Dickson Choto - fot. Adam Polak
REKLAMA

Legijni stranieri: Dickson Choto

Maciej Frydrych

Bohaterem trzeciego odcinka serii "Legijni Stranieri", w której przypominamy byłych obcokrajowców grających w Legii, jest postać nietuzinkowa, która przy Ł3 spędziła 10 lat. Dickson Choto był ostoją naszej linii defensywy, a kibice wymyślili wiele przyśpiewek na jego cześć.

DICKSON CHOTO

Data i miejsce urodzenia: 19.03.1981, Wedza
Narodowość: Zimbabwe
Mistrz Polski: 2006 2013
Puchar Polski: 2008 2011 2012 2013
Mecze w Legii: 209
Gole w Legii: 5

Choto do Legii trafił w 2003 roku z Pogoni Szczecin, w której spędził rok, po czym rozwiązał kontrakt. Powodem tej decyzji było nierealizowanie zobowiązań finansowych wobec stopera oraz zaniedbania "Portowców" związane z pobytem Choto w naszym kraju. Wcześniej występował jeszcze w Górniku Zabrze, a przed przyjazdem do Polski w swojej rodzimej lidze. Piłkarz do naszego kraju trafił zimą, więc bieganie przy -15 stopniach było dla niego zupełną nowością. Z początku nie spodziewał się, że zostanie w Polsce na tak długo. Legii Dicksona Choto polecił były selekcjoner Zimbabwe, Wiesław Grabowski.

- Kiedy na ścianie gabinetu trenera Grabowskiego w Harare (stolica Zimbabwe - przyp. red.) zobaczyłem portret Jana Pawła II i usłyszałem, że to wasz rodak, uwierzyłem, że w Polsce nic złego mnie nie spotka. Na razie wszystko idzie jak trzeba – powiedział na łamach Gazety Wyborczej Choto niedługo po transferze na Łazienkowską 3.

fot. turi / Legionisci.com fot. turi / Legionisci.com
fot. turi / Legionisci.com

W koszulce „eLką” na piersi debiutował 20 sierpnia 2003 roku w meczu Pucharu Polski. Legioniści w II rundzie rywalizowali z ówcześnie drugoligowymi Tłokami Gorzyce. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem „Wojskowych” 3-1, a Choto rozegrał pełne 90 minut. Od tego meczu stał się kluczową postacią w zespole Dariusza Kubickiego. W sezonie 2003/04 Legia straciła tylko 19 goli, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem w naszej lidze. Ówczesny mistrz Polski, którym była Wisła Kraków, stracił aż 30 bramek. Po sezonie Legia przedłużyła kontrakt z Choto na tak długo jak tylko się dało, czyli na pięć lat.

- Moje początki w Legii nie należały do ciężkich. Szybko się zaaklimatyzowałem, co było sporą zasługą kierownika drużyny Ireneusza Zawadzkiego, który opowiedział mi również historię klubu. Po przyjeździe do Warszawy obejrzałem kilka meczów Legii - wspomina "Dixie" w rozmowie z naszym serwisem.



W 2005 roku do "Wojskowych" dołączył reprezentant Burkina Faso, Moussa Ouattara. W Legii spędził zaledwie rok, ale wraz z Choto stworzyli duet nie do przejścia. Kibice nazywali ich "Czarnymi wieżami", ponieważ byli nie do pokonania w powietrzu oraz w parterze. Świetnie dogadywali się na boisku, ale także poza nim, ponieważ mieszkali w jedynym bloku na Ursynowie. Stoperzy spędzali ze sobą masę czasu, wspólnie mieszkali na zgrupowaniach, a Choto robił nawet odprawy przedmeczowe Ouattarze. W sezonie 2005/06, w którym afrykański duet stanowił o naszej sile, Legia została mistrzem Polski. "Wojskowi" stracili zaledwie 17 goli, a najgorsi w tamtym sezonie Polonia Warszawa i Lech Poznań stracili aż po 45 bramek. Nic dziwnego, że po zakończeniu rozgrywek obaj zawodnicy znaleźli się w jedenastce sezonu wybranej przez gazetę Piłka Nożna oraz znaleźli się na dwóch pierwszych miejscach w klasyfikacji w kategorii obcokrajowiec sezonu. W 2006 roku nasi czytelnicy wybrali Dicksona Choto postacią roku, który zdecydowaną liczbą głosów pokonał Łukasza Fabiańskiego. Po sezonie duet stoperów został rozbity, bo Moussa Ouattara przeszedł do niemieckiego 1. FC Kaiserslautern.



W kolejnych latach Choto wciąż był kluczową postacią w Legii, a po sezonie 2006/07 ponownie znalazł się w jedenastce sezonu. Problem był jednak z jego partnerem w środku obrony. Hugo Alcântara, Mamadou Baldé czy Herbert Dick - żaden z tych piłkarz nie był w stanie zastąpić stopera Legii z Burkina Faso. Legioniści przez kolejne sześć sezonów nie potrafili zatriumfować w lidze. Choto mocną parę defensorów stworzył dopiero z Inakim Astizem, z którym świetnie się dogadywał.

- Z wieloma zawodnikami miałem świetny kontakt, jednak jeśli mam wymienić z kim najlepszy, to na pewno z Tomkiem Kiełbowiczem, Moussą Ouattarą, Inakim Astizem, Janem Muchą i Aleksandarem Vukoviciem. Najśmieszniejsza sytuacja z szatni? To moment, kiedy "Bojka" (ówczesny magazynier Piotr Kęs, którego ksywka wzięła się, jak sam wspominał, z kształtów "aerodynamicznych" oraz jego wyglądu podobnego do boi - przyp. red.) został poproszony o wspólny taniec po wygranym meczu. Zaczął wtedy mówić, że bardzo boli go brzuch - mówi nam "Dixi".



Największą bolączką stopera były kontuzje, które nękały go przez następne lata. Zawodnik sporo czasu spędzał w gabinetach lekarskich. Kręgosłup, kolano, ścięgno Achillesa, pachwina, mięsień czworogłowy - w każdej z tych części ciała odczuwał ból, nie obyło się bez kilku operacji. To właśnie przez urazy stoper nie podpisał kontaktu z Celtikiem oraz urwał mu się kontakt z federacją Zimbabwe. Liczne kontuzje mogły być spowodowane lekką nadwagą, jaką posiadał stoper z Aftyki.

Choto zagrał w Legii najwięcej meczów spośród zawodników spoza Europy. Najbliżej jego dokonania był Brazylijczyk Guilherme, który z "eLką" na piersi zagrał o 59 spotkań mniej. Stoper jest również na czwartym miejscu w klasyfikacji wszystkich obcokrajowców z największą liczbą spotkań - wyżej są jedynie Miroslav Radović, Inaki Astiz i Aleksandar Vuković.

- W barwach Legii zagrałem mnóstwo meczów, które dobrze wspominam. Wiadomo, że najlepiej w pamięci zapadły mi derbowe spotkania, które wygraliśmy oraz wszystkie zdobyte trofea - mówi nam "Dixie".

fot. Legionisci.com

Choto wyróżniał się swoja charyzmą. Zawsze był uśmiechnięty, sprawiał wrażenie, jakby nigdy nie miał gorszego dnia. W szatni Legii nabył ksywkę "prezes". Najpierw zaczął tak go nazywać Artur Jędrzejczyk, a potem nawet trener Jan Urban. Pseudonim był związany z tym, czym zajmował się wówczas nasz główny bohater, a co zresztą robi do dziś.

- Obecnie prowadzę akademię, zajmuję się grupami wiekowymi: U-9, U-11, U-13, U-15, U-18, U-21. Jeśli miałbym szansę pracować w Legii, a ona by mnie potrzebowała, to czemu nie, jestem otwarty na propozycje - dodaje Choto.



Piłkarz uwielbia Warszawę, świetnie się w niej czuje. Stolicę Polski traktuje jak swój drugi dom, a jego dzieci bardzo dobrze posługują się naszym językiem. Syn Choto Shon swego czasu grał w Akademii Legii.

- Minęło sporo czasu, od kiedy byłem w Polsce, myślę że niedługo zjawię się w Warszawie. Moje ulubione miejsca w stolicy waszego kraju to Stare Miasto oraz Pałac Kultury. Zdarza mi się oglądać mecze legionistów w internecie, ponieważ nie są one transmitowane na naszych kanałach sportowych - mówi nam stoper.

fot. turi / Legionisci.com
fot. turi / Legionisci.com

Ostatni mecz z "eLką" na piersi rozegrał 2 czerwca 2013 roku, w którym rywalem był Śląsk Wrocław. Podczas tego spotkania dla Dicksona Choto oraz Michała Żewłakowa został wykonany szpaler, a kibice ze stolicy kilkakrotnie wykrzykiwali imię i nazwisko obu zawodników. Przez wiele lat pobytu w Legii Choto doczekał się kilku przyśpiewek wykonywanych przez kibiców z Łazienkowskiej, np. „Dickson Choto czarne złoto”, "Ktoś jest w krzakach... Kto to? Kto to? Kto to? Dickson Choto!".

- Chciałbym serdecznie podziękować kibicom za miłość oraz wsparcie, jakie okazywali mi i drużynie w lepszych oraz gorszych momentach. Jesteście najlepsi, wiecie jak przyozdobić stadion flagami, aby wyglądał przepięknie. Musicie dalej wspierać zespół, tak jak robicie to zawsze - kończy Choto.





Wcześniejsze Artykuły z cyklu:
Dossa Junior
Ivica Vrdoljak

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

+dodaj komentarz
Czwarty Pasek Na Dresie - 06.04.2020 / 11:45, *.play-internet.pl

Olimia Elblag okradziona:

https://www.sport.pl/pilka/7,173971,25847666,ksiadz-i-prezes-pawel-guminiak-spladrowane-zostalo-wszystko.html

odpowiedz
starszy - 05.04.2020 / 18:33, *.plus.pl

Jeden z większych wczasowiczów w Legii. Wiecznie kontuzjowany. Nie nameczyl się ale nieźle zarabial. Po odejściu od nas nikt go nie chcial. Mistrzostwo w 2006 załatwił Outarra który przy Choto zarabiał grosze dlatego odszedł. A te teksty o rasizmie i płacze w zagranicznych telewizjach to po prostu żenada. Skorża w 2011 wreszcie posadzil go na ławce i postawił na Komorowskiego który przynajmniej zawsze walczył ambitnie. Choto ,,błyszczał,, w meczach ze slabeuszami i w meczach z trudnymi rywalami zawsze byl kontuzjowany . Podsumowując nie nameczyl się ale zarobił ulubieniec itiotow i kochających inaczej którzy niestety zaczęli przylazic na nasz stadion.

odpowiedz
Ja i już - 23.05.2020 / 15:51, *.play-internet.pl

@starszy: coś ci się stadiony pomyliły?! Nie ta droga!

odpowiedz
Miodek , Vuko hmmm ? - 05.04.2020 / 17:48, *.com.pl

W prasie rozpisują się o tym , że Prilo" chciał zimą wrócić do Legii za nie duże pieniądze . Może ten temat poruszyć . Czemu Legia nie zdecydowała się na zatrudnienie byłego zawodnika Legii ?

odpowiedz
Cult⚽️Legia - 04.04.2020 / 22:37, *.188.186

Napewno gdzieś w Zimbabwe jest nowe czarne złoto✨

odpowiedz
(L)istek - 04.04.2020 / 18:15, *.play-internet.pl

Ktoś jest w krzakach.Kto to kto to kto to:)

odpowiedz
Adson 78 - 04.04.2020 / 16:55, *.plus.pl

Dickson Choto czarne złoto !!! oprócz Jacka Zielińskiego , Artura Jędrzejczyka to najlepszy nasz stoper !!!

odpowiedz
Rafał - 04.04.2020 / 14:47, *.amazonaws.com

Super cykl, dzięki

odpowiedz
Kass - 04.04.2020 / 13:53, *.amazonaws.com

Ja pamietam inna przyśpiewkę :
Wisła szmato
Choto Choto Choto
Co ty na to
Choto Choto Choto

odpowiedz
Mateusz z Gór - 04.04.2020 / 12:01, *.inetia.pl

Ja pamiętam, jak w pierwszych meczach Jacek Zieliński mu palcem pokazywał gdzie podawać. A niedługo potem, w obliczu kontuzji tego drugiego, sam grał po szerokości jak kapitan w trójce z tyłu.

No i mówiło się, że do Legii trafił, bo w którymś meczu odbił głową tak we własnym polu karnym tak, że piłka odbiła się od murawy dopiero za połową.

Jeden z najlepszych stoperów XXI wieku w Polsce. Mógł osiągnąć więcej, ale średnio przestrzegał diety, co przyśpieszyło koniec jego kariery.

odpowiedz
Barabasz - 04.04.2020 / 10:23, *.chello.pl

DIGSON CZOTO CZARNE ZŁOTO!

odpowiedz
bep - 04.04.2020 / 09:43, *.chello.pl

Nawet mój pięcioletni syn, który jeszcze nawet nie był na Ł3, na moje zawołąnie: Kto to? Kto to? Odpowiada: Disckson Choto, czarne złoto! :)

odpowiedz
Zgred - 04.04.2020 / 03:16, *.02.net

Nawet doczekał się ekipy hip hop która gra do dzisiaj pod nazwą DIXON 37 to jego wiek :)

odpowiedz
Gruby - 03.04.2020 / 18:33, *.centertel.pl

To jest to!

odpowiedz
WL - 03.04.2020 / 16:06, *.chello.pl

Dickson Choto jest wspanialy szkoda tylko ze nie bialy ;) to jeszcze gdzies uslyszane

odpowiedz
rty - 03.04.2020 / 15:33, *.chello.pl

Krążył wtedy czasami taki okrzyk na Żylecie:

Gniazdowy: Coś jest w krzakach!
Żyleta: Co to? co to? co to? Dixon Choto!

odpowiedz
Juno - 03.04.2020 / 19:23, *.chello.pl

@rty: a nie - Kto to ? Kto to? Dixon Choto!

odpowiedz
Marcianeeek - 03.04.2020 / 15:17, *.tpnet.pl

Skała Zimbabwe.

odpowiedz
ooon - 03.04.2020 / 14:38, *.inetia.pl

Ach Dixie, "czarna skała z Zimbabwe", jeden z najlepszych stoperow jaki u nas gral w XXIw., jesli nie najlepszy.

odpowiedz
Dickson Chotowski - 03.04.2020 / 14:29, *.btcentralplus.com

On i Outtara....Dwie Wieże !!

odpowiedz
Arg - 03.04.2020 / 14:21, *.h2dns.net

A później poszedł do, chyba angielskiej, telewizji skarżyć się na rasizm na Ł3...

odpowiedz
Buhaha - 03.04.2020 / 14:37, *.play-internet.pl

@Arg: piątunio za mocno wszedł na kwarantannie?

odpowiedz
Grigol - 03.04.2020 / 17:58, *.tpnet.pl

@Buhaha: Arg ma niestety racje to było chyba dla stacji sky przy okazji meczu repry badź europucharów już dobrze nie pamiętam

odpowiedz
prawda - 03.04.2020 / 18:34, *.play-internet.pl

@Arg: a co nie ma rasizmu na stadionach? Sam pamiętam jak pół Żylety udawało małpy, albo flagi typu White Legion, nie bądźmy hipokrytami...

odpowiedz
@ - 03.04.2020 / 19:13, *.master.pl

@Arg: powiedział prawdę.. trzeba walczyć z rasizmem !!

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 03.04.2020 / 20:21, *.play-internet.pl

@@: A czym w/g Ciebie jest rasizm?.

odpowiedz
oLaf - 04.04.2020 / 13:27, *.vectranet.pl

@@: czy rasizmem jest że ja uważam, ze ten białas Novikovas gra padakę za 100 000zł mies. ???
Jeżeli tak - to jestem rasistą!!!! ; )))

Bardzo często jak jakiś murzyn się opieprza (albo za dużo waży bo jest leniem) to nagle podnosi ZASTĘPCZY temat rasizmu...)

odpowiedz
robson - 03.04.2020 / 14:15, *.chello.pl

mega pozytywnie , powodzenia !

odpowiedz
Twardy Legiunia - 03.04.2020 / 13:08, *.chello.pl

Prawdziwa legenda Legii jak Brychczy, Deyna czy Jacek Zielu Zieliński!
Pozdro Dykson!

odpowiedz
Darek - 03.04.2020 / 13:23, *.137.131

@Twardy Legiunia: jak Brychczy ? Deyna? trochę przesadziłeś.

odpowiedz
Prg - 03.04.2020 / 17:21, *.centertel.pl

@Twardy Legiunia: Stawiasz na równi Kazia Deyny z diksonem choto? hah k... dowaliłes do pieca

odpowiedz
oLaf - 03.04.2020 / 12:41, *.vectranet.pl

fajny gość to jedno, a drugie to to że powinien być naszym łowcą głów (trochę głupio to zabrzmiało ; )), dobra - skautem w Afryce!!!

odpowiedz
Juri - 03.04.2020 / 12:20, *.centertel.pl

Gość z numerem buta 56.

odpowiedz
098 - 03.04.2020 / 15:36, *.chello.pl

@Juri: Ja słyszałem że nie z numerem buta ale miał stopę 56 cm, normalnie Yeti z Zimbwabwe.

odpowiedz
dog - 05.04.2020 / 16:16, *.centertel.pl

Stopa 56 cm? Kogoś poniosło. Przyłóż miarkę do stopy i sobie zwizualizuj taka długość. Nr buta 56 to tez przesada.@098:

odpowiedz
Wuja - 05.04.2020 / 19:51, *.168.134

@dog: Bez kitu, przesada czy to nr buta 56, a już stopa 56 cm to kompletny odlot. 36 cm stopa to jest realne i nr buta 46 może 48 to i tak dużo.

odpowiedz
eri - 03.04.2020 / 12:13, *.play-internet.pl

Dickson Choto!! czarne złoto!!

odpowiedz
MKK - 03.04.2020 / 12:07, *.187.4

Lubiłem go. Bardzo solidny zawodnik i skromny do tego. Nigdy nie grymasił i zarażał dobrym samopoczuciem :-) Pozdro Dickson

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.