fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Zagłębie przed meczem z Legią

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W pierwszym letnim sparingu lubinianie 1-1 zremisowali z drugoligowym Widzewem Łódź. Następnie ograli czeski drugoligowy FK Usti nad Labem 2-1 ,a dzień później ekipa Bena van Daela 0-1 przegrała z pierwszoligową Wartą Poznań. Zagłębie w następnych dwóch meczach kontrolnych rywalizowało z holenderskimi drużynami. Najpierw nie poradzili sobie ze Spartą Rotterdam (0-1), a następnego dnia stracili aż cztery gole z Graafschap. Ostatnie dwa sprawdziany zakończyły się po myśli „Miedziowych”. Lubinianie pokonali 2-1 drugoligowy Górnik Polkowice oraz wygrali 1-0 z Miedzią Legnica.

Na siedem meczów ekipa Bena van Daela przegrała trzy spotkania oraz tyle samo wygrała, trzeba jednak pamiętać, że zwycięstwa odnosili z rywalami z dolnej półki. Zagłębie miało też ujemy bilans bramkowy, ponieważ zdobyli jedynie sześć goli, a stracili aż dziewięć. Najwięcej trafień podczas meczów kontrolnych zaliczył 21-letni Patryk Szysz, który dwukrotnie umieszczał piłkę w siatce rywali.

Latem tylko dwie nowe twarze pojawiły się w Zagłębiu. Do klubu przyszedł Słoweniec Saša Živec, który minione 12 miesięcy spędził w Omonii Nikozja. 28-latek powinien być dobrze znany kibicom polskiej Ekstraklasy, ponieważ zanim wyjechał na Cypr prawie cztery lata spędził w Piaście Gliwice. W zespole ze Śląska rozegrał 109 meczów, zdobywając przy tym 15 goli i zaliczając 11 asyst. Po powrocie do Polski piłkarz udzielił wywiadu dla Przeglądu Sportowego, w którym w mocnych słowach wypowiedział się na temat ligi cypryjskiej.

– W życiu lepiej nie zarabiałem, ale na tym zalety się kończą. Liga cypryjska jest na dobrym poziomie, gra tam wielu świetnych piłkarzy, ale to kompletny chaos. Stadiony beznadziejne, boiska tak samo, zaplecze słabe. Pojadę w Polsce do piątej ligi i pewnie znajdę porównywalne obiekty do tych cypryjskich. Na meczach czujesz się, jakbyś grał trochę lepszy sparing, bo ludzi na trybunach nie ma. Do tego fatalna organizacja – stwierdził Živec.

Nowy nabytek Zagłębia nie potrzebował wiele czasu na aklimatyzację, ponieważ już w 4. kolejce pokonał bramkarza Arki Gdynia. Drugim nowym piłkarzem „Miedziowych” został Słoweniec Rok Sirk. Dotychczas 25-latek występował jedynie w drużynach z kraju, z którego pochodzi. W wieku 14 lat Sirk został zaproszony na testy do angielskiego Birmingham, do którego ostatecznie nie trafił. Rok później rozpoczął się istny dramat dla piłkarza, Słowak najpierw zerwał więzadło krzyżowe, a na pierwszym treningu po rehabilitacji uraz odnowił się.

– To były najgorsze dwa lata w moim życiu. Kariera wisiała na włosku, niektórym mogło się nawet wydawać, że już więcej nie zagram zawodowo w piłkę. Nigdy jednak nie myślałem, że mógłbym jako młody człowiek robić cokolwiek innego. To mnie mentalnie bardzo wzmocniło i ukształtowało – opowiada dziś Sirk.

Po kontuzji w Mariborze nie dostawał szans na grę, po czym przeniósł się do NS Mura, gdzie rozegrał prawie 70 meczów i zdobył 30 goli.

Znacznie więcej piłkarzy opuściło Zagłębie. Do tureckiego Gaziantepu odszedł Bartłomiej Pawłowski, którym interesowała się m.in. Legia Warszawa oraz Lech Poznań. Do swojej ojczyzny powrócił czeski snajper Jakub Mares, który będzie grał w barwach FK Teplice, czyli w miejscu gdzie rozpoczynał swoją piłkarską karierę. Napastnik w Lubinie zdobył jedynie 8 goli w 41 meczach. Sporym rozczarowaniem był też Rosjanin Vladislav Sirotov, z którym Zagłębie rozwiązało kontrakt. Z klubem pożegnał się 19-letni Kamil Piątkowski, który trafił do Rakowa Częstochowa oraz 26-letni Daniel Dziwniel, który został piłkarzem Korony Kielce. Do Lubina wróciło kilku piłkarzy z wypożyczeń, jednak czterech z nich już opuściło klub z województwa dolnośląskiego: Serafin Szota (Wisła Kraków), Mateusz Matras (Górnik Zabrze), Olaf Nowak (Wisła Płock) oraz Artur Siemaszko (Stomil Olsztyn). Do włoskiej Genoi wyjechał Filip Jagiełło, który ostatnie pół roku był wypożyczony do Zagłębia Lubin.

Po czterech kolejkach Zagłębie znajduje się na ósmym miejscu w tabeli z pięcioma punktami na koncie. Legioniści do lubinian tracą jedno oczko, trzeba jednak pamiętać o zaległej rywalizacji „Wojskowych” z Wisłą Płock. W pierwszej kolejce ekipa Bena van Daela zremisowała 1-1 z Cracovią, a następnie 0-1 przegrała w Zabrzu. W trzeciej serii gier zremisowali 2-2 z Jagiellonią Białystok, a w miniony weekend 2-0 ograli Arkę Gdynia.

Bardzo dobrze przy Ł3 czuje się Filip Starzyński, który na stadionie w Warszawie pięciokrotnie trafiał do siatki. Dobre wspomnienia z tym obiektem ma też 21-letni Patryk Szysz, który zdobył na nim swoją pierwszą ligową bramkę. W tym sezonie młody snajper ma już dwa gola.

W sezonie 2018/19 z lubinianami mierzyliśmy się trzykrotnie. W pierwszym meczu przy Ł3 legioniści przegrali 1-3, było to spotkanie otwierające sezon Ekstraklasy. Jedyną bramkę w tej rywalizacji dla „Wojskowych” zdobył Adam Hlousek, a do siatki warszawiaków trafiali: Filip Starzyński oraz dwukrotnie Patryk Tuszyński. Kilka miesięcy później Legia ograła lubinian na wyjeździe 1-0, a jedynego gola w meczu zdobył William Remy. W ostatnim spotkaniu sezonu Zagłębie ponownie przyjechało na Ł3, gdzie padł remis 2-2. Dwie bramki dla Legii zdobyli: Adam Hlousek oraz Carlitos, a dla lubinian: Damjan Bohar i Patryk Szysz.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.