu nowego sezonu ogólna sytuacja wygląda zaskakująco obiecująco. Może to przez to lato?

Autor: Jakub Majewski “Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

+dodaj komentarz
znajca - 08.07.2019 / 09:55, *.centertel.pl

Całkiem niedawno grał w Legii niejaki Marcin Smoliński. Szymański, zarówno charakterystyką gry, jak i krótkim epizodem w Legii, wypisz-wymaluj, przypomina owego Smolińskiego. Młodziutki chłopak z Bródna przebojem zdobywa miejsce w pierwszym składzie. Gra w kadrze juniorskiej reprezentacji Polski. Strzela piękną bramkę w Wiedniu. Wygrywa plebiscyt na odkrycie roku. Dobry przegląd pola, ciekawa kiwka i niezły strzał z drugiej linii powoduje, że podobno interesują się nim kluby z Francji i Niemiec. Chłopak nie wyjeżdża - jest Warszawiakiem i Legionistą z krwi i kości. Stołeczny klimat i uwielbienie kibiców służą mu. Po dwóch sezonach ląduję w... Odrze Wodzisław. Później: równia pochyła. Konkluzja: jak dają 5 baniek, to brać, nie kaprysić. Dziękuję za uwagę. Pozdrowienia.

odpowiedz
Peter - 08.07.2019 / 17:51, *.vectranet.pl

@znajca: Jedna uwaga. "Słoma" strzelił bramkę w Warszawie (1-3), w Wiedniu było 1-0 dla Austrii.

odpowiedz
Kibic emeryt - 08.07.2019 / 06:46, *.centertel.pl

Zgadzam się z wpisami kolegów bo większość to dobra diagnoza .Dla mnie najsłabsze ogniwo to trenerzy i to cały sztab .Vuko nigdy nie był gwiazdą ,nigdy nie grał w typowym zespole ,nigdy nie asystował u boku naprawdę dobrego fachowca ,postawiony samodzielnie w końcu sezonu kompletnie zawiódł popełniejąc błąd za błędem i zawalił zdobycie mistrza ,przy ustalaniu składu kilka razy kierował się układami ( Rado ,Antolić) więc o optymistą trudno .Trener dostaje olbrzymią szansę tylko ryzyko jest olbrzymie bo brak awansu do fazy grupowej ligi Europejskiej dla klubu może skończyć się fatalnie .

odpowiedz
ajg - 08.07.2019 / 09:08, *.chello.pl

@Kibic emeryt : Rzadko który trener był wybitnym piłkarzem! Można wymienić 3-4 ,reszta to byli przeciętniacy!W polskim piłkarstwie -poza Hubertem Kostką i ew.Kasperczakiem - nie było żadnego. Bo w tym zawodzie liczy się co innego-wiedza,charyzma,cierpliwość + łut szczęścia. Dlatego powinniśmy czekać,co pokaże Vuko,bo może to właśnie właściwy trener w Legii?

odpowiedz
kibic emeryt - 08.07.2019 / 09:59, *.tpnet.pl

Masz racje że nie koniecznie trzeba być wybitnym piłkarzem aby być dobrym trenerem ale Vuko nie ma praktycznie nic w tym doświadczenia aby być optymistą choć trzeba mu dać szanse. Tyle tylko że każde zatrudnienie trenera który przychodzi do nas po naukę kończy się źle a na następne niepowodzenie nie możemy sobie pozwolić bo nie zapominajmy że mamy ponad 40 mln długu stąd moje obawy ,

odpowiedz
Yorick - 08.07.2019 / 15:18, *.27.106

@Kibic emeryt :
Dokładnie tak. Drugi rok z rzędu nie stać nas na ryzyko w pucharach i drugi rok z rzędu jest ogromne ryzyko. Mozna nawet powiedzieć, że ośrodek szkoleniowy Legii już działa - dzięki niemu od kilku lat początkujący trenerzy mogą zdobywać cenne doświadczenie w pracy z pierwszym zespołem Legii :). Stawiam :), ale to śmiech przez łzy.
Jest więcej powodów do optymizmu, niż poprzednio, bo budowa składu wygląda bardzo sensownie, niepokoi natomiast natężenie ryzyka w kwestii sztabu.

odpowiedz
Tomek Mokotów - 08.07.2019 / 16:41, *.chello.pl

@Kibic emeryt :
Dziwne rzeczy piszesz...

Mourinho, Ferguson, Klopp, Benitez, Ancelotti... wszyscy byli przecietnymi piłkarzami. A Piechniczek, Górski, żeby wspomnieć tylko polską historię? A Okuka czy Wójcik?

Piszesz, że Vuko nigdy nie grał w topowym zespole (chyba, że to nie literówka w "typowym")...
A Legia jesli chodzi o Polskę to jaki to zespół?

Asystentura Vukovica? A u kogo asystował Guardiola gdy zostawał 1 trenerem Barcelony? Bo wydaje mi się, że u nikogo...

Nie zdobył mistrza... A pozostawiony samodzielnie Kafuric zdobył w cuglach mistrzostwo i nie potrafi przygotować drużyny do kolejnego sezonu...

To jak z tym najsłabszym ogniwem? Klopp dalej byłby w średniaku niemieckim gdyby w Borussi Dortmund pracowali ludzi z twoim podejściem i znajomością piłki... A Guardiola dalej trenował rezerwy Barcelony, przecież to niemożliwe, żeby trener bez doświadczenia, trenujacy dzieciaki grające w 2 lidze został pierwszym trenerem takiego klubu.
Szanse Vuko ma taką samą jak miał Berg, Hasi, Czerczesow, Urban czy Pinto. Zobaczymy co dalej.

odpowiedz
lhm - 09.07.2019 / 01:28, *.vectranet.pl

@Tomek Mokotów :
W tym co napisał kibic emeryt czepiliście się tego, co najmniej istotne.
Nie ma znaczenia jakim piłkarzem był Vuko. Oceniamy go jako trenera. A tu niestety wypadł słabo.
"postawiony samodzielnie w końcu sezonu kompletnie zawiódł popełniejąc błąd za błędem i zawalił zdobycie mistrza"
I taka prawda. Vuko mając lepszy skład i podobno dobrze przygotowaną fizycznie drużynę okazał się gorszy od "trenera kobiet".

odpowiedz
Dziki - 07.07.2019 / 18:54, *.chello.pl

Co to lato z ludźmi robi:)
Przyszli Gwilia i Lewczuk (na dwie najlepiej obsadzone pozycje w zespole), no i Novikovas (za Kucharczyka). Wróciło czterech grajków wcześniej odrzuconych (żaden z nich nie był pierwszoplanową postacią w klubie - poza Pistem - słabszym niż Legia). Powodem do optymizmu ma być odejście Szymańskiego, z którego Michniewicz w kilka dni potrafił zrobić jednego z najwartościowszych piłkarzy w kadrze; ultimatum dla Kucharskiego i zatrudnienie Sa Pinto

odpowiedz
Yorick - 07.07.2019 / 23:28, *.t-ipconnect.de

@Dziki:
Dokładnie tak! Ja się cieszę, bo realizowane są rzeczy, które od dawna proponowałem - Szymański poza 11-ką, Carlitos na pozycji nr 10, no i Niezgoda w ataku. I już to ma moim zdaniem szansę starczyć na skok jakościowy.
Obraz uzupełniają drobne plusy w postaci poszerzenia pola manewru Gvilią, Jodłowcem czy Sanogo. Luquinhas niewiadoma. Novikovas za Kucharczyka ostrożnie liczę na zero.
Z minusów na pewno odejście Hlouska (a wcześniej Pazdana). Dwa wielkie błędy porównywalne z puszczeniem Kuciaka parę lat temu. Jednakże środek obrony mamy i tak mocny, chyba najmocniejszy w lidze, za to niekupienia dobrego LO (chyba Kirkeskova) po prostu sobie nie wyobrażam.

odpowiedz
MrT - 07.07.2019 / 17:53, *.play-internet.pl

Nie podzielam aż takiego optymizmu. Brakuje konkurenta na lewą obronę i prawa pomoc. Nie wiem czemu nikt nie wspomina, że na prawą pomoc mamy tylko Agre.

odpowiedz
SEBO(L) - 07.07.2019 / 21:01, *.chello.pl

@MrT: hmmm...pomyślmy... może dlatego, bo mamy jeszcze Vesovicia?

odpowiedz
Rozsądek - 07.07.2019 / 17:32, *.chello.pl

Wszystko wygląda bardzo obiecująco. Nawet gra Agry jakby zupełnie inny piłkarz. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu po starcie ligi. Ogólnie kadrowo jesteśmy mocni. Jedyna, wtopa to odejście Hlouska.

odpowiedz
magoo - 07.07.2019 / 16:20, *.chello.pl

lato lato, lato czeka

Albo nie :

LE, LE, LE czeka
Razem z LE czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas

:)
Taki mi się z latem skojarzyło :)

odpowiedz
oLaf - 07.07.2019 / 14:44, *.vectranet.pl

100% racji, transfer Szymiego za 5,5, mln Euro to cud.

Plus ci co odeszli to .... staneli w rozwoju, więc spróbujemy innych - może wypalą?

Wieteskę bym puścił gdziekolwiek za 2 mln Euro - jednak za dużó błędów robi....

Natomiast Carlitos wg. mnie jest i niedoceniany i - przede wszystkim- niewykorzystywany - jego potencjał techniczny, precyzyjne podania - bym gościa za grosze typu 3 mln Euro nie sprzedawał ni cholery.

odpowiedz
atmosferic - 07.07.2019 / 14:36, *.orange.pl

Mi zalezy na tym by Legia grala ofensywna pilke, stwarzala duzo sytuacji w meczu i strzelala duzo goli - conajmniej srednia 2 gole na mecz czyli minimum 74 w sezonie - najlepiej tak jak w sezonie 1995/1996 gdzie w 34 kolejkach Legia strzelila 95 goli

odpowiedz
eth - 07.07.2019 / 15:28, *.tpnet.pl

@atmosferic: Obyśmy tylko strzelając dwa nie tracili trzech. Najważniejsze - zwycięstwo. Choćby 1-0 po grze do porzygu. I żeby Vuković miał świadomość, że ofensywnie to można z Koroną, a nie w 3-4 rundzie eliminacji pucharów.

odpowiedz
atmosferic - 07.07.2019 / 16:46, *.orange.pl

@eth: Nie, najwazniejsze nie jest zwyciestwo 1-0 - zwyciestwa musza byc wysokie ze slabymi rywalami a z czolowka moga byc 1-0 - tak jak mowie kazdy sezon z liczba goli ponizej 74 to sezon slaby

odpowiedz
Kuczi - 07.07.2019 / 17:40, *.chello.pl

@atmosferic: Jesteś debilem, tyle w temacie.

odpowiedz
BRL - 11.07.2019 / 10:42, *.tktelekom.pl

@Kuczi: a co to za satysfakcja wymęczyć mistrzostwo w gównianej lidze i patrzeć, jak się kopią po czołach?
i ty ludzi debilami nazywasz, pewnie cie w korpo nauczyli, że liczą się wyniki.
dla mnie największą bzdurą jest gadanie, że "wynik idzie w świat, stylu nikt nie pamięta". gówno prawda, prawdziwy kibic to konkretne mecze pamięta, nie mówiąc o stylu jaki drużyna prezentuje. a nikogo raczej mistrz Polski nie interesuje.
czy też mówiąc dosadniej: ktoś podziwia dzisiaj Grecję za Euro 2004?

odpowiedz
Arek - 07.07.2019 / 14:32, *.tpnet.pl

Carlitosa to akurat powinni trzymać za ręce i nogi, żeby nie odszedł. Uważam, że ciężko będzie awansować do tej le bez niego. Jak Mioduski chce awansować do pucharów w tym roku to powinien najlepszych zatrzymywać, a nie puszczać za byle drobniaki. A tak to fajny felieton, trochę optymizmu na lato zawsze się przyda.

odpowiedz
pawelk1504 - 07.07.2019 / 16:23, *.play-internet.pl

@Arek: Sklerozę masz? Przecież rok temu zostali wszyscy, ba nawet wzmocniliśmy się królem strzelców, najskuteczniejszym obrońcą i najlepszym strzelcem 5 klubu i co był awans w pucharach? Nie! Była największa kompromitacja w historii klubu

odpowiedz
Kuczi - 07.07.2019 / 17:41, *.chello.pl

@pawelk1504: Bo szatnia była zawalona rozkapryszonymi piłkarzykami, którzy mieli się bóg wie za kogo.

odpowiedz
Yorick - 07.07.2019 / 14:06, *.173.85

O to to. Też sądzę, że najwiekszym wzmocnieniem jest odejście Szymańskiego i kto wie, czy ciągłe eksponowanie tego gracza w oknie wystawowym nie kosztowało nas mistrzostwa. Ma u nas kto strzelać z SFG, jeśli tylko nie będzie wrzucał Szymański.

odpowiedz
Derwall - 08.07.2019 / 05:30, *.orange.pl

@Yorick: 100%-plus do tego nieprzedluzenie kontraktow z kilkoma wiekowymi zawodnikami co trzymali szatnie a niechcieli się pogodzić z faktem ze sa już za slabi aby cos pozytywnego dac druzynie-wiadomo o kim mowa -choć przyznam ze mam do nich wielki szacunek to dzięki ,czas na nowe rozdanie

odpowiedz
S. - 07.07.2019 / 13:55, *.chello.pl

Niby się zgadzam, ale jeśli gdzieś może się udać formacja bez większego zgrania to z przodu. Jeśli "blok obronny" wie jak ze sobą grać to już 3/4 sukcesu. Chociaż zmartwiło mnie wczoraj, że pressing Pogoni powodował pożar w obronie, zamiast klepki zazwyczaj była grzałka i laga do przodu. Z przodu ułańska fantazja bardziej mi odpowiada niż schematy (szczególnie milion wrzutek na niskiego napastnika ; ]).

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 07.07.2019 / 13:50, *.play-internet.pl

Z niecierpliwością czekam na tytuł następnego "Słowa na niedzielę".Oby nie brzmiał "Kompromitacja".

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.