fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Przerwana passa Majeckiego

Fumen, źródło: Legionisci.com

589 minut. Tyle trwała seria Radosława Majeckiego bez straty bramki. Zawodnik Legii pracował na ten dorobek od ligowej potyczki z Koroną Kielce. Wówczas w 45. minucie spotkania pokonał go Michal Papadopulos. W kolejnych sześciu meczach nie było mocnego na golkipera Legii. Bez względu na to czy na krajowym podwórku czy w europejskich pucharach.

Dopiero w 4. minucie meczu z ŁKS-em Łukasz Sekulski znalazł sposób na Majeckiego, strzelając głową z bliskiej odległości.

Jednocześnie Radosław Majecki poprawił swoje osiągnięcie z minionego sezonu. Jesienią był niepokonany przez 472 minuty.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

+dodaj komentarz
Kibol - 27.08.2019 / 22:48, *.chello.pl

Jak to wygląda na tle serii innych bramkarzy Legii?

odpowiedz
7775 - 26.08.2019 / 21:56, *.tpnet.pl

Jak zwykle bramkarza ocenia się tylko przez pryzmat jednej straconej bramki a zapomina się o wielu świetnych interwencjach. Majecki moim zdaniem ma szansę powtórzyć karierę Boruca czy Fabiańskiego i tak naprawdę jedyne czego bym się w jego przypadku obawiał to tylko faktu, że szybko zostanie wytransferowany i zostaniemy z niczym. Niestety Trener Dowhań swoje lata już ma a nie mam pojęcia czy jest jego godne następstwo w trenowaniu bramkarzy.

odpowiedz
ŁUKI - 26.08.2019 / 14:42, *.234.250

Moim zdaniem para Jedza-Lewczuk jest nieoczekiwanie znakomita..swojego czasu Lewczuk uchodził za większy talent niż lewy...a żarty o tym ,że razem z Arturem beda rozgrywajacymi proroczo sie spełniły

odpowiedz
eLfanatik - 26.08.2019 / 13:17, *.chello.pl

Lepiej że teraz wpuścił niż miałby coś wpuścić w czwartek.

odpowiedz
Marcin - 26.08.2019 / 11:30, *.tpnet.pl

Ale taka prawda że przy główce wogóle nie interweniował, a co ciekawe wyglądało jakby myślał, że piłka przeleci obok bramki... Niestety współudział przy bramce.

odpowiedz
PrzemoL - 26.08.2019 / 12:09, *.chello.pl

@Marcin: Przy tej bramce, akurat bym nie winił Majeckiego. Strzał był z bardzo bliska i po prostu nie zdążył odpowiednio zareagować. Jak dla mnie wina za bramkę leży w 100% na barkach obrońcy, który krył strzelca (bodajże Stolarski to był). W ogóle nie wyskoczył do główki i pozwolił napastnikowi oddać strzał.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 26.08.2019 / 13:13, *.com.pl

@PrzemoL:

To było doskonałe dośrodkowanie juz tak naprawdę z akcji i trudno winić tu bramkarza. Nie ma reguły, jak bronić tak lecącą piłkę, czy wyjść, czy stać na linii. Kluczem jest krycie lub dobra strefa, ale tego właśnie zabrakło.

odpowiedz
Kostek - 26.08.2019 / 14:01, *.chello.pl

@Marcin: Myślę że było dwóch współwinnych, Stolar był przekonany że Astiz zdejmie te piłkę bo była w jego zasięgu on był przed nimi ustawiony, ale ten się obciął. No i Stolar był już źle ustawiony więc dużo nie mógł zrobić. A co mógł Radek? Pchać się w ten tłok i narażać na to że minie się z piłką ? Dobrze że został na linii, ale koledzy zawalili.

A dośrodkowanie bardzo dobre, co by nie mówić.

odpowiedz
Yorick - 26.08.2019 / 21:38, *.orange.pl

@Marcin:
Winni nr 1 obrońcy, ale Majecki nawet się nie ruszył. Dośrodkowanie 2m od bramki to piłka bramkarza, kropka. Jeśli bramkarz pozwala, że dośrodkowanie ląduje na głowie napastnika 2m od bramki, to musi sobie jakoś z tym radzić.

odpowiedz
Ares - 27.08.2019 / 10:31, *.175.104

@Yorick: Nie 2 metry, a ok 3,7 m. Taki mały szczegół.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.