Aleksandar Vuković - fot. Hagi / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Trener o sparingu

Vuković: Cholewiak nie został sprowadzony na obronę

Woytek i Hagi, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- Po sparingu mam pozytywne wrażenia. Była to dobra jednostka treningowa - o to nam chodziło. Piąty dzień trenujemy po dwa razy dziennie, objętość pracy jest dosyć duża, więc cieszy intensywność z jaką graliśmy ten sparing. Zwycięstwo też zawsze cieszy, bo to jest fajny nawyk. Ostatnio sparing z Legionovią przegraliśmy 1-3 a potem było 7 zwycięstw, więc ogólnie do wyniku nie przywiązuję większej wagi - powiedział Aleksandar Vuković.

- Najważniejsza jest realizacja założeń, nad którymi ostatnio pracowaliśmy, czyli grze w średniej strefie boiska, gdzie drużyna musi pracować kompatkowo jako monolit. W pierwszej połowie funkcjonowało to nawet lepiej, biorąc pod uwagę, że wówczas rywale grali swoim podstawowym składem. My z kolei zdecydowaliśmy się na dwa równe składy.

- Nie jest tak, że Cholewiak został sprowadzony na lewą obronę. Nie wiem skąd takie informacje wychodzą i później ludzie dobierają do tego całą masę teorii. W trakcie sezonu mogą być różne sytuacje, ale mamy dwóch lewych obrońców, na których stawiamy. Dziś obaj zaprezentowali się nieźle. Z kolei jeżeli chodzi o skrzydła, to nie ma już takiego dużego wyboru, więc na tę chwilę nie myślę o tym czy Cholewiak będzie grał na lewej obronie. Może się tak zdarzyć, ale nie ma teraz takiej potrzeby. Cholewiak może wystąpić na dwóch stronach boiska jako skrzydłowy, wiemy też że zagrał kilka niezłych spotkań w ataku. Z kolei Pyrdoł może zagrać też na dziesiątce, lub jako fałszywe skrzydło. Obaj sprawnie się wkomponują. Myślę, że grupa dobrze ich przyjęła. Dobrze zaprezentował się też dziś Mateusz Praszelik.

- Ariel Mosór zrobił do tej pory pozytywne wrażenie, ale ma świadomość, że dużo przed nim. Zrobił pierwszy krok, oswaja się z inną prędkością grania. Dziś było widać, że kilka razy odczuł to, że musi jeszcze szybciej podejmować decyzje, ale też kilka razy dał sobie świetnie radę. Ogólnie daleka droga przed nim droga, ale na pewno jest to chłopak z potencjałem.

- Jose Kante jest ważnym zawodnikiem dla nas, który czuje odpowiedzialność na swoich barkach. Nie mam ma wątpliwości, że gdy jest zdrowy, to po prostu jest przydatny dla drużyny czy strzela czy nie. Dziś strzelił dwie, a choć mógł jeszcze jedną. Pozytywne jest to, że pracuje tak jak pracował do tej pory, a bramki są tego efektem.

- Piątek będzie dla nas luźniejszym dniem. Po pięciu dniach ciężkiej pracy czas na odpoczynek. Będziemy mieli wolne przedpołudnie, a po południu będziemy mieli zajęcia wyłącznie w hotelu. Plan jest taki by "Jędza" i "Willy" byli gotowi na kolejny sparing. Mamy jeszcze do tego meczu kilka treningów, ale liczę że wystąpią z Dynamem.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.