fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Analiza

Punkty po meczu ze Śląskiem

Qbas, źródło: Legionisci.com

Legia zremisowała bezbramkowo z dotychczasowym wiceliderem Ekstraklasy z Wrocławia. Spotkanie było niezbyt ciekawe, choć, poza paroma początkowymi minutami, to gospodarze mieli przewagę w posiadaniu piłki. Nie miało to jednak przełożenia na sytuacje podbramkowe. Za to nie można narzekać na liczbę strzałów – podopieczni trenera Vukovicia oddali ich 16, z czego połowę w światło bramki.

1. Jakby lepiej? Poza samym początkiem, gdy legioniści grali zbyt daleko od siebie, to wydaje się, że zespół był lepiej zorganizowany, zawodnicy jakby poprawili współpracę, komunikację, więcej pracowali. Zdarzały się jeszcze sytuacje, że pozostawiali przeciwnikom zbyt dużo miejsca w środku pola, gdy ci mieli czas, by piłkę przyjąć, odwrócić się w stronę naszej bramki i przebiec kilkanaście metrów, ale progres był widoczny, oczywiście w zestawieniu z tym, co oglądaliśmy w poprzednich meczach. Chciałbym przy tym też w końcu zobaczyć Legię walczącą na 100%, bo mam wrażenie, że w tym sezonie jeszcze tak nie było i ciągle, nawet podświadomie, oszczędzaliśmy siły, grając te spotkania na pół gwizdka. Wierzę, że stanie się to już w czwartek.

2. Nadzieja w defensywie. Trzy stracone gole w siedmiu meczach, ze Śląskiem może jedna groźna sytuacja dla gości, to dobry prognostyk. Oczywiście pamiętać należy, że dotychczasowi przeciwnicy to głównie słabeusze, ale jeśli gdzieś szukać powodów do optymizmu, to właśnie w defensywie. Tym bardziej, że to od obrony buduje się zespół. Można zatem przyjąć, że gra obronna stabilizuje się w ostatnim momencie. Zobaczymy, czy ten trend się utrzyma. W innym wypadku nie ma co liczyć na awans do IV rundy eliminacji do Ligi Europy. Warto przy tym podkreślić bardzo dobry występ legijnych weteranów na środku obrony – Jędrzejczyka i Lewczuka. Znakomicie ze sobą współpracowali, wyczuwali i asekurowali. Biorąc pod uwagę poprzednie występy Remy`ego, czy Wieteski, wydaje się, że niedzielnym meczem Lewczuk zapracował na miejsce u boku kapitana.

3. Bezbarwna ofensywa. Niejako dla równowagi, Legia bardzo słabo wygląda w ofensywie. W tym sezonie zdobyła raptem sześć bramek w siedmiu spotkaniach, z czego aż połowę w meczu gibraltarską Europą FC. Do tego, „Wojskowi” tylko w meczu przeciw Pogoni byli w stanie stworzyć większą liczbę sytuacji podbramkowych, ale za to byli nieskuteczni (podobnie było w Finlandii). Głównie jednak mamy problemy z kreowaniem okazji i to bez względu na skład, w jakim gramy, czy jest w nim Carlitos, czy nie, czy na szpicy gra Kulenović, czy Niezgoda i kto występuje na skrzydłach. Jeśli mamy schematy gry ofensywnej, to one nie działają, podobnie jak stałe fragmenty, które były naszą silną bronią podczas zgrupowań. Poza tym widać, że brakuje jakości. Carlitos, Novikovas i Nagy są bez formy. Kulenović jest wciąż za słaby na Legię, a Niezgoda nie może odzyskać formy sprzed kłopotów zdrowotnych. Luquihnas zaś to, przynajmniej na razie, jeździec bez głowy, kieszonkowy skrzydłowy, w którym na siłę upatruje się nadziei. Najwięcej pożytku w ofensywie mamy więc z Gwilii, ale on wszystkiego przecież nie zrobi, a i ma swoje ograniczenia. Wszystkie te kwestie było widać bardzo wyraźnie na tle niezbyt przecież wymagającego w niedzielę Śląska. Z drugiej strony musimy pamiętać o tym, o czym po cichu mówi się w Legii od kilku lat: liga latem to smutna konieczność, liczą się jedynie eliminacje do grupy.

4. Rozbita twierdza. Od pewnego czasu z Łazienkowskiej niemal każdy rywal wywozi wynik, jaki mu pasuje. W 2019 r. wygraliśmy w Warszawie tylko pięć z jedenastu ligowych meczów! Ostatni raz w dniu 20 kwietnia. Nie ma dla tego wytłumaczenia.

5. Pokerzysta Vuković. Nasz trener, zwłaszcza po meczach, mówi rzeczy i zachowuje się co najmniej kontrowersyjne, czym mocno drażni zdenerwowanych grą i wynikami kibiców. Najlepszym przykładem jego sarkastyczna reakcja po zakończeniu spotkania ze Śląskiem, gdy kibice skandowali „Legia grać!”. Oczywiście można przyjąć, że Vuković nie trzyma emocji i się pogubił. O tym mogłyby świadczyć słabe rezultaty, jakie osiąga z Legią. Nie sposób więc przyjąć, że ma za sobą argumenty w oczach opinii publicznej, a raczej ma je przeciw. Nie tylko bowiem przegrał tytuł, ale i nie poprawił gry zespołu. Z drugiej strony, proces przebudowy zespołu, z którym kolejny raz mamy do czynienia wymaga czasu. Na razie Vuković jednak wydaje się twardo obstawać przy swoim. Albo więc wie co mówi i w jego ocenie reformacja drużyny powoli postępuje (za wolno?) zgodnie z planem, albo niczym wytrawny pokerzysta blefuje, próbując zyskać na czasie. Przy czym warto podkreślić, że sposób jego wypowiedzi i funkcjonowania jest niezwykle bezkompromisowy. Im więcej mówi, tym więcej ma do stracenia. Grabi sobie u kibiców, zadziwia dziennikarzy. W razie porażki ludzie mu tego nie zapomną. „Vuko” stąpa więc po cienkiej linie. Wóz albo przewóz. W czwartek okaże się, jakimi kartami rzeczywiście dysponuje trener.

Autor: Jakub Majewski “Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

+dodaj komentarz
magoo - 05.08.2019 / 23:38, *.chello.pl

Nie powiem, dziś dzień cały zaglądam z nadzieją/obawą nagłówka "Kolejna zmiana za sterami".
Bardzo niepokojąco/obiecująca była scena we wczorajszej transmisji meczu. Gdy P.P. Mioduski rozmawiał z P.T. Magierą.
Niepokojąca, gdyż albowiem P.T. Vuković, trochę jest, trochę nie jest Legionistą. Trochę tu grał, trochę grał w Kielcach, jednakowoż jako drugi trener okazał się być fanatykiem. Czy to jednak nie była gra ?
Obiecująca, bo P.T. Jacek Magiera, tu chyba można się ośmielić powiedzieć, że jest Legionistą, choć z miasta świętej Wieży. To tu spędził najlepsze lata swojej kariery, to tu święcił swoje największe tryumfy, to tu w końcu został trenerem asystentem, a później pierwszym.
Nadzieja, że P.T. Magiera zostanie ponownie pierwszym trenerem, być może płonna, będzie nadzieją. Jednakże, ma on chyba lepszy mandat, by zostać trenerem niż P.T. Vuković. Ten, mając cały okres przygotowawczy, z drużyny nie zrobił absolutnie nic. Legia gra piach i trzeba to sobie absolutnie jasno powiedzieć.
Nagłówek w LL "Oczy bolą, ale gramy dalej!" odzwierciedla styl gry.
Tak naprawdę od czasów Berga nie mieliśmy Pana Trenera.

I teraz tak naprawdę trzeba się zastanowić, czy aby nie trzebaby rozważyć powrotu do rozgrywek w systemie wiosna zima, jak w Rosji, Finlandii i kilku innych ligach. Wtedy na pewno wyeliminujemy letni okres przygotowawczy, bo będziemy pod grą od marca do listopada :)

odpowiedz
Lol - 06.08.2019 / 04:08, *.chello.pl

@magoo: P.P. Mioduski? W sensie Pier****ny Pudel mioduski?

odpowiedz
Pacho - 06.08.2019 / 21:43, *.chello.pl

@magoo: coś bredzisz z papierami Magiery. 1) drużyna dobrze grała gdy drużynę przejął po Hasim. Następnie miał bodajże 2 pełne okresy przygotowawcze. Pamiętam jak wszyscy się męczyli po nich. Jak dla mnie to Hasi zbudował ostatnia dobra drużynę ale nie wszyscy byli w formie i chłop nie dostał szansy. Pamiętam jak na początku ludzie jechali na VOO i na Prijovica...a oni zostali dobrze odbudowanie i potrzebowali trochę czasu. Wniosek. Magiera miał tylko i wyłącznie szczęście i całkiem niezłego poprzednika. Jeśli chodzi o papiery to nie różni się od Vuko. Zresztą jeśli chodzi o Magierę to i młodzieżowcy tez nie najlepiej...

odpowiedz
Bk - 05.08.2019 / 23:36, *.19.100

Tytuł powinien brzmieć,, (w) Punkt po meczu ze Slaskiem,,

odpowiedz
Daniel - 05.08.2019 / 23:21, *.mm.pl

Proponuję Panu Trenerowi przeczytać artykuł pod następującym linkiem http://www.sport.pl/pilka/7,65039,25044606,czy-pilkarz-moze-trenowac-natchnienie-nie-tylko-moze-ale.html. Zastanawia mnie polska myśl szkoleniowa odnośnie przygotowania fizycznego. Dlaczego polscy piłkarze nie mogą potrafią grać na przyzwoitym poziomie dwa razy w tygodniu. Dlaczego w angielskiej pierwszej lidze piłkarze przystosowani są do grania dwa razy w tygodniu a czasem i trzy!! Sezon się ledwo co zaczal i już jest oszczędzanie zawodników, wymówki przekładnie meczu z Plockiem. To kiedy mamy wejść w rytm meczowy skoro sami przekładamy mecz. Jednostka treningowa to nie jest to samo. Dlaczego piłkarze nie dążą do tego żeby biegać więcej, szybciej. Lewandowski po transferze do Borussii nie dawał rady fizycznie, twierdził, że nigdy nie trenował tak dużo i ciężko. To co u nas się dzieje na treningach skoro organizm nie kest przystosowany do obcazenia na europejskim poziomie. Pamiętacie wypowiedź Bielika za czasów Dorny odnośnie treningów. Trening polegał na tym żeby minąć kilka pacholkow i oddać strzal na bramkę efekty widzieliśmy w meczu. Jeszcze Bielikowi dostało się za to, że poruszył temat publicznie i bardzo dobrze, że to zrobił bo dużo osób zobaczylo jak to wygląda naprawdę. Dlaczego nie chcemy rywalizować na wysokim poziomie w Europie a w polskiej lidze odjezdzac przeciwnikom. Ktoś powie, że chcemy ale nie nie chcemy widać to po treningach. Vuko pytanie do Ciebie dlaczego powielasz błędy poprzedników. Byles zarówno przy trenera h z którymi Legia odnosiła sukcesy i z którymi grała piach. Nie potrafimy piłki kopnac prosto? Trudno ale nadrabiajmy to zaangażowaniem i kondycja. Mecz można wybiegac ale wam się nie chce. Wolicie czlapac mi osobiście by było wstyd pokazać się na mieście czy spojrzeć w oczy sąsiadowi po takiej grze. Vuko pomysl troszeczkę o tym jak mamy grać skoro nie mamy siły biegać a jak będziesz się cackal to nic nie osiągnięcie a piłkarze muszą zrozumieć, że ciężkie treningi są dla nich czymś dobrym a nie kara. Kiedyś Vuko byłeś gość pomijajac incydent z Wisłą ale teraz robisz z siebie posmiewisko. Mówiłeś, że oczyscisz Legie. Uważasz, że Novikovas jest lepszy od Kuchego? 3mam kciuki za czwartek ale trenujcie aż do omdlenia a nie kopiecie w dziadka bo tak to ciężko widzę miejsce w pierwszej trojce. Cała Legia Zawsze Razem

odpowiedz
Tomek Mokotów - 06.08.2019 / 07:29, *.play-internet.pl

@Daniel :

Jeśli za dużo grajgrają i organizm jest zmęczony to może luźniejszy trening.
Odpoczynek np.podczas biegów długodystansowych nie polega na siadaniu na ziemi i odpoczywaniu ale zwolnieniu tempa biegu.

Jeśli za dużo biegali to potem trening strzelecki.

Jeśli mecz był wyczerpujący fizycznie również trenownie strzałów albo gra bezkontaktowa na 1 podanie.

Ty to wiesz, ja to wiem, inni to wiedzą.
Ale nie jesteśmy trenerami czyli...
g.wno wiemy...

Papierek trzeba mieć. To tak jak z wyższym wykształceniem. Wykuty na blachę kretyn ale za to z dyplomem :)

odpowiedz
PPU - 06.08.2019 / 08:38, *.t-mobile.pl

@Tomek Mokotów : Ale Vuko to chyba ściągnął :)

odpowiedz
Zenek - 06.08.2019 / 08:54, *.centertel.pl

@Daniel : dokładnie tak. Wszyscy piłkarze wyjeżdżających na Zachód powtarzają to samo... Ogromna przepaść jeżeli chodzi o treningi. I teraz pytanie: skoro większość kibiców to dostrzega to PZPN i polska myśl szkoleniowa również więc dlaczego dalej kopią się po czołach i udają że nie wiedzą...?

odpowiedz
Radom L - 05.08.2019 / 22:13, *.com.pl

Vuko - patataj !!!

odpowiedz
Yorick - 05.08.2019 / 20:56, *.orange.pl

Obrona, którą tak chwalimy, to także Martins i Antolic. Martins tradycyjnie, a Antolic wreszcie dobry mecz. Cukinias - bez przesady. Ma duże umiejętności, gra na sporym ryzyku, z dokładnoscią jest różnie. W Legii lepszy taki styl niż np. Kucharczyka. Jesli mówimy o jeźdźcach bez głowy to przypominjmy sobie początek poprzedniego sezonu Nagya albo cały sezon Szymańskiego - to były dopiero generatory chaosu, strat i niecelnych podań. Generalnie na duży minus tylko Novikovas, jak tak dalej będzie grał, to pierwszym wyborem będzie Vesovic a drugim Agra.

Nie jest źle, dajmy tej drużynie jeszcze dwa-trzy tygodnie.

odpowiedz
Hmmmm - 05.08.2019 / 20:01, *.chello.pl

Kulenovic i Antolic zabijali ten mecz. Słabszy jest chyba tylko Jodła. Gwilia na, plus widać że jak się rozkręcić będzie ok.

odpowiedz
Bogumilg - 05.08.2019 / 18:44, *.neanet.pl

Moim skromnym zdaniem jeżeli zakwalifikujemy się do fazy grupowej ligi Europy to wszyscy którzy wieszali psy na Vuko powinni to odszczekać a i wówczas będzie można mu wybaczyć 3-4 miejsce w Extraklapie na koniec rundy jesiennej (coś za coś) ale jeżeli nie będzie chociaż 2 miejsca bez fazy grupowej no to niestety uważam, że Vuko po mimo całej sympatii i doświadczenia jako I trener się nie sprawdził. Tylko pytanie czy jakiś doświadczony trener zechce przyjść trenować Legiunie za takie niskie pieniądze jakie ma teraz Vuko przypuszczam, że nie.

odpowiedz
Śląsk - 05.08.2019 / 17:43, *.play-internet.pl

Skoro Śląsk był i jest dla autora słaby to jaka słaba macie obecnie legie?? :)
U nas jest napastnik, którego się zdejmuje i że skrzydłowego chce się zrobić napastnika a mimo to remisujemy. Wasza legia to obecnie posmiewisko Europy.
Już tłumaczę dlaczego. Macie budżet na poziomie 200mln zł. Pompujecie balonik że legia jest mocna. A ledwo wygrywa z jakimiś drużynami z Gibraltaru (przepraszam 1 mecz zremisowali), drugi wygrany. Ostatni wasz przeciwnik to też nic wielkiego. A mimo to tylko w dwóch meczach zdobywacie 1 gola.
Gwiazdy się wam zrobiły w druzynie.
Panietam jak grał Nikolic czy zlatan ten wasz. To była mocna drużyna. Dziś jest słaba. Masakrycznie słaba. I nie mówię że Śląsk czy inna druzyna by była lepsza. Ale to wy zawsze macie napompowany balonik. Itp od was cała liga oczekuje mocnej gry w Europie. Bo co taki Piast mógł pokazać jak nic nie grał sensownego. A i tak gdzie te bramki wpadały. Lechia też było pewne że się wylozy.. Ale po was spodziewa się każdy lepszej gry. Jak choćby z Realem u siebie wynik 3:3. Mocno w wasz zespół wierzyłem że ogracie wielki Real... Nawet kasę postawiłem i nic.. Ale mimo to uważałem że to była Legia która chce się oglądać w Europie. I tak powinniście walczyć co roku jak u inne polskie kluby.
Dzialajcie tam na trybunach by piłkarze grali swoje, a nie wyglądali jak b klasa.

odpowiedz
Matigol - 05.08.2019 / 18:17, *.251.53

@Śląsk : Miło jest czytać opinię rywala bez spiny/złośliwości/szydery itd.
Tyle że jedno (lub dwa) ALE :
Nie mamy w tym roku budżetu na poziomie 200 mln (mieliśmy taki chyba 2 lata temu i od tego czasu sukcesywnie leci w dół) tylko około 120 mln.
Często w twojej wypowiedzi przewija się wątek "pompujecie balonik" - mylisz się. POMPOWALIŚMY - przez wiele lat. Od co najmniej roku nie pompujemy, gros ludzi widzi co się dzieje i twardo stąpa po ziemi. Oczywiście co roku celem podstawowym/nr 1 jest MP ale trudno żeby takim nie było w tej buraczanej lidze z coraz niższym poziomem sportowym.
Co do Piasta i Lechii - tego pierwszego niespecjalnie mi szkoda (może zle sie wyrazilem ale cos w tym stylu), Lechii natomiast jak najbardziej. Grają widowiskową piłkę, mnieli najtrudniejszego przeciwnika (Broendby) , już w 1 meczu mogli załatwić sprawę mając dużo sytuacji na 3:1 i 4:1. Obiektywnie patrząc - dostalibyśmy od nich (Lechii) na tą chwilę łomot i taka jest smutna (dla Nas) rzeczywistość.
Czasy Niko i Prio odeszły bezpowrotnie i większość realnie myślących kibiców Legii wie że grupa LE to w tej chwili odległe marzenie. Wyeliminowanie Greków już będzie dużym sukcesem a na ostatniej prostej będą czekali prawdopodobnie Rangers....Więc mimo że serce podpowiada coś innego to rozum każe zejśc na ziemię i nie oczekiwać cudów...a co za tym idzie przyszłoroczny budżet będzie jeszcze niższy.
Tak czy inaczej - życzę Wam żebyście walczyli o górną ósemkę zamiast o utrzymanie bo wg mnie duże miasta/ośrodki z potencjałem kibicowskim powinny tworzyć pierwszą 3-5 tkę w lidze.

odpowiedz
Bie(L)any - 05.08.2019 / 21:31, *.vectranet.pl

@Śląsk :
Legia piszemy przez duże L, My jesteśmy pośmiewiskiem w europie ? To gdzie wy jesteście??? Ostatni raz Europa słyszała o śląsku chyba w latach 1919-20 jak były powstania śląskie....

odpowiedz
Jack - 07.08.2019 / 00:34, *.224.35

@Bie(L)any : Śląsk parę lat temu eliminował FC Brugge w Le i odpadał z Sevilla.
Nie ma się co spinać, ale prawda jest taka, że Gibraltar czy Kups to była kompromitacja na całego. Z takimi drużynami chłopaki powinni wyjść nawaleni z imprezy i strzelić parę bramek

odpowiedz
kali - 05.08.2019 / 15:47, *.3s.pl

O jakim sarkastycznym zachowaniu mowa w tym zdaniu? "Najlepszym przykładem jego sarkastyczna reakcja po zakończeniu spotkania ze Śląskiem, gdy kibice skandowali „Legia grać!”."

odpowiedz
Adi - 05.08.2019 / 17:00, *.orange.pl

@kali: Z pogardliwym uśmieszkiem bił brawo kibicom skandujacym "Legia grać kur mać" i kręcił głowa z niedowierzaniem i pod nosem bełkotał "ja pier".

odpowiedz
Roma - 05.08.2019 / 13:45, *.plus.pl

Niezwykle celny pkt 5. Vuković powinien zrozumieć, że z przyczyn oczywistych nikt mu tutaj źle nie życzy, ale też nie powinien się uważać za alfę i omegę.

odpowiedz
oLaf - 05.08.2019 / 13:35, *.vectranet.pl

1. Vuko bym się nie czepiał - jak na początkującego asystenta trenera to jest ok. Takiego MIodek wybrał, to ma. Wybrałby trenera doświadczonego to innego poziomu byśmy oczekiwali.

2. Legia gra trochę lepiej, piłka już zaczyna "chodzić" od nogi do nogi.

3. Jakoś dziwnie wydaje się że jedynie Gwilia ma chęć walczyć....

4. No nic, trzeba czekać i zobaczymy w grudniu czy się rozstaniemy - wcześniej to nie ma sensu. Do LE chyba i tak się nie dostaniemy bo jak widziałem Breondby - to ten słaby średniak europejski jest jednak o klasę lepszy niż polska liga... : (

odpowiedz
arek - 05.08.2019 / 14:41, *.centertel.pl

@oLaf:
Jeśli odpadniemy z LE to dlużej nie ma na co czekać. Niech nowy ogarnie zespół jak najszybciej bo znów ucieknie nam liga.

odpowiedz
powerkf - 05.08.2019 / 18:04, *.inetia.pl

@oLaf: do punktu 3. to tutaj jest dwóch takich, bo dodałbym jeszcze Luquinhasa, on ma serducho i się stara ale z tym jeżdzcem to tak na 50% (zgadzam się z redakcją) bo początek gry wyglądał lepiej, później zaczął tracić w sytuacjach do których sam doprowadzał ale nie miał sił na wykończenie/podciągnięcie piłki dalej, z czasem uważam go jednak za zbawienie, bo dla mnie pozytywem tego meczu jest dobra gra w środku właśnie jego z Gwilią i Martinsem ... zaczynało to wyglądać.

odpowiedz
hen ryk - 05.08.2019 / 12:53, *.net.pl

Dzięki obronie nie tracimy bramek, ale Majecki musi pracować na szybkością wznowień bo kradnie nam sporo czasu. Na dziś najlepszy Jędrzejczyk. Poprawni Lewczuk i Wieteska. Boczni obrońcy na pewno więcej powinni dawać w ofensywie. Gwila według mnie wczoraj mniej widoczny, ale Vuko ciągle miesza to z tego wynika, jako defensywny więcej jest pod grą. Wczoraj słabszy występ Liuzinio. No i gramy bez napastnika i 10. To jest dramat co wyprawia Vuko z Carlitosem na co go oszczędza na fazę finałową ligi?.

odpowiedz
Szaro-szary - 06.08.2019 / 03:55, *.centertel.pl

@hen ryk: Carlitos jest cienki jak makaron jednojajeczny. Nigdy w Legii nie otarł się nawet o poziom jaki prezentował w Wiśle a jego forma notorycznie leci w dół więc wcale nie dziwię się że nie gra

odpowiedz
trk - 05.08.2019 / 11:57, *.tvp.pl

kompletnie nie zgadzam się z oceną Luquihnasa - ma duży potencjał, świetną technikę i przyspieszenie, trochę gubi się w polu karnym, ale zobaczymy. Na razie nasz najlepszy skrzydłowy i obok Gvilli najlepszy nasz ofensywny.

odpowiedz
lhm - 05.08.2019 / 13:15, *.153.161

@trk:
Qbas chyba nie oglądał meczu. Luquinhas był najlepszy z naszych ofensywnych. Całkiem nieźle panował nad piłką, ładnie odgrywał w grze kombinacyjnej. Oddał najgroźniejszy strzał na bramkę Śląska. No i powinien mieć asystę po idealnym zagraniu na prawo do Novikovasa. Tylko tamten zamiast strzelać kombinował po swojemu i przekombinował.

odpowiedz
Hautausmaa - 05.08.2019 / 11:46, *.tpnet.pl

- A wiesz wnuczku, że z tym Śląskiem to my na wyjeździe 3-0 prowadziliśmy po siedmiu minutach? Prijović ośmieszał ich obrońców i bramkarza. Ten sam Prijović kilka dni wcześniej, gdyby nie strzał w poprzeczkę, zdobyłby klasycznego hattricka przeciwko BVB, też na wyjeździe, w Lidze Mistrzów. Też ośmieszał ich obronę, strzelał jak Ronaldinho przeciwko Chelsea, a musiał grać nie tylko przeciwko Borussii ale jeszcze przeciwko Cierzniakowi. Strzelał w finale Pucharu Polski w stylu Zlatana. Później też Prijović odszedł do Grecji i zdemolował tamtejszą ligę. Albo był taki Nikolić, jego dobry druh. Strzelił gola każdej drużynie z Ekstraklasy, oczywiście poza Legią. Kibice żegnali go jak legendę. Był niejaki Guilherme. Załatwił Sporting Lizbona w Lidze Mistrzów, dzięki czemu graliśmy na wiosnę w Lidze Europy. Vadis... załadował bramkę Realowi po widłach, dał impuls do odrabiania strat i zremisowaliśmy z tym Realem w Lidze Mistrzów... w Lidze Mistrzów, z obrońcą trofeum.
- Tak, pamiętam dziadku... to było 2 lata temu...

odpowiedz
oLaf - 05.08.2019 / 13:37, *.vectranet.pl

@Hautausmaa: dobre! myślałem że to początek bajki "za 20 lat" ale puenta była ostra jak brzytwa - tak szybko spadliśmy w otchłań....

odpowiedz
Gocław - 05.08.2019 / 14:25, *.chello.pl

@Hautausmaa:

Fajne :)

odpowiedz
dziadek - 05.08.2019 / 23:15, *.play-internet.pl

@Hautausmaa:

to już nie dwa, a prawie trzy lata minęły.
Przeminęło z wiatrem....

A Real, był nie tylko obrońcą, ale i zdobywcą Pucharu w tymże sezonie.

Szczęśliwe te wnuki, które tamtą Legię widziały i pamiętają.
Będą mogły o niej, swoim wnukom opowiadać.

Prawie jak Andersen.
Albo Lem.

Ode mnie, pięć gwiazdek za wpis.

odpowiedz
News⚽️Legia - 06.08.2019 / 01:52, *.169.153

@Hautausmaa: Amen

odpowiedz
Wolfik - 05.08.2019 / 11:19, *.mm.pl

Karty słabe jak na rozgrywkę o nazwie Liga Europy. W dodatku talia mocno zgrana. Ale może wyskoczy coś z rękawa...

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.