Aleksandar Vuković - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Konferencja trenera

Vuković: Będą zmiany w składzie

Woytek i Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- W Koronie są zmiany, ale niezmiennie jest trener Gino Lettieri, który wykonuje dobrą robotę. Wie, czego chce od swojej drużyny i rok po roku notuje dobre wyniki. Jest tam już system, który funkcjonuje i tym samym Korona jest wymagającym przeciwnikiem tym bardziej że grają u siebie. Oprócz tego ważne jest to, jak my zagramy i nad tym najbardziej chcemy się skupić - mówi przed najbliższym ligowym meczem Aleksandar Vuković

- Podróż do Kielc na pewno będzie trochę sentymentalna, bo Korona to jedyny polski klub, w którym grałem oprócz Legii, a dodatkowo spędziłem tam 4,5 roku w roli asystenta. To klub, który mile wspominam i darzę szacunkiem, choć sentymentów na boisku nie ma.

- Gwilia i Martins to dwójka zawodników którzy mają dzielić się obowiązkami. Nie jest tak, że jeden ma tylko i wyłącznie rozgrywać a drugi przyglądać się. Biorąc pod uwagę, że nie grają ze sobą zbyt długo, to uważam że ich współpraca przebiega dobrze. Zależy nam na tym, żeby środkowi pomocnicy nie tylko potrafili bronić ale również rozgrywać. Po dzisiejszym treningu wiemy już, że na niedzielę może być kilka zmian, ponieważ są dolegliwości po spotkaniu z Finami, a niektórym nawarstwiało się od kilku spotkań. Siłą rzeczy będą zmiany w jedenastce wyjściowej. Jest kilku graczy, którzy grają wszystko od początku do końca. Nie przewiduję, żeby Mateusz Praszelik wystąpił, chociaż jestem zadowolony z tego jak zaprezentował się na boisku w starciu z Pogonią. Po pierwszym występie przyjdzie czas na kolejny, ale nie będzie to w niedzielę.

- Niezgoda? Wyboru kadry meczowej dokonujemy z meczu na mecz. Może zdarzyć się, że ktoś, kto nie zmieścił się do osiemnastki, zaraz wyjdzie w meczowej jedenastce lub odwrotnie. To nie jest tak, że Jarek jest daleko od składu. Możliwe, że w Kielcach zobaczymy go na boisku. W sobotnim treningu wezmą udział wszyscy i po nim zapadną ostateczne decyzje. Wydaje mi się, że jest gotowy na grę przez 90 minut. Pod względem fizycznym powinien być przygotowany do gry.

- Organizacja gry to nie jest tylko kwestia personalna, a po prostu kwestia momentu, w jakim drużyna się znajduje. Kiedy przyjdzie większa pewność i swoboda w graniu, to organizacja będzie wyglądała lepiej. Nie muszą nastąpić zmiany personalne. Drużynie potrzebny jest czas - to jest kluczowe. Jednocześnie wiemy, że w tej chwili najważniejszy jest wynik, więc będziemy się o niego starali. Najłatwiej jest szukać kolejnych piłkarzy na Transfermarkcie, ale uważam, że trzeba pracować i trzeba wierzyć w ludzi, których się ma. Dać im szansę dojścia do pewnego pułapu i wtedy będziemy na to wszystko inaczej patrzyć. Jesteśmy po 3 meczach w pucharach i jednym ligowym, a już zaczyna się szukanie wzmocnień. Ja tak do tego nie podchodzę.

Rotacje w składzie

- Rotacje są w tej chwili koniecznością, to nie jest mój wybór. Jak zrozumiemy pewne zależności fizjologiczne, w jakim stanie jest drużyna to jest to po prostu konieczność. Z drugiej strony nie uważam, żeby zawodnicy, grając co 7 dni nie łapali rytmu meczowego. Jak się gra co 3 dni to nie tylko łapie się rytm meczowy, a duże zmęczenie w momencie gdy organizm nie jest gotowy na taką intensywność. Łapiemy rytm meczowy ale 3-4 mecze to za mało. Potrzeba kilkanaście spotkań by go złapać.

- Nie będę komentował doniesień na temat premii. Wiadomo że premia jest dla zawodników tak samo jak za sukces w lidze. Zawodnicy zostali poinformowani o premiach i one są na takim poziomie, jak bywało wcześniej, a nawet lepszym zarówno jeśli chodzi o ligę i europejskie puchary. Każdy jest jednak świadomy, że za sukces jest nagroda i to jest najistotniejsze.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.