fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Wywiad z trenerem - dogrywka

Vuković: Liczę na minimalne zmiany, które nas ulepszą i dodadzą jakości (cz. 2)

Wiśnia, Qbas, źródło: Legionisci.com

W drugiej części obszernego podsumowania ostatnich miesięcy szkoleniowiec Legii mówi m.in. o Niezgodzie, analizuje obecny skład, mówi o taktyce, współpracy z pionem sportowym i “trenerze na lata”.

Zapraszamy do lektury!

PRZECZYTAJ PIERWSZĄ CZĘŚĆ ROZMOWY Z ALEKSANDAREM VUKOVICIEM

Pojawiły się pierwsze opinie, że Vuković to będzie ten słynny "trener na lata". Takie słowa wygłosił m.in. Cezary Kucharski.
- Nic gorszego dla trenera Legii nie może się stać, kiedy zaczynają o nim mówić w ten sposób. Mam nadzieję, że jak najpóźniej zaczną o używać w stosunku do mnie takich określeń. Czarek to mój kolega z boiska i nie tylko, więc na pewno była to trochę subiektywna ocena z jego strony. Cieszę się, że w tym pół roku dostałem od drużyny pozytywny feedback - ich reakcję na to, co staram się im przekazać. Oni mieli kilkukrotnie okazję mnie zwolnić, ale nie uczynili tego. Powalczyli, nie mówię, że o mnie, ale o naszą drużynę.

Mówi pan, że myśli tylko o najbliższym meczu, ale panu nie wierzymy. Na pewno patrzy pan szerzej, perspektywicznie.
- Tak, ale najważniejsze jest to, o czym myśli drużyna. A dla niej najważniejsze jest najbliższe spotkanie, koncentracja na nim. Natomiast oczywiście jako sztab musimy patrzeć bardziej ogólnie. Zastanawiamy się co zrobić, by zespół był lepszy, co można w nim poprawić. Uważam, że dobrym przykładem jest letnie okienko transferowe. Pokazaliśmy, że niewielkimi nakładami da się przebudować i wzmocnić drużynę, a przy tym zejść z kosztów utrzymania zawodników. Myślę o przyszłości i wiem, że najgorsze co mogłoby spotkać Legię teraz, gdy zaczęło się tworzyć coś fajnego, to utrata kilku piłkarzy z podstawowego składu. Wierzę jednak, a nawet jestem przekonany, że do tego nie dojdzie. Myślę jednak, że odejdzie maksymalnie jeden gracz z wyjściowej „jedenastki”.

Czyli Niezgoda.
- Nastawiam się, że Jarek nadal będzie z nami grał. Oczywiście wiele się może wydarzyć, ale uważam że powinien zostać, zdobyć tytuły, łącznie z koroną króla strzelców, może otrzymać powołanie do kadry na mistrzostwa Europy. Tak byłoby lepiej dla nas. I dla niego.

Może być jednak trudno go zatrzymać ze względu na finanse.
- Są takie oferty, których jako klub nie będziemy mogli odrzucić. Jeżeli więc mówimy o takiej propozycji, to mówimy też o możliwym odejściu Niezgody. Zastąpienie go i załatanie dziury będzie będzie dużo trudniejszym zadaniem niż poprzednie. W zimie trudno ściąga się napastników. Pamiętamy jaką sytuację miał Jacek Magiera, gdy Nikolicia i Prijovicia zamieniliśmy na Necida i Chukwu. Radek Kucharski powiedział mi ostatnio, że statystycznie tylko 16% napastników sprowadzonych zimą strzela więcej niż 5 bramek.

Na początku sezonu Niezgoda grał mało i za bardzo nie pomógł.
- Jarek początek przygotowań miał dobry, ale potem wpadł w dołek. Taki dołek, z którego u trenera Sa Pinto by się nie odkopał - u wielu innych trenerów też. Nawet my mieliśmy w sztabie nowych trenerów, którzy patrzyli z niedowierzaniem jak można mówić o Jarku w superlatywach. Jarka trzeba znać, Jarek jest jak puchary, czyli rządzi się swoimi prawami. Nie jest to łatwe. Co więcej, był moment kiedy ja też zaczynałem tracić cierpliwość do tego wszystkiego. Nie był to zawodnik, który nadawał się do tego, by na niego postawić. Dostawał swoje szanse i grał przeciętnie, ale było też widać, że jest coraz lepiej. W tamtym czasie z Pucharu Narodów Afryki wrócił Jose Kante. To zawodnik, którego bardzo chciałem, ale wrócił do zespołu, w którym nie miał wysokich notowań. Nie mógł oczekiwać, że nagle wszystkich się usunie, a postawi na Kante - to nie jest moja droga. On musiał potrenować i na zasłużyć na zaufanie. Pamiętam trening przed Zagłębiem Lubin w 5. kolejce. Wówczas znowu byłem przez dziennikarzy pytany o Carlitosa, ale odpowiedziałem pytaniem dlaczego nikt nie pyta o to czy zagra Kante - może teraz czas na niego. Tymczasem on na ostatnim treningu złapał kontuzję, która go wykluczyła na kolejne 2 tygodnie i nie dostał swojej szansy.
Na zakończenie okienka klub miał ode mnie jasny sygnał, co sądzę o Kante i Niezgodzie. Pytano mnie o sprzedaż Carlitosa, Kulenovicia i powiedziałem "ok". Uważałem, że atak z Niezgodą, Kante, Rosołkiem i Kostorzem to jest to czego potrzebujemy. Damy radę.

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wspominał pan, że po Lidze Mistrzów przez dwa okienka transferowe osłabiano drużynę, mimo dużych możliwości finansowych, jakie dał klubowi udział w tych rozgrywkach. To zarzuty względem Michała Żewłakowa?
- Broń Boże. Żewłakow przecież klubem nie zarządzał. On, zresztą jak wszyscy z pionu sportowego, na pewno nie był za tym, by opuścili nas jednocześnie Nikolić i Prijović. Ale nie chcę już wnikać w te kwestie.

No dobrze, a co jeśli jednak odejdzie ich więcej? Niezgoda, Majecki, Karbownik...
- Teraz jest inna sytuacja niż latem i przewiduję ruchy na poziomie ludzi niegrających w ogóle. Liczę na minimalne zmiany, które nas tylko ulepszą i dodadzą jakości. Wiem, że najwięcej się mówi o odejściu tej trójki, ale mam przeczucie, że do tego nie dojdzie. Byłoby to duże osłabienie.

Czy pana współpraca z dyrektorem Radosławem Kucharskim, która, jak sam pan podkreśla i co widać po letnim okienku, przebiega harmonijnie, to taki wzorcowy model kooperacji na linii trener – dyrektor sportowy? Pytamy, bo w Legii wcześniej różnie z tym bywało.
- Nie wiem, jak powinien wyglądać model wzorcowy, ale mogę powiedzieć, że jest wzajemne zrozumienie, czuję wsparcie Radka Kucharskiego. Oczywiście wciąż się poznajemy, docieramy nasze relacje, rozwijamy współpracę. Widzę jego ogromne przywiązanie do Legii i chęć zrobienia czegoś dobrego dla klubu.

Ostatnio widać, że Legia gra swoje mecze do końca. Jak dokonywała się ta przemiana mentalna?
- Od początku graliśmy do końca. Kiedy remisowaliśmy w Gibraltarze 0-0, to również mieliśmy takie podejście. To, że drużyna urosła, złapała rytm i zaczęła funkcjonować lepiej jest oddzielną kwestią. Sam na początku oczekiwałem od piłkarzy więcej. Widziałem, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Po bezbramkowym meczu ze Śląskiem powiedziałem, że tak zaczyna się dziać. Że ta drużyna zacznie grać w piłkę, dominować, stwarzać sytuacje i je wykorzystywać. To miał być po prostu następny krok. Tak samo teraz uważam, że jesteśmy w stanie przegrać z każdym w tej lidze. Taki był mecz z Wisłą Płock, w którym przeciwnik mocno nam zagrażał w pierwszej połowie i wprowadził pewną nerwowość i niepokój. Musimy ciągle być takimi Niemcami, bez znaczenia czy tych Niemców się lubi czy nie...

Raczej chyba nie się ich nie lubi...
- Ja też raczej za nimi nie przepadam, ale mają taką mentalność, że niezależnie od okoliczności funkcjonują w swoim świecie i cały czas napierają do przodu. Nie zmieniają swojego podejścia, co jest również kluczem w naszym wypadku, aby coś osiągnąć. Jesteśmy teraz na pierwszym miejscu, ale to nie równa się z żadnym sukcesem, jeżeli rozmawiamy o Legii.

Artur Jędrzejczyk spoważniał na tyle, że można nazwać go kapitanem marzeń?
- Tak, to było naprawdę znakomite pół roku "Jędzy". Bardzo dużo dał drużynie od siebie. W niedawnym meczu z Wisłą Płock był najlepszy na boisku. Pomimo tego, że wszyscy skupieni byli na naszej grze w ofensywie i co robimy z przodu, to należy pamiętać właśnie o nim. Dobra dyspozycja, to dla niego ostatnio standard. Wiele razy zdarzyło się, że pomógł drużynie bez zbędnych komentarzy - raz zagrał na lewej obronie, raz na prawej, a potem w środku. Zazwyczaj rzuca się tak piłkarzy pokroju Michała Karbownika - młodych, którzy dopiero zaczynają grać. "Jędza" to zawodnik ustawiony najwyżej w hierarchii, a jednak zdarzało się, że był wrzucany do różnych stref boiska. Na każdej pozycji jednak był najlepszy. Uważam, że na dzisiaj jest on w stanie wygryźć "Karbo" z lewej obrony. “Jędza” z taką formą, jaką ma teraz, może grać na każdej pozycji na wysokim poziomie. Oprócz tego jest prawdziwym kapitanem. Będę go pilnował, aby się nie zmieniał. Jest młody i niedoświadczony, więc różne rzeczy mogą mu przyjść do głowy (śmiech).

Największym wygranym jest Michał Karbownik?
- Gdyby sytuacja z obrońcami wyglądała inaczej, gdybyśmy mieli bardzo solidnego zawodnika do gry na tej pozycji, to możliwe, że “Karbo” dostałby swoją szansę później, albo grałby dużo mniej, tak jak inni zawodnicy. Nie da się ukryć, że on mógł ugrać najwięcej, aczkolwiek wydaje mi się, że jest spore grono zawodników, którzy mogą z optymizmem patrzeć na przyszłość. Najważniejsze jest to, co Karbownik może ugrać. Tak samo Antolić, któremu się zmieniła pozycja, Kante, Niezgoda czy Majecki.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Jaka jest sytuacja z Dominikiem Nagyem? W meczu z ŁKS-em wydawało się, że wreszcie wrócił na właściwe tory. Po tym meczu pan go wręcz “szarpał” na murawie tak jakby chciał o pobudzić, wbić mu do głowy, że może i potrafi grać na wysokim poziomie, a jednak potem znowu przepadł.
- Nie jest wielką tajemnicą, że Dominik Nagy jest sam sobie największym wrogiem. Płaci za swoje błędy, które nie zdarzają mu się pierwszy raz. Z każdym następnym razem cena za taki błąd jest jednak wyższa. Nie mam wątpliwości, że to jest wartościowy piłkarz, ma umiejętności i taką zadziorność, która jest potrzebna, żeby móc grać w Legii. Jest reprezentantem Węgier, co bardzo doceniam. Tylko że dla mnie najważniejszą reprezentacją na świecie jest reprezentacja Legii. Nie żartuję i mówię to wszystkim zawodnikom. Nieważne czy ktoś gra dla Polski, Serbii, Czarnogóry czy jakiekolwiek innej drużynynarodowej. Oczekuję od każdego, że co najmniej tak samo, a nawet bardziej będzie, starał się grając w Legii. Jeżeli mówię, że chcę po zgrupowaniu reprezentacji wszystkich zawodników jak najszybciej u siebie, to tak powinno być. Generalnie wszyscy piłkarze to rozumieją, ale z Dominikiem było inaczej. Przed meczem z Lechem poprosił o dodatkowy dzień czy dwa wolnego, a dostał trzy. Dla mnie to jest cenna informacja. Jako drużyna znajdowaliśmy się w ważnym momencie i jeżeli możesz wrócić we wtorek, a wracasz w czwartek, kiedy mecz jest w sobotę, to jest duża różnica. Takie rzeczy mają dla mnie bardzo duże znaczenie. Tak samo jak zachowanie wszystkich zawodników, którzy nie grają - są rezerwowymi albo wchodzą z ławki i też mają prawo nie czuć wielkiego zadowolenia. Nie mogą jednak nie pomagać drużynie, nie być z nią i nie czuć szczęścia, które czuje drużyna wygrywająca. Pewne rzeczy podpadają pod tzw. zasadę funkcjonowania i w momencie, kiedy Dominik nie znalazł się w kadrze na mecz z Lechem, który wygraliśmy, a Rosołek, Wszołek i inni wykorzystali swoje sytuacje, to musiał czekać. Salvador Agra dobrze przepracował tamten okres i był przed Dominikiem w kadrze na ten mecz. Pokonaliśmy Lecha, potem wysoko Wisłę i niestety, on teraz jest daleko od tego, aby zagrać w Legii. Oczywiście, niewykluczone, że jeszcze dla nas zagra, bo go nie skreślam raz na zawsze.

A co z Williamem Remy’m?
- Remy ma kontuzję i jedzie z nami na zgrupowanie. Taki jest plan. To zawodnik, który na początku sezonu był podstawowym piłkarzem, teraz musi o ten skład walczyć. Tym bardziej, że trzech środkowych obrońców gra bardzo dobrze.

Ale ostatnio chyba nie wygląda najlepiej pod względem fizycznym?
- Nie zgodzę się z tym. Po ostatniej poważniejszej kontuzji, kiedy zszedł z boiska w Kuopio, wrócił do dobrej dyspozycji i tylko przez to, że inni grają dobrze, nie miał miejsca w składzie.

Legia zaczęła grać w piłkę z rozmachem. W taki sposób, jak to zdarzało jej się robić na treningach. Problemem było to, że zwykle nie potrafiła przenieść takiej gry na mecze. Jak się udało ten problem rozwiązać?
- Nie ma wielkiej filozofii. Często z powodu braku wiedzy, czy też widocznego sukcesu, ludzie zaczynają szukać kwadratowych jaj. Piłkarz, by osiągać sukcesy, musi być pewny swoich umiejętności, mieć spokój w głowie. Musi też poruszać się w pewnych ramach, rozumieć swoją rolę na boisku. Wiedzieć, że najważniejsza jest współpraca z innymi. Często jest bowiem tak, że ruch jednego ma dać możliwości drugiemu i odwrotnie. Zawodnicy, którzy tego nie rozumieją, nie mogą grać w naszej drużynie. Tacy ludzie blokują możliwość rozwoju innym. Z drugiej strony dla mnie decydująca jest energia, jaką ma zespół – albo jest przyhamowany, albo nabiera rozpędu. Dobór taktyki zależy więc od ludzi, od ich chęci pracy, rozwoju. Ustawienie z jedną grupą zawodników zupełnie się nie sprawdzi, podczas gdy z inną, niekoniecznie lepszą, już tak. Gdy w środku pola mam tak odpowiedzialnych piłkarzy jak Antolić, czy Martins, jest duża szansa, że drużyna będzie mądrze rozgrywała, długo utrzymywała się przy piłce.

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

Ci dwaj środkowi pomocnicy w wysokiej formie, to klucz otwierający możliwości do stosowania różnych ustawień, jak np. 1-4-4-2?
- Uważam, że 1-4-4-2 to najbardziej naturalne ustawienie w polskiej piłce. Wszystkie najlepsze polskie drużyny, jakie pamiętam, grały dwójką napastników. Moim zdaniem pasuje to do mentalności i charakterystyki zawodników, jakich tutaj trenerzy mają do dyspozycji. Tak, stosowanie tego systemu wymaga przede wszystkim dobrego funkcjonowania zespołu jako całości, a przede wszystkim organizacji gry defensywnej drużyny. Rola środkowych pomocników jest nie do przecenienia, ale dodałbym jeszcze kwestię pewności siebie piłkarzy. Dwójka z przodu daje możliwości założenia wyższego pressingu, ale by tak grać trzeba też dojść do pewnego momentu kształtowania drużyny. Trzeba umieć zdominować rywala. Pamiętam, że wiosną w Gdańsku zdecydowałem się zagrać na dwóch atakujących, ale wtedy to zupełnie nie działało, słabo wypadliśmy w pierwszej połowie i musiałem zmienić ustawienie. Tamta drużyna nie miała pewności, nie potrafiliśmy zdominować przeciwnika. Teraz ta pewność jest i bardzo mnie cieszy, że nie jesteśmy już tak taktycznie czytelni. Mamy możliwości płynnej przekształcenia systemu gry, nie zmieniając przy tym specjalnie wyjściowego składu. Na przykład możemy występować z dwoma klasycznymi skrzydłowymi albo fałszywymi, ścinającymi do środka, szukającymi tam przestrzeni dla siebie.

Najwięcej przestrzeni mają zwykle boczni obrońcy. Tutaj też zdarza się panu nieszablonowo ustawić zespół: to skrzydłowi ustawiani są bardzo szeroko, blisko linii bocznej, a w pozostawionych przez nich strefach bliżej środka boiska pojawiają się boczni obrońcy. Najwyraźniej widać to po lewej stronie, gdzie w takich sytuacjach bryluje Karbownik.
- Dobór zawodników determinuje pomysły na grę. Jeśli mam na lewej obronie, ale nie tylko, zawodnika, który znakomicie odnajduje się w grze w środku pola, jak „Karbo”, to należy mu stworzyć do tego jak najlepsze warunki. Wtedy może dać drużynie najwięcej. Zyskujemy na boisku dodatkowego pomocnika, który umożliwia lepsze rozegranie piłki.

Predyspozycje Karbownika do gry w środku są znane, wychowywał się na tej pozycji. Ale jak wpadliście na to, że Luquinhas okaże się być najlepszy jako podwieszony napastnik?
- Nie do końca się z tym zgodzę, bo on sobie świetnie radzi ostatnio także jako fałszywy skrzydłowy, schodzący do środka, co najwyraźniej widać, gdy gramy 1-4-4-2. Natomiast „Luki” to zawodnik, którego sprowadził Radek Kucharski, ja go wcześniej nie oglądałem i nie znałem. Zaufałem dyrektorowi. Pokazał mi wtedy jego dane i zagrania z InStat i na tej podstawie pomyślałem, że widziałbym go także jako podwieszonego napastnika, rozgrywającego. Choćby dlatego, że świetnie znajduje przestrzeń do podania między strefami, umiejętnie się przemieszcza i bardzo szybko się odwraca z piłką i bez. Nieważne jednak gdzie gra, najważniejsze, by nie przywiązywać go do linii, wyznaczać mu zadania bardziej w środku pola. Wówczas można z niego wyciągnąć wszystko, co ma najlepszego. To wciąż bardzo młody chłopak, ale przy tym spokojny i bardzo skory do pracy. Dobrze się czuje w drużynie i zrobimy wszystko, by było tak dalej.

W ogóle z boku wygląda to tak, jakby ten zespół czuł się ze sobą dobrze, nie ma sztucznego podkręcania atmosfery.
- Musimy to pielęgnować, bo to w mojej ocenie jest kluczem, by się rozwijać jako drużyna i indywidualnie. Mam tu na myśli nie tylko kwestie sportowe, ale i ludzkie. To jak ci zawodnicy się zachowują, jakie mają wartości, spojrzenie na pracę i klub. Dla mnie najważniejsze jest, by myśleli o wspólnym dobru, o naszych celach, o tym by dojść do nich razem. Nie ma u mnie miejsca na inne podejście.

W końcówce zeszłego sezonu tak to nie wyglądało?
- Nie chcę już do tego wracać.

Rozmawiali Jan Wiśniewski i Jakub Majewski

PRZECZYTAJ PIERWSZĄ CZĘŚĆ ROZMOWY Z ALEKSANDAREM VUKOVICIEM

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (61)

+dodaj komentarz
pol - 01.01.2020 / 17:21, *.chello.pl

pinokio..................z twoim trenerskim talentem nic z tego nie będzie,nawet jak dostaniesz Ronaldo

odpowiedz
tekken (L) - 30.12.2019 / 21:17, *.chello.pl

"Musimy ciągle być takimi Niemcami..." I słusznie. Jeszcze trochę to zawężę musimy być jak Bayern Monachium. To się tyczy głownie zarządzania i tu Prezes powinien się wzorować jeśli chce czynić postępy, aby iść do przodu.
Już tłumaczę. Główną naszą bolączką jest obawa ,że stracimy wyróżniających zawodników i to jest od zawsze. Nieważne kto trenuje Legie. Musimy mieć kapitał odłożony na kontach zamiast żyć ciągle na kredyt i kupować wszystkich najlepszych piłkarzy z polskiej ligi i nie tylko np. takiego Bukse, Żurkowskiego czy Piątka wykładając po 3-4 mln E. Potem można sprzedać, ale jak ktoś się zgłosi za 25 mln E. Nie może być tak,że cały czas jest ciśnienie na robienie hajsu i nie ma zabezpieczenia. i dodatkowo taka drużyna grałaby co roku w LM albo PUEFA. to jest następny krok, a wzór jest jeden Bayern Monachium.

odpowiedz
kibic emeryt - 30.12.2019 / 09:14, *.tpnet.pl

Ja z wszelkimi ocenami wstrzymałbym się do zakończenia sezonu . Mamy najsilniejszy personalnie skład w lidze i to nie podlega dyskusji co zresztą potwierdza sam trener .Mistrzostwo i puchar to minimum co Legia powinna osiągnąć brak tego to porażka trenera .Nie możemy zapomnieć jednak że jednocześnie na dzień dzisiejszy bazujemy na pożyczkach a dochód systematycznie maleje i może się zdarzyć że będzie sprzedasz kogo się da a to może zmienić bardzo dużo .Czas pokaże a już pierwszych meczach zobaczymy jak zespół jest przygotowany pod względem motoryki . Jeszcze jeden temat ,gdyby w Legii był inny trener w 99,9 %priorytetem byłby powrót Carlitosa w obecnej sytuacji po rozwiązaniu przez niego kontraktu i to może zaważyć że nie zdobędziemy niczego a to będzie dla klubu katastrofa .

odpowiedz
Hehe - 30.12.2019 / 10:55, *.chello.pl

@kibic emeryt: ok, to sie wstrzymaj

odpowiedz
jasio865 - 29.12.2019 / 14:58, *.play-internet.pl

Szanowny Vuko!!!nie wiem skąd się to u Ciebie bierze,kto Ci "tak" podpowiada ,ale masz jakieś złe instynkty w decyzjach!!!!w tamtym sezonie w Białymstoku brak napastnika a Legia walczy o mistrza i ma szanse,kto tak postepuje???!!!kto ma strzelać???co tu było grane???Dalej -Pogoń!!!w pierwszej połowie oddała Legia JEDEN strzał!!!jak mozna było tak ustawic zespół???!!!owszem były szase jeszcze ,może nieduże ale były,więc jak wygrac mecz ,gdy się nie strzela a powinno być istne bombardowanie bramki Pogoni!!!dalej ostatnio Zagłębie!!!z boiska ściąga się dużo lepszych graczy niż młodzież ,która weszła!!!czy na chwilę zapomniałeś kogo jesteś trenerem i czyim pracownikiem!???co tu b yło grane??!!!Masz jakieś niewytłumaczalne i nielogiczne decyzje!!!mecz sam sie nie wygra ,to fakt !!lecz zmiany graczy podpowiadały i zrobiły dobrze tylko przeciwnikom!!!Wynik mówi za siebie!!!LIPA!!!

odpowiedz
Koziol Sebastian od maleńka legionista - 28.12.2019 / 22:27, *.orange.pl

Strzał w10 Aleksandar Vukovic to człowiek który oddaje klubowi wszystko co w nim najlepsze swój gość na odpowiednim stanowisku od początku jego pracy jako 1 trener naszej Legii wierzyłem w jego organizacje i wpływ na grę legii pomimo że początki nie były łatwe szacunek dla ciebie za wkład jaki wnosi w lepsza Legii Warszawa dziękujemy

odpowiedz
Oberstdorf - 29.12.2019 / 18:47, *.centertel.pl

@Koziol Sebastian od maleńka legionista : zgadzam się z tobą

odpowiedz
Bee - 31.12.2019 / 14:51, *.t-mobile.pl

@Koziol Sebastian od maleńka legionista : serio kozioł

odpowiedz
WuPe - 28.12.2019 / 19:28, *.net.pl

Trener krasomówca i filozof.

odpowiedz
Jacq - 28.12.2019 / 15:29, *.tpnet.pl

Zwyczajnie facetowi współczuję.Wyprzedadzą mu drużynę,którą w końcu jakoś posklejał a potem to jemu się oberwie za brak wyników...

odpowiedz
Hahaha - 28.12.2019 / 19:13, *.t-mobile.pl

@Jacq: poskładał? :D w Lubinie było widać jak "poskładał"

odpowiedz
Jacq - 28.12.2019 / 19:35, *.tpnet.pl

@Hahaha: Mimo wszystko pozostanę przy swoim zdaniu.Ten jeden mecz rozwalił głupimi decyzjami,ale jednak to wciąż tylko jeden mecz.A tak ogólnie to jesteśmy liderem i tej jesieni zagraliśmy trochę naprawdę dobrych meczów z wyraźną dominacją nad rywalem.

odpowiedz
Ibis - 28.12.2019 / 20:03, *.chello.pl

@Jacq: cenne, dla nas kibiców, byłoby poznanie faktycznych przyczyn tak irracjonalnych zmian personalnych, jakie dokonał Vuko w tym ostatnim meczu. Wprawdzie, to pojedyncza wpadka naszego szkoleniowca ostatnimi czasy, ale znacząca wizerunkowo i jak na razie logicznie niewytłumaczalna.

odpowiedz
kontroler_biletow - 28.12.2019 / 07:40, *.datapacket.com

dążymy do doskonałości w działaniach

odpowiedz
maf20 - 27.12.2019 / 20:50, *.orange.pl

Potrzebna "dobra zmiana" w e-klapie. Fryzjer ma obecnie wiele twarzy, zbyt wiele by jedną obarczyć winą za ustawki. Obecnie to "Fortuna"...

odpowiedz
bat - 27.12.2019 / 19:08, *.orange.pl


wywiad przed ostatnim meczem. No nie udało się utrzymać koncentracji, ani przygotować do meczu. Okazało się, że są duże luki w zespole. Brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. tu potrzeba gościa z takim charakterem i strzałem jak Furman.Mnie żaden gracz z obecnej czwórki nie przekonuje. Brak też jednego ,ale pewnego stopera i dobrej wymiatającej szóstki. W sumie minimum trzech zawodników + oczywiście za tych, którzy odejdą z pierwszego składu.
Drużynę na puchary buduje się jednak w zimie.

odpowiedz
olew - 27.12.2019 / 14:42, *.vectranet.pl

Ciężko się to czyta, ale nie do wywiadów zatrudnia się trenera, decyzji Vuko nie rozumiem, ale bronią go wyniki, ta Legia gra fajną piłkę ( a nie ma Vadisa !). Jeśli nadal na trybunach będą takie puchy, musimy się liczyć z kilkoma stratami (odejściami) w każdej przerwie. Taka jest destynacja najbogatszego klubu z biednego kraju; cała nadzieja w akademii...

odpowiedz
Szymon - 26.12.2019 / 23:16, *.chello.pl

Niestety kto niebyłby trenerem tu rządzi pudel. Vuko musi wykonywać to co on mu każe. Temat gry Kulawego że Szkotami to smród na odległość aby wypromować Kulawego gdy przyszła oferta na niego. Przecież grał jak paralita. To co trener klepie to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością jeśli chodzi o transfery. Jak będą oferty na młodych to ich sprzeda bo są długi. Młodzi dostaną eurasy w kontraktach i po sprawie. Dziwi mnie ta promocja królewicza z Gruzji. Nie dość że jest leniwy to jeszcze surowy piłkarsko. Czemu Vuko wypowiada się że on powinien grać w pierwszym składzie? Inna sprawa to zaskakujące decyzję Vuko. Oczywiście poza ostatnim mecze bo wał w całej kolejce jak nic. A może i trener wiedział. W końcu zmianami zawalił mecz, bo co zmiana na gorsze. Szczególnie biegający na spowalniaczu hrabia że stepu.

odpowiedz
vadisodjidjiaofoe - 26.12.2019 / 19:12, *.247.88

"niewielkimi nakładami da się przebudować i wzmocnić drużynę" Gdyby tak było, to gralibyśmy w europejskich pucharach i byłoby Mistrzostwo.

odpowiedz
Zlb82 - 26.12.2019 / 10:32, *.t-mobile.pl

Fajnie wygląda ta Nasza gra, Vuko dobrze prawi ale... ale prezesem jest Loko!!!! Ja ogółem cienko to widzę, nie jako grę drużyny bo gołym okiem widać z jaką pasją atakują rywala, lecz niestety Loczek zadluza klub, a wiadomo że prędzej czy później odbije się Nam to czkawka!!!!

odpowiedz
lob - 25.12.2019 / 20:51, *.chello.pl

Ostatnią kolejkę puścić w niepamięć........Widać gołym okiem że to ustawka........
Ostatnia kolejka to wyglądała jak ustawka pod bukmacherkę. Dopóki PZPN będzie u nich w kieszeni, to tak będzie przynajmniej raz w roku...........
Powinni tą ostatnia kolejkę anulować i pogonić te pseudo - sponsorskie firmy bukmacherskie na cztery wiatry. Tylko trzeba zmienić prawo i przepisy.
Ps. Jędza chyba dlatego nie grał (kontuzja ? ), bo nie chciał brać udziału w tym cyrku.

odpowiedz
Darek - 25.12.2019 / 22:19, *.chello.pl

@lob: Ostatnia kolejka była ustawiona?Według mnie to cala ta liga jest ustawiona.Dlatego każdy wygrywa z kazdym nie zaleznie od budzetu.
Pokazcie mi druga lige w europie gdzie na żywo w trakcie meczu wyświetlają się kursy na daną drużynę?
Trener mowi ze odejdzie jeden kluczowy zawodnik a znajac zycie to wywiad sobie a zycie sobie.Poczekajmy tylko z 3 tygodnie i caly ten wywiad zweryfikuje zycie.

odpowiedz
Darek - 25.12.2019 / 22:31, *.chello.pl

@lob: A znajac zycie to Mioduski wyprzeda druzyne i całą winę za brak wynikow za kilka miesięcy zrzuci na trenera.Powie znowu swoje brednie o filozofii klubu i że coś w nim pękło.Bedzie miał dobrą wymówke by zmienic trenera.
Przeciez przerabiamy to juz nie pierwszy raz.

odpowiedz
filand - 25.12.2019 / 14:56, *.t-mobile.pl

Dzień dobry wieczór :-)

Jeśli chodzi o wywiad z genialnym strategiem od zmiany napastników lepszych na gorszych to powinień nieco schować przyłbicę.
Gość czyli Pan trener Vuković najpierw dał ciała w Glasgow ( patrz stawianie na Kulenović). Niedawno dał ciała w Lubinie zdejmując dwóch czołowych napastników ( Kanye oraz Niezgoda) z boiska. Czy następny #numer genialnego strategia będzie próba gry bez bramkarza ? Niewykluczone..
Kolejna kwestia to finanse klubu. Nie można żyć z rolowania zobowiązań. Chyba,że promującym jest wielbiciel pewnego domu publicznego w Warszawie u zbiegu ulic Powsińskiej i Wiertniczej. Oni tam różne cuda potrafią zrobić. Przychody (dynamika) wolniejsza od Kosztów to nie pachnie niczym dobrym. Zatem aby zbilansować kasę trzeba będzie sprzedać diamenty i próbować kupić nawóz aby wyprodukować nowe dobra o wartościowej cenie. Wzorowanie na farmie ? Można i tak.
Aby nie przedłużać. Czego oczekuję od genialnego strategia,dumy Bałkanów. Minimum to wywalczenie mistrzostwa i pucharu Polski. Maksimum to awans do LE lub LM. Zatem albo dziękujemy panu Vukoviciowi ( do końca roku coraz mniej czasu) albo zaczynamy tańczyć chocholi taniec... (https://epodreczniki.pl/a/chocholi-taniec-na-weselu-stanislawa-wyspianskiego-diagnoza-polski/DsAAXwzpU)
A potem miałeś chamie złoty róg a teraz...ostatni gasi światło...
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia życzę jako wielbiciel pięknych widoków i kibic Legia Warszawa i Manchester United.

odpowiedz
filand - 25.12.2019 / 15:07, *.t-mobile.pl

@filand:
Korekta nie Kanye☆ tylko #Kante

odpowiedz
Dejmoo - 26.12.2019 / 19:18, *.play-internet.pl

@filand: o czym ty właściwie piszesz lub czego oczekujesz oprócz MP, bo nie do końca zrozumiałem twój wywód.
To wyj... tego Vuko tetaz czy nie? Mam wrażenie jakbyś pisał 2 różne komentarze na 2 ręce i niechcący skleil to w 1.
Nawet klasyki z literatury polskiej nie brakło

odpowiedz
filand - 26.12.2019 / 21:21, *.t-mobile.pl

@Dejmoo: Napiszę krótko to może zrozumiesz. Oczekuję awansu do Ligii Mistrzów. Dopiero wtedy uznam Genialnego Stratega Vukovicia za trenera. Pozdrawiam

odpowiedz
Po(L)ubiony - 25.12.2019 / 12:29, *.chello.pl

Niestety, możliwości trenerskie Vukovica, jednoznacznie określił mecz Legii z Lubinem. Sevela czyta grę i potrafi znaleźć pomysł na grę. Vuko stawia nietrafne diagnozy i forsuje przypadkowe, chaotyczne rozwiązania. Legia jest mocarna klasą zawodników (jak na ekstraklapę), dlatego jakoś to wygląda, ale gdyby Vuko poprowadziłby jakąś drużynę z drugiej ósemki, to przerżnąłby z dziesięć meczów pod rząd.

odpowiedz
Wolfik - 25.12.2019 / 12:41, *.mm.pl

@Po(L)ubiony: Sevela czyta grę, ale Lubin przegrał wygrany mecz w Gdyni i wypuścił zwycięstwo w meczu z Rakowem. Fornalik, Stokowiec dostają baty co chwilę, niezaleznie z kim grają. Probierz to samo, a dodatkowo grę Cracovii trudno określić graniem w piłkę. Nawet Pogoń trenera Runjaicia dostała baty z Krakowie. Że o Jadze nie wspomnę. Tak wygląda układ w górnej 8-ce z którą za kilka miesięcy zagramy. Poczekajmy i oceńmy to wtedy. Vuko nie jest tuzem, ale najgorsze co mogłoby nas spotkac to jego zamiana na kolejnego Pinto czy innego Jozaka.

odpowiedz
Po(L)ubiony - 25.12.2019 / 13:20, *.chello.pl

@Wolfik: Fornalik, Stokowiec czy Probierz. mnie nie zachwycają. To eufemzim. Szczególnie ten ostatni. Zamiana Vuko na kolejnego Pinto czy Jozaka - to byłaby katastrofa. Ale jest chyba paru gości trenujących piłkarzy, klasy dajmy na to Jovanovica, który doprowadził Apoel do 1/4 LM, z Helio Pinto i Ivanem Trickovskim w składzie? Tak trudno odróżnić pozera i pajaca od kogoś kto na piłce się zna?

odpowiedz
Wolfik - 25.12.2019 / 13:28, *.mm.pl

@Po(L)ubiony: Śmiem twierdzić, że w ekstraklasie trenera pokroju Ivana nie ma. A ściągnięcie takowego kosztuje, zatem w tej chwili nas no to po prostu nie znać. To miałoby sens na początku sezonu i takiemu kandydatowi bym przyklasnął. Teraz mogłoby tylko zaszkodzić jak sądzę. Pozdrawiam Świątecznie!

odpowiedz
Po(L)ubiony - 25.12.2019 / 13:47, *.chello.pl

@Wolfik: Dzięki za życzenia!. Wesołych Świąt!

odpowiedz
lhm - 26.12.2019 / 02:16, *.t-mobile.pl

@Wolfik:
Czegoś nie łapię. Gdzie tam jest mowa o trenerze Ivanie?

odpowiedz
Wolfik - 27.12.2019 / 08:54, *.mm.pl

@lhm: Mowa o trenerze Ivanie Jovanoviciu.

odpowiedz
Wolfik - 27.12.2019 / 08:57, *.mm.pl

@lhm: Swojego czasu (tj. po zwolnieniu RSP) polecał go do Legii Kamil Kosowski. Czy ta kandydatura była rozważana, tego nie wiem. Ale zgadzam się z Kolegą Po(L)ubionym, że byłby to mocny trener.

odpowiedz
Zenek - 25.12.2019 / 12:26, *.centertel.pl

Na ocenę jest za wcześnie. Magiere po rundzie jesiennej też wszyscy nosili na rękach (nie wyłączając mnie) a na wiosnę nie dało się tego oglądać. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w zimie odeszli Niko i Prijo ale Magiera do końca przekonywał, że skład nie wymaga wzmocnień. I teraz podobnie wygląda to nieźle ale poczekajmy z oceną do maja.
Wesołych

odpowiedz
PrzemoL - 25.12.2019 / 11:40, *.chello.pl

A ja cofam swoje słowa o Vuko, które wypowiadałem w lipcu i sierpniu. Wtedy nie dawałem mu szans, aby dotrwał do września. Zupełnie w niego nie wierzyłem. Teraz, kiedy jest czas podsumowań tego, co wydarzyło się w tym roku, z wielką radością cofam większość moich krytycznych opinii o nim. Nie wiem, jak to zrobił, ale odmienił drużynę. To trzeba przyznać i chwała mu za to. Oczywiście, dalej podejmuje decyzje, których nie jestem w stanie zrozumieć (chociażby zdejmowanie napastników w Lubinie, przy wyniku 1-1). Tak samo nie jestem w stanie zrozumieć jego pochlebnych, broniących Novikovasa słów. Dla mnie Novikovas to straszny niewypał. Jak tylko grał, to zwykle dostawaliśmy baty, a bez niego w składzie wygrywaliśmy. Może i przypadek, ale i jego gra ani razu mnie nie zachwyciła, od kiedy gra z L na piersi. Podobnie ma się rzecz z Gvilią, który miał dobry początek, ale, jak dla mnie, ewidentnie leci w dół z formą. Jednak to wszystko to szczegóły, bo jeszcze w sierpniu bałem się, czy z Vuko załapiemy się do pierwszej 8. Jesteśmy liderem. Nie ważne, że w marnej lidze. Ważne, że prowadzimy, drużyna gra tak, że zęby nie bolą, mimo kilku wpadek.
Podsumowując: ja przyznaję się do błędu w ocenie Vuko. To on sprawił, że to wszystko ładnie działa. Teraz zostaje najważniejsza sprawa. Żeby tylko mioduski tego nie spie*rzył. Tu, niestety, obawy mam przeogromne.
Wesołych!

odpowiedz
Wolfik - 25.12.2019 / 12:05, *.mm.pl

@PrzemoL: Głos rozsądku zawsze miło przeczytać. Ja również nie byłem szczęśliwy, gdy po przegranym mistrzostwie Mioduski przedłużył umowę z Vuko. Ale gdy pomyślę o zmarnowanym czasie gdy Legie trenowały tuzy tego zawodu w postaci Jozaków, Klafuriciów czy Pintów to normalnie mnie trzepie. Dobrze również, że Mioduski nie wpadł na pomysł zatrudnienia "polskiej myśli szkoleniowej" czyli Probierzy, Stokowców czy Fornalików. Dopiero ogladalibyśmy "występy".

odpowiedz
... - 25.12.2019 / 12:28, *.master.pl

@PrzemoL: gdyby Vuko nie przeszkadzał panu Jackowi Magierze. Niestety szkodnik dalej będzie w Legii i będziemy zachwycać się 3:2 z Widzewem..

odpowiedz
lhm - 26.12.2019 / 02:25, *.t-mobile.pl

@Wolfik:
Aleś ty głupi. Zmarnowany czas Legii gdy trenował ją Klafurić? Mistrzostwo i Puchar Polski to jest zmarnowany czas??? Przez najbliższe sto lat żaden trener nie poprawi bilansu i średniej pkt/mecz Klafuricia. I to jemu należało dać szansę a nie Vuko, który przegrał mistrzostwo podane na tacy.

odpowiedz
Wolfik - 27.12.2019 / 09:00, *.mm.pl

@lhm: Na inwektywy nie odpowiadam. Co do Kalfuricia... cóż, gra w eliminacjach pucharów zweryfikowała go dość boleśnie.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 25.12.2019 / 11:27, *.play-internet.pl

Pewnie ten"wywiad"przez Mioduskiego był wcześniej przeczytany i ostemplowany pieczątką ""zaakceptowano".Korpoludki potrafią wydalać z siebie tylko korpobąki.I nie ważne jest co myślisz,ważne co mówisz.

odpowiedz
floyd - 25.12.2019 / 11:56, *.chello.pl

@FOREVER LEGIA: dokładnie. Mamy piękne wywiady, kobiety w pieknych toaletach, filmiki, piłkarzy w sweterkach, a Legia jedzie na kredytach i sportowo pikuje w dół.

odpowiedz
Wolfik - 25.12.2019 / 11:59, *.mm.pl

@floyd: Jakieś pomysły jak to zmienić? Bez typowych: Mioduski won, Vukovic won czy Lesny wróć?

odpowiedz
floyd - 25.12.2019 / 12:24, *.chello.pl

@Wolfik: NIe wiem kolego, nie będę się silił na jakieś pseudo naukowe wywody, wiem natomiast że nie zna się na rzeczy również Mioduski. I że Legia stała się korporacją, zarządzaną przez pieniądz i krótkowzroczność, a nie miłość do Klubu i wiarę w jego rozwój. I to pozwoliłem sobie ocenić, a nie przedstawiać szczegółowy plan naprawczy. pzdr

odpowiedz
Wolfik - 25.12.2019 / 12:31, *.mm.pl

@floyd: Kolego, nie ma w dzisejszych czasach firmy która opiera sie na "miłosci do niej". To utopia. Rządzi pieniądz. To o czym napisałeś jest super, ale kluby oparte na tych zasadach graja w ligach amatorskich. To się nie sprawdzi, choć idea piękna.

odpowiedz
zaba285 - 25.12.2019 / 12:37, *.lukman.pl

@floyd: nie jestem zwolennikiem Mioduskiego, ale na teraz to i tak najlepsza opcja w ekstraklapie :( taki ma styl i tyle, to oczywiste że przyszedł tutaj zrobić biznes. jest rozwiązanie - można kupić klub od Miodka i zróbić to w stylu "miłość do klubu"..
niestety każdy większy klub obecnie jest korporacją, to jest po prostu biznes dla prezesów (być może nie chodzi tutaj nawet o zarabianie na klubie, ale innego rodzaju interesy? )
ja się obawiam, że bez Mioduskiego mogłoby być jeszcze gorzej, innych chętnych na Legię nie ma :(

odpowiedz
Autor - 25.12.2019 / 11:11, *.t-mobile.pl

Mam nadzieję na minimalną zmianę: zwolnić amatora "trenera" i trzymać go z dala od Legii

odpowiedz
floyd - 25.12.2019 / 11:05, *.chello.pl

Darujcie sobie wywiady z kimkolwiek z obecnej ekipy LEgii... Dlaczego? Każdy kto choć przez chwilę pracował w korporacji zna te korpo brednie. "Czuję wsparcie, dla dobra drużyny, jest ważnym zawodnikiem, nikogo nie skreślamy, wzorowa współpraca, nie ma sensu o tym mówić, bla bla bla...". Zero konkretów, zero prawdy a tylko aby broń Boże się nie narazić "górze".
P.S. W zimie LEgia się osłabi a w kwietniu w Miodsukim coś pęknie i karuzela rozpocznie się na nowo.

odpowiedz
pol - 25.12.2019 / 09:08, *.chello.pl

pinokio.........ja też liczę na zmiany....trenerzyny i prezesiny

odpowiedz
ben - 27.12.2019 / 19:23, *.inetia.pl

@pol: to kup klub i pokaz co potrafisz

odpowiedz
(L) - 25.12.2019 / 08:48, *.ilabs.pl

Ale my trenerze chcemy wiedzieć co się stalo na wiosnę po meczu z Lechią...
To już nawet nie była autostrada A pas lotniskowy do mistrzostwa!!!
Chcemy wiedzieć... Bo większej stopy i frajerstwa nie było od czasów ... Skorży... (wtedy mimo wszystko bardziej bolało bo lepszy skład lepsza drużyna....)
Mistrz jest mistrz. Chcemy wiedzieć

odpowiedz
Old_fan - 25.12.2019 / 05:39, *.242.100

Zobaczymy. Zobaczymy czy Aco to złotousty, czy potrafi przekuć słowa w czyny. Jak czytam, że Gwilia powinien grać w podstawowym składzie, to mam mega wątpliwości...

odpowiedz
Hakon - 25.12.2019 / 00:14, *.plus.pl

Nie wiem czemu sapiecie na Aco... Czy ktorys z was ma wieksze osiagniacia od niego??

odpowiedz
Krzeszczu - 25.12.2019 / 11:24, *.bredband2.com

@Hakon: ja mam. O niebo wieksze.

odpowiedz
jozek1916 - 25.12.2019 / 16:42, *.tpnet.pl

@Krzeszczu: Chyba w Championship Manager. Napinasz się tu ciągle kim ty to nie jesteś, to może pochwal się co takiego wielkiego osiągnąłeś i oświeć wszystkich kim jesteś naprawdę. Bo pogadać to każdy se tak może i przypinać sobie nie wiadomo jakie ordery. Mówię tylko za siebie, ale wydaje mi się że nikt takich jak ty nie lubi i nie szanuje

odpowiedz
Wesołych Świąt - 25.12.2019 / 00:11, *.kth.pl

Piłkarzom należą się wielkie brawa za postawę na boisku od meczu z Lechem. Taką Legię chce się oglądać. Super ! Wcześniejsze miesiące tego roku były generalnie mocno przeciętne i niech już nie wracają. Najbardziej to się obawiam tego co jest grane od lat. Marnotrawienie pieniążków, dojście do takiego jak np. teraz poziomu sportowego i supergigant w dół. Jak można było z poziomu LM tak zjechać, to ja nie kumam. Tak jest od lat. Budowa a potem burzenie. Tak się nie da nic. A to powinno być na odwrót - non stop play-off LE lub LM, komplecik na trybunach. Legia ma długi i rosną - tutaj konserwatywne podejście jest kluczem, nikt by nie chciał drugiej Wisły itp. Kredyty to zło. Super transfery Wszołka, Novikowasa. Legia nie miała skrzydłowych od lat, teraz ich ma. A może Kapustka na dokładkę ? Atak śmiga, ale to nie ta półka jeśli mamy grać w pucharach. To nie nawet Niko i Prijo ale na ligę styka. Legia Mistrz ! Good luck - 2020 !

odpowiedz
Hakon - 25.12.2019 / 00:21, *.plus.pl

@Wesołych Świąt: zmarnotrawienie LM jest dowodem na to,ze byl to przypadek ktory tylko potwierdzil regule. A co by bylo gdyby JG nie strzelil w Moskwie??

odpowiedz
ten sam - 25.12.2019 / 01:49, *.kth.pl

@Hakon: Piękna sprawa ten dwumecz w LE, było sporo takich chwil ! 2 tygodnie wcześniej, było - jest k.... taka ! Sporting, Rapid, itd. Za Skorży było na prawdę konkret ! Ja to pamiętam Legię od LM za Janasa, a byłem chyba 1 raz na Vicenzie, Valencii - nie pamiętam, KaRwAfA strzelił wtedy i były bęcki. Jak dotąd moim zdaniem, to sukces sportowy przerasta organizacyjnie klub. Łatwo się mówi, klika, ja wiem...Ale na tym się nie zarabia. Trzeba być jak Bayern jak to Vuko mówi. Legia ! fajna bajka - liberalizm vs konserwatyzm. Winner is - normalność. Fuck szufladkowanie ludzi !

odpowiedz
Kibic - 24.12.2019 / 23:45, *.206.19

Ze sprowadzeniem Wszołka to był strzał w 10 , a większość marudziła , że to Polonista , że słaby itp. , itd. , że po co on nam potrzebny a wyszło jak wszyscy dobrze wiedzą , Wszołek jeden z lepszych skrzydłowych w lidze , podobnie pewnie by było ze sprowadzeniem na Legię Kapustki z Anglii . Jeśli chłopak nie myśli tylko o kasie a o grze w piłkę to Legia na dziś to byłby idealny klub . Chłopak mógłby na spokojnie dojść do dawnej formy grając regularnie , a i Legia pewnie by miała z niego pożytek nie mniejszy jak i z Wszołka .

odpowiedz
I tak powiem, ze polowe.... - 25.12.2019 / 11:10, *.chello.pl

@Kibic: to moze jeszcze tralke przyrowskiego i olisadebe?

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.